Dodaj do ulubionych

Pies chory od ponad tygodnia - lekarze bezradni

25.06.05, 23:17
Szanowni Państwo,

chcialbym opowiedziec Państwu historia naszego ukochanego pieska - może tutaj
uda nam się znaleźć rozwiązanie problemu.

Jeszcze tydzień temu nasza sunia była okazem zdrowia - radosna, pełna
energii, chętnie chodzila na spacerki, nigdy nie chorowała. Ma około 4-5 lat -
nie wiemy dokladnie ile bo to 'znajda'. Wazy 22kg, jest wielorasowcem.

W zeszly czwartek rano zaczął sie problem. Rano pies miał wielkie trudności
ze wstaniem, trochę jakby niedowład tylnych kończyn, ogólnie osłabiony.
Poszliśmy wieczorem do lekarza. Pierwsze podejrzenie - ugryzienie kleszcza -
babeszia. Pobrano krew do badania, pes dostal komplet leków, wrociliśmy do
domu.

Wyniki badania krwi wykluczyły zarażnie babeszią. Niestety stan psa
następnego dnia bez zmian - nadal duże trudnosci z poruszaniem się,
oslabiony, silna goraczka - ponad 40C. W krwi stwierdzono leukocytoze 22 tyś.
Zapisano kroplówkę + antybiotyki.

Od tamtej pory wykonano szereg badań:

-kolejne badanie krwi - obniżona nieco leukocytoza ale nadal wysoka - 20.
Nieco podwyzszony mocznik.

- rentgen klatki piersiowej i jamy brzusznej oraz kregoslupa - nic
niepokojącego

- usg jamy brzusznej - lekkie zapalenie macicy,niewilkie torbieliki na
jajniku, ropomacicze wykluczone. Pozostałe narządy w normie.

Sunia dostaje codziennie kroplówke (500ml z 25 g/l glukozy), antybiotyki:
Excenel, enrobioflox, Profamid (przeciwbólowo), Furosemid (moczopędny).

Zdaniem lekarzy taki zestaw leków powinien przynoieśc pozytywne efekty.
Niestety jest na razie wrecz przeciwnie. Tzn. byla chwilowa poprawa, przez
jeden dzien pies sprawial nawet wrażenie powracajacego do zdrowia,(dostał
wtedy sterydy) ale stan si znowu pogarsza. Dziś sunia miała 40,7C goraczki, w
zaszadzie nie jest w stanie o wlasnych siłach wstać ani utrzmac się na
nogach. Bardzo słabo reaguje na wołanie. Apetyt też coraz slabszy, dużo za to
pije. Cieżko oddycha,zipie, ma płytki przyspieszony oddech.

Czy ktoś z Państwa ma jakieś sugestie co to może być? Wiem, ze klinika, w
ktorej leczymy psa cieszy się bardzo dobra opinia - również wśrod lekarzy z
innych przychodni. Podejrzewam, że jest to jakiś rzadki, nietypowy przypadek.
Licze na to, ze ktoś może miał z nim do czynienia i wie co robić.

Pozdrawiam,

Grzegorz Skrzypczyk
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Pies chory od ponad tygodnia - lekarze bezrad 26.06.05, 20:20
      A czy powtarzaliście badania na babesziozę??? Czasami wychodzą negatywnie co
      nie jest zgodne z prawdą.
      A jak tam wyniki biochemiczne??? Czy wykonywano badanie moczu???
      Niestety na podstawie tylko tego co mówisz trudno jest cokolwiek podejrzewać.
      Niestety nie wolno sugerować się samymi wynikami najważnejsze jest samo zwierze
      i jego obraz!!!
      A czy psiak wykazuje jakiekolwiek niepokojące objawy ze strony układu
      nerwowego??? NAdmierne pobudzenie przy jej dotyku, skurcze mięśni, drgawki
      itp???
      Pozdrawiam i z niepokojem czekam na relacje o psiaku
      3-maj się mocno razem z mieszańcem - ava
      • voip1 Re: Pies chory od ponad tygodnia - lekarze bezrad 27.06.05, 00:26
        Dziękuję Pani za odpowiedź.

        Badania na babesiozę nie powtarzano. Moczu rownież nie badano (co mnie zresztą
        dziwi, stąd m.in. decyzja o pójściu do innej kliniki, o czym pisałem w
        odpowiedzi na inny post. Na usprawiedliwienie, być może, dla dotychczasowej
        kliniki - sunia siusia bez problemów, nerki i pęchcerz na usg ok.)

        Co do układu nerwowego - raczej nie ma oznak. Oprócz problemów ze wstawaniem,
        co troszkę wygląda jakby miała nidowład tylnych kończyn - ale równie dobrze
        wynikać może z wyczerpania i bólu. Drgawek czy skurczy nie ma.
      • voip1 Re: Pies chory od ponad tygodnia - lekarze bezrad 29.06.05, 12:25
        Konsultacja w innej klinice jednak przyniosła skutki. Podejrzenie padło na
        boleriozę. Pobraliśmy próbkę krwi, szybko zawieźliśmy wczoraj do Puław - dziś
        dostaliśmy wyniki badań - potwierdzają, że sunia jest zarazona tym choróbskiem.
        Małe pocieszenie - przynajmniej wiemy wreszcie co to jest. Zła wieśc natomiast -
        poziom przeciwciał jest b wysoki (nie znamy jeszcze dokładnej liczby -
        powtarzają badanie dla pewności) i wskazuje, że sunia jest tym zarażona pewnie
        od 2-3 miesięcy. Dopiero niedawno pojawiły sie widoczne objawy. Nie wiem, czy
        istnieje szansa na wyleczenie jej z tego jezeli trwa to aż tak dlugo??

        Grzegorz
    • goldenwomen Re: Pies chory od ponad tygodnia - lekarze bezrad 26.06.05, 20:21
      moj pies tez swoją chorobe zaczął od boleści stawu u przedniej łapy poczym
      okazało sie ze ma powiekszone wezły brał sterydy, RIMADYL. Koniec ko.ńców
      okazało sie ze musiałam psa uspić bo miał chłoniaka czyli raka płuc, tez tak
      cieżko oddychała,wystąpiła opuchlizna okołoszyjna poczym psa musiałam uspić Do
      dzis nie moge sie pogodzić z jej odejsciem WSPOLCZUJE I POZDRAWIAM
      • voip1 Re: Pies chory od ponad tygodnia - lekarze bezrad 27.06.05, 00:15
        Dzisiaj byłem z nia w innej klinice - SGGW. Powtórzono badania - rtg oraz usg.
        Bez zmian. Mam nadziej, że to wyklucza chłoniaka czy inny nowotwór - chyba by
        wyszło na rtg?

        Jutro jestem umówiony na konsultację ze specjalistą - zobaczymy co wyjdzie.
        Jedyna poszlaka na razie to stan zapalny macicy - może pójdziemy tym tropem?

        Na pocieszenie piesek czuje się dziś nieco lepiej. Spadła jej gorączka, dajemy
        jej pyralginę. Chodzi, łatwiej wstaje.

        Jedna uwaga - dziś lekarka mowiła o zrobieniu posiewu z krwi, antybiogram.
        Niestety na wynik czeka się kilka dni, nawet ponad tydzień. To badanie powinno
        było zostać zrobione na samym początku choroby. Właścicieli zwierząt uczulam,
        do lekarzy apeluje - strzeżmy się rutyny! - przypadek mojej suni pierwszego
        dnia był na 95% babeszioza - dla tych 5% warto wydać parę zlotych wiecej i od
        razu robić komplet badań.

        Grzegorz

        PS. Bardzo wpółczuję z powodu utraty pieska. Kilka lat temu zmarła po długiej
        chorobie nowotworowej nasza poprzednia sunia - 13 letnia foksterierka. Mieliśmy
        ją uśpić, ale w dniu kiedy już zdecydowaliśmy sie to zrobić zmarła śmiercią
        naturalną.
    • rezurekcja a ekg? 27.06.05, 09:44
      Nie musi tak byc w Waszym przypadku.
      Nasz owczarek ma probelmy z sercem, z tego wynikaja problemy z chodzeniem,
      zwlaszcza z tylnymi konczynami.
      Innych objawow nie ma.
      Ale moze warto zrobic ekg.

      pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka