Dodaj do ulubionych

chory szczurek RATUNKU!!!

18.07.05, 20:43
hej, mam kłopot z moją szczurką:(
trochę nie było mnie w domu (wyjazd)- teraz wróciłam, a moja szczurka bardzo
gruba i w dodatku ma jakieś żółte coś na skórze, podobne do łupieżu, chyba
jakaś grzybica.
nie za bardzo wiem, jak zdrowo ją odchudzic - na razie daję jej same chude
rzeczy i staram się żeby dużo się ruszała.
z tym problemem na skórze nie mam pomysłu, a nie znam weterynarza, który by
się znał na szczurkach...
proszę o pomoc, gdyby ktoś coś wiedział
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: chory szczurek RATUNKU!!! 19.07.05, 11:14
      chomiczek4 napisała:

      > trochę nie było mnie w domu (wyjazd)- teraz wróciłam, a moja szczurka bardzo
      > gruba

      A co dostawala do jedzenia pod Twoja nieobecnosc? Cos bardzo innego? Przepytaj
      opeikunow, niech szczerze zeznają.
      W jakim jest wieku szczurzynka?
      Bo sie jeszcze zastanawiam, czy ta tusza to nie jest jakas narosl. Czy
      szczurzynka jest rownomiernie "utyta"?

      > i w dodatku ma jakieś żółte coś na skórze, podobne do łupieżu, chyba
      > jakaś grzybica.

      na moje wirtualne oko wyglada na lojotokowe zapalenie skory, ale zeby diagnoza
      byla rzeczywista powinien to zobaczyc lekarz. Bo moze wygladac ale nie byc.
      Czy ten lupiez jest na calym ciele czy tylko w jendym punkcie?

      > nie za bardzo wiem, jak zdrowo ją odchudzic - na razie daję jej same chude
      > rzeczy

      to znaczy co je?

      > i staram się żeby dużo się ruszała.

      ruch nie zaszkodzi, byle nie byl zbyt forsowny.
      Grubemu wszystko przychodzi z wiekszym trudem.

      > z tym problemem na skórze nie mam pomysłu, a nie znam weterynarza, który by
      > się znał na szczurkach...

      a skad jestes?
      MOze my znamy.
      • chomiczek4 Re: chory szczurek RATUNKU!!! 19.07.05, 20:18
        kiedy mnie nie było, dostawała pestki słonecznika, dyni, chleb, ziemniaki - to
        z tuczących rzeczy, bo owoce i warzywa, no i mieszankę ziaren też jadła
        teraz daję jej ziarna, owoce i warzywa, ryż i kaszę (ale minimalnie, rzadko),
        twarożek - robię to trochę na wyczucie, nie wiem, czy dobrze.
        szczurka ma conajmniej 1,5 roku - dokładnie nie wiem, bo nie jestem pierwszą
        właścicielką, jest równomiernie gruba. odkąd wróciłam (parę dni)jest podobno
        żywsza, z resztą widzę, że robi postępy i codziennie jest nieco bardziej
        sprawna.
        "łupież" ma na całym ciele, trochę jej wychodzi sierśc - ale to wygląda tak,
        jak komuś bardziej wypadają włosy - więcej, ale równomiernie, nie kępkami.
        co do weterynarza - jestem ze Szczecina, ale nie mam znajomych ze szczurkami,
        żeby mogli mi kogoś polecic.
        na internecie znalazłam, że na "łupież" można stosowac nizoral (rozcieńczony, 3
        razy, co dwa dni) albo przemyc szczurkę oliwą z oliwek (tylko pewnie by to
        zlizała - nie wiem, czy by nie zaszkodziło). puszczam ją kilka razy dziennie
        żeby pobiegała - na razie jeszcze się toczy... - ale nie za forsownie, po
        trochu, żeby mi nie padła...

        w sumie wszystko robię na wyczucie, nie wiem czy dobrze, a nie chcę jej
        zaszkodzic. w każdym razie dzięki za pomoc :)))
        • rezurekcja szczurnięty lekarz w Szczecinie 20.07.05, 11:40
          w pierszwych slowach tradycyjnie zaprosze do Szczurowa, tu wejscie
          free.of.pl/s/szczury/lista_dyskusyjna.html
          oraz polece dobrą strone o szczurach z wejsciem na liste i na forum
          free.of.pl/s/szczury/start.html
          a tu wejscie na samo forum
          www.szczury.org/index.php

          chomiczek4 napisała:

          > kiedy mnie nie było, dostawała pestki słonecznika, dyni, chleb, ziemniaki - to
          > z tuczących rzeczy, bo owoce i warzywa, no i mieszankę ziaren też jadła
          > teraz daję jej ziarna, owoce i warzywa, ryż i kaszę (ale minimalnie, rzadko),
          > twarożek - robię to trochę na wyczucie, nie wiem, czy dobrze.

          no, to dobra dieta moim zdaniem. Zreszta, wiekszosc ludzi na Szczurowie ma
          problem jak odchudzic szczura. NIeliczne sa szczuple, reszta to tluscioszki.
          Szczury, nie ludzie.
          POmyslalam sobie, ze szczurzynka mogla ze stesu wiecej jesc pod Twoja nieobecnosc.

          > "łupież" ma na całym ciele, trochę jej wychodzi sierśc - ale to wygląda tak,
          > jak komuś bardziej wypadają włosy - więcej, ale równomiernie, nie kępkami.

          troche to wygalda tak, jak wspomnane juz lojotokowe zapalenie skory, ktore mial
          moj szczur. Tez mial taki lupiez zoltopomaranczowy, faktycznie po kapieli w
          nizoralu pomoglo.
          Ale pierwsza zasada w leczeniu szczurow brzmi: nie lecz na wlasna reke, idz do
          lekarza.

          ZAtem idz do lekarza.

          Na forum Szczury polecaja
          dr Jacek Ostaszewski
          Fioletowa 43 os. Bukowe
          tel. 0-501 30 69 81
          w tej samej lecznicy: dr Witold Pietrzak

          oraz z Chomikowa:
          dr Jacek Kostka
          al. Wojska Polskiego 244
          tel. (091) 48 76 434

          tez dwa adresy z Krolikowa, ale troszke niepewne
          1. dr n. wet. Andrzej Chmielewski
          ul. Krakowska 60a
          tel. 435-73-44
          kom. 0604-96-78-27
          czynne: pon-pt. 16-19 sob-ndz 12-13

          2. dr Marek Chmielewski
          ul. Witkiewicza 487-89-58
          kom. 0606 22 05 83
          czynne: pn-pt 10.30-13 oraz 16-18.30
          sob-ndz. 9.30-11.30

          nie polecaja Kliniki Pepiaka na Slonecznej. Mimo ze ma w swojej ofercie
          leczenie gryzoni.
          Zadzwon i upewnij sie, czy jest lekarz od gryzoni. Koniecznie sie upewnij czy
          jest specjalista od gryzoni, a nie czy przyjmuja szczura, bo te adresy mam z
          roznych forow, a tam sie zdarza, ze ludzie wpisuja kazdego lekarza, ktory wydal
          im sie mily a robil gryzoniowi tylko zastrzyk.

          Pry okazji zrob przeglad ogolny, takze zabki czy nie sa za dlugie.
          Na tusze lekarz wiele nie poradzi mom zdaniem.
          Jezeli to bedzie rzeczywiscie lojotowkeo zapaleni skory, to wtedy kapiel w
          nizoralu pomoze.
          Na wszelki wypadek podam juz teraz, jak ja kapalam swojego szczura wg zalecen
          "rodzinnego" moich szczurow.
          Kupic nizoral-jednorazowke.
          Nakapac troche szamponu do miseczki,
          nalac troche wody, zrobic piane.
          Piane naniesc na futerko, delikatnie wmasowac.
          Chwileczke potrzymac na futerku.
          Ostroznie splukac letnia woda, niekoniecznie pod biezaca. JA splukiwalam gabka.
          Wytrzec delikatnie, dosuszyc, najlepiej wlasnym cialem, czyli za pazucha. Nie
          suszarka. Zwierza "na wolnosc" wyuscic calkiem suchego.

          CAly czas trzeba uwazac,zeby sie z wierzatko nie wysliznelo. bo po pierwsze
          bedzie sie wyrywac, po drugie w szamponie bedzie bardziej sliskie.

          KOniecznie dobrze wysuszyc.

          > co do weterynarza - jestem ze Szczecina, ale nie mam znajomych ze szczurkami,
          > żeby mogli mi kogoś polecic.

          U nas na Szczurowie (czyli na liscie) jest kilka osob.

          > albo przemyc szczurkę oliwą z oliwek

          Nie znam tego sposobu. "Rodzinny" nie wspominal,a jest bardo powazany.
          Poza tym, wyobrazasz sobie te tlusta smuge po przejsciu naoliwkowanego
          zwierzecia? N o i trudno bedize w reku utrzymac, bo sie bedzie wyslizgiwac.

          > w sumie wszystko robię na wyczucie, nie wiem czy dobrze, a nie chcę jej
          > zaszkodzic. w każdym razie dzięki za pomoc :)))

          Ja szczury mialam bardzo krotko, dlatego nie jestem najlepszym zrodlem
          informacji. Zaprzaszam na liste, ewentualnie na forum, tam bywa nasza
          kolezanka Krwiopijka ze Szczurowa, dysponujaca duza wiedza o szczurach.

          UPIeram sie przy wizycie u szczurnietego lekarza, ale w razie draki z tym
          przypadkiem mozesz tez isc do zwyklego choc lepiej do dermatologa, bo to w koncu
          problem skorny. PRObelemem moze byc tylko, ze ogolny wetryanrz moze nie miec
          pomyslu czy pojecia, jak takiemu malemu zwerzeciu zaaplikowac srodek.

          Zdrowia zyczymy.
          Jesli odkryjesz nowego specjaliste od gryzoni, to mnie poinformuj. Gryzonie i
          zajeczaki to osobna specjalizacja wsrod weterynarz, nie wszyscy ja wybieraja.
          Podobnie jak specjalizacja na ptaki czy gady.
    • blueone Re: chory szczurek RATUNKU!!! 19.07.05, 12:04
      Jeśli jesteś z Warszawy to mogę polecić dr. Seweryna. Przyjmuje na Bemowie, ul
      Lencewicza 2a, tel. 638 26 11.
      Z tego co wiem przyjmuje też w innej lecznicy ( chyba na Ursynowie) ale
      najlepiej spytać jego samego.

      Zobacz też link: www.szczury.rzeszow.info.pl/portal.php?
      podstrona=choroby3 ( są tm też polecani inni lekarze z Warszawy i innych miast.

      Daj znać co ze szczurkiem.
      Pozdrawiam
    • avasawaszkiewicz Re: chory szczurek RATUNKU!!! 20.07.05, 13:38
      Stosowana dieta jest prawidłowa, ale jeśli chcesz odchudzić szczurka powinnaś
      wyeliminowac wszelakie tuczące ziarna jak chociażby - ziarna słonecznika. Do
      tego powinnaś a zwłaszcza teraz kiedy jest tego pełno podawać mu dużo warzyw,
      zielonek itp o ile oczywiście nie ma po nich biegunki i innych problemów jak
      wzdęcie. No i pamiętaj o tym ale nowe jedzenie wprowadzac stopniowo i nie
      jedynie :).
      Co do skóry to dziękuje rezurekcji za najważniejsze słowa o których nie
      powinniśmy zapominać " NIE LECZYMY NA WŁASNĄ RĘKĘ i szczególnie gryzoni, które
      są bardzo wrażliwe na wiele leków i często dochodzi do ich śierci z powodu
      niewiedzy i głupoty, może nie bedę mówić czyjej :).
      Także uważam, że powinnaś wybrać się do do lekarza aby skontrolował problem
      skórny Twojego szczurka. Łupież to objaw a nie przyczyna. Należy leczyć
      przyczynę a nie jej efekt. Przez internet nikt Ci nie powie dlaczego Twój
      szczurek ma taki problem. Wybierz się wiec do dermatologa lub też specjalisty
      od gryzoni.
      Pozdrawiam - ava
      • chomiczek4 Re: chory szczurek RATUNKU!!! 21.07.05, 23:42
        dzięki wszystkim za pomoc:)))
        szczurka ma się coraz lepiej, dziś nawet wspięła się nieco po ścianie klatki -
        oczywiście zwabiona jedzeniem ;))) ale już nie jest taka ociężała.
        co do wtwerynarza... pewnie mnie udusicie, ale nie miałam kiedy pójśc - znów
        wyjeżdżam, na szczęście tylko na tydzień, może nie będzie źle (przedtem nie
        było mnie 2,5 miesiąca, to kawał życia u szczura...)
        kupiłam jednak szampon - novozoral - aptekarka powiedziała, że działa jak
        nizoral, ale mniej podrażnia skórę - umyłam chory kawałek skóry u mojej Mysi,
        nawet nie wyrywała się za bardzo i zniosła to dzielnie, zrobiłam to wg
        wskazówek Rezurekcji, dzięki - jest duża poprawa, po dwóch dniach powtórzę, mam
        nadzieję, że już będzie dobrze :)
        dam Wam znac, co z Mysią i dzięki za pomoc :)))
        • rezurekcja kapiele.... 22.07.05, 09:55
          chomiczek4 napisała:

          > ale już nie jest taka ociężała.

          upal zelzal. To tez ma sowje znaczenie.
          Kiedy jest bardzo goraco warto włozyc szczurowi do klatki lub an wybieg
          kafelek schlodzony w lodowce (lub szmatke)

          > co do wtwerynarza... pewnie mnie udusicie, ale nie miałam kiedy pójśc

          Nie mamy takiej mozliwosci, ale czuj sie obsobaczona.
          Kurde,przeciez pisalam, nie leczyc na wlasna reke...
          Na szczescie , nie wyglada to na schorzenie wymagajace natychmiastowej
          interwencji lekarskiej, ale nie baw sie w "malego weterynarza".


          > - jest duża poprawa,

          tzn. co sie stalo?
          Bo przypuszczam ze poprostu te pomaranczowe platki odpadly po kapieli.
          NIe wiem, cy niezbedne jest powtarzanie kapieli juz po 2 dniach. Lepiej pojsc
          do lekarza. I teraz raczej obserwowac niz kapac ponownie. Ja bym tak zrobila.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka