mara33
10.06.05, 18:45
Mam dużego psa 6 letniego, mieszaniec, wygląda jak labrador ( prawie
identyczny) tylko większy.Zaobserwowałam u niego 3 ataki w odstepach
rocznych. Polegaja one na tym , że pies nagle wstaje i tak jakby był
pijany...nie umie ustać na nogach, przewraca się, chwieje...stara sie szukać
pomocy, cały się trzęsie, lekko piszczy, jest przerażony. Raz podczas podczas
ataku 2 lata temu zwymiotował krwią. w zeszłym roku miał najgorszy atak bo
piana mu leciała z pyska i poprzewracał wszystko co miał na drodze.Kilka dni
temu atak wydał sie najmniej groźny bo natychmiast go przytulilismy i
czekalismy , aż atak przejdzie. Acha atak trwa tylko kilka minut. Co to może
być? Jak to przewidzieć? Może da się temu jakoś zapobiec? a co robic podczas
tego ataku?Z góry dziękuje za odpowiedź:)