Dodaj do ulubionych

Chory królik

01.07.05, 21:25
Mam rocznego królika, nigdy nie było z nim problemów, ale dzisiaj od rana
zachowuje się baardzo dziwnie: nie chciał wyjść z klatki - z reguły
wyskakiwał i gnał po mieszkaniu jak oszalały; nie chciał swojego ulubionego
dropsa, od którego zawsze zaczynaliśmy dzień; miseczka z wczoraj stała
pełna!! Dzisiaj również nic nie zjadł. Jest osowiały i mało ruchliwy. Kiedy
zdecyduje się opuścić klatkę, to zaraz znajduje jakieś miejsce, żeby się
położyć. Leży z wyciągniętymi tylnymi łapkami ale głowę trzyma wysoko. Trochę
pije, ale wygląda to tak, jakby sprawiało mu to ból, pije bokiem - wyciągając
język na lewą lub prawą stronę - czy mogą go boleć zęby???
Obserwuj wątek
    • aganiok32 Re: Chory królik 01.07.05, 23:14
      Mialam kiedys krolika. Mial krzywy zgryz i nie scieraly mu sie zeby. Jak sie
      okazuje nie tylko siekacze rosna, ale zeby w pyszczku w glebi podobne tez.
      Przestal jesc, miejscowi weterynarze nie wiedzieli co jest grane. Pojechalam z
      krolikiem do kliniki w Warszawie, gdzie zajal sie nim lekarz, ktory sie znal na
      tych zwierzatkach. Przycial mu zeby ale powiedzial, ze dla kroilika glodowka
      jest niebezpieczna, moze miec juz chora watrobe i nie wiadomo czy przezyje.
      Krolik juz nie zaczal normalnie jesc i wkrotce padl.
      Uwazaj, jesli nie je moze to byc dla niego niebezpieczne. Najlepiej moze od
      razu idz z nim do dobrego weterynarza.
    • avasawaszkiewicz Re: Chory królik 03.07.05, 14:26
      Bardzo Cię proszę dla dobra zwierzaka MIGUSIEM DO LEKARZA!!! To może byc problem
      zarówno zębowy jak i przycyzną tego stanu mogą być bezoary. W jadnym i drugim
      przypadku sprawa jeśli chodzi o królisie jest dość poważna. Faktem jest, że
      gryzonie należą do zwierzątek, które nie powinny mieć przestojów w jedzeniu.
      Może dość u nich wówczas do słuszczenia wątroby.
      Pozdrawiam - ava
      Odezwij się proszę co i jak
      • miszi Re: Chory królik 05.07.05, 13:46
        Jeszcze tego samego dnia pojechałam do weta. Było OK. Podróż była dla królika
        tak stresująca, że w poczekalni zjadł prawie całe siano, które miał w klatce.
        Lekarz go osłuchał, pomacał i stwierdził, że nie ma widocznych powodów, dla
        których zwierzątko nie je. Zęby zdrowe, sierść lśniąca i miękka, brzuch miękki.
        Na wszelki wypadek dał mu zastrzyk na wydzielanie żółci i chyba to mu pomogło.
        Na drugi dzień rano króli zjadł trochę siana i był bardziej niż poprzednio
        ożywiony. W końcu zrobił dwie wielkie i śmierdzące kupy i teraz wszystko jest
        już OK. Królik biega jak oszalały, je i pije normalnie. Przypuszczam, że zjadł
        za dużo tektury, znalazłam w pokoju karton, a właściwie to, co z niego
        zostało... Dzięki wszystkim za troskę!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka