neti74
03.06.05, 22:06
Mój goldenek na dwa lata. Problemy ze skórą zaczęly się u niego rok temu
podczas pierwszych upałów, leczyliśmy go ok miesiąca, a w tym roku wszystko
wróciło dużo bardziej nasilone. W kilku miejscach na skórze robią mu się
takie ogniska zapalne, czerwone placki, ropiejące. Nasz weterynarz mówi, że
to typowe dla niektórych ras, m.in goldenów - bardzo gęsta sierść, w czasie
upałów skóra właśnie tak reaguje. Nie pamiętam jak to jeszcze tłumaczył. W
każdym razie pies dostaje antybiotyk, a prócz tego rany (wygolone w tym
miejscu) 2 razy dziennie polewamy mu wodą utlenioną a później jeszcze
spryskujemy neomycyną. Pies bardzo cierpi przy tych zabiegach, a ja nie wiem
jak mu ulżyć. Co gorsza, wciąż znajduję nowe "placki". Mam kilka pytań. Czy
jest jakiś środek mniej bolesny niż woda utleniona? Jak zapobiegać tej
chorobie? I przede wszystkim co zrobić, by pies nie wylizywał tych ran albo
ich nie rozdrapywał? - są w różnych miejscach, od sznupy po uda, te gdzie nie
jest w stanie dostać, np na czubku głowy goją się ekspresowo, w ciągu 2-3 dni
leczenia, inne - tygodniami.
Bardzo proszę o wskazówki, bo żal patrzeć, jak psisko się męczy, a moja
bezradność jest dobijająca.
Pozdrawiam