Dodaj do ulubionych

przejechana łapka :(

12.09.05, 23:46
Wczoraj moj tata niefortunnie przejechal tylna lape naszego pieska :(. Piesek
zyje, ponadto ani razu nie pisnal z bolu. Podejrzewam, ze jest to spowodowane
szokiem. Bylismy u weterynarza, ktory jednak nie potrafil niczego konkretnego
stwierdzic :(. Poczatkowo balismy sie, ze Sara (tak sie wabi nasz pies)
stracila czucie w tylnych lapach. Wizualnym skutkiem tego przykrego zdarzenia
jest to, ze lewa tylna lapa jest przekrecona tzn. zamiast na zewnatrz jest
skierowana do wewnatrz.
Dzisiaj zrobione zostaly zdjecia rentenowskie, ktore takze podobno nic nie
wykazuja, nie ma zadnego pekniecia, zlamania lub innego uszkodzenia.
Nie wiemy co sie dokladnie stalo i to jest najgorsze :(. Sara od wczoraj lezy,
ma bardzo szybki oddech. Na dodatek nic nie je, nie zalatwia sie, tylko pije
wode. Probuje od czasu do czasu sie ruszac ale wyglada to tak, jakby miala
niedowlad tylnych lapek :( (moze nimi ruszac ale nie potrafi na nich stanac).
Czy wie ktos z Was co moglo sie stac? I co mamy robic? :(
Obserwuj wątek
    • bisbal Re: przejechana łapka :( 13.09.05, 02:20
      Iść do innego weta.
    • tege lekka poprawa 13.09.05, 08:25
      Dzisiaj rano sama stanela, zalatwila sie. Przeszla kilka metrow, wyraznie jednak
      kulejac na ta wykrecona lapke. Nadal oddycha nienaturalnie szybko. Dzisiaj
      pewnie pojedziemy do innego weterynarza.
      • madzialenka82 Re: lekka poprawa 13.09.05, 09:46
        Pewnie była w szoku. Wet powinnien dać jej jakiś lek na osłabienie gorączki bo przypuszczam, ze w szoku dostała gorączki nawet a po za tym coś przeciwbólowego.

        Podobnie miałam z kotem, tylko ten miał połamane udo.
      • tege nadal jest zle :( 14.09.05, 21:04
        Sara nadal nie chodzi, calymi dniami lezy, tylko czasem probuje wstac. Je, pije,
        zalatwia sie. Jak ja postawimy to chodzi, jednak wyglada to tak jakby nie miala
        pelnej wladzy w tylnych lapach (glownie w lewej) :(. Znowu powrocila mysl, ze
        jak sie nie poprawi i pies bedzie cierpial to trzeba bedzie go uspic :(((. Nie
        wiem co mam robic :(.
        • jottka Re: nadal jest zle :( 14.09.05, 22:11
          no zaraz, ale co wet powiedział? to jest podstawa, a nie własny ból, choc
          zrozumiały, na widok biednego ciapka

          no i weź oprzytomnij, trzy dni minęły od wypadku, a ty chcesz psa usypiać??? i
          dlaczego ją stawiasz na chorą łape? przeciez to tylko sprawia jej ból i utrudnia
          powrót do zdrowia, przy takich urazach to moze i pare miesiecy potrwac, zanim
          odzyska siły, to jest żywa istota, a nie maszyna do naprawy:) uszy wzwyż
          • tege Re: nadal jest zle :( 14.09.05, 23:01
            z tym usypianiem przesadzilem, nie dam tego zrobic, chyba ze pies naprawde
            bedzie cierpial.
            Co weterynarze powiedzieli? Wlasnie w tym sek, ze nic, nie wiedza co sie
            dokladnie stalo :/. Nie ma zadnego fizycznego urazu (przynajmniej widocznego).
            Mam nadzieje, ze Sara odzyska wladze w tylnych lapach... :( One ja nie bola,
            pies zachowuje sie tak jakby nie do konca je czul...
            • jottka Re: nadal jest zle :( 14.09.05, 23:18
              no ale jeśli to 'tylko' potłuczenie, że tak to nazwę, to na pewno jest obrzęk,
              siniaki, te rzeczy, same obrzęknięte tkanki mogą uciskać na nerwy i dawać ten
              efekt 'bezczucia' - za krótki czas upłynął, musisz spokojnie czekać i stosować
              lekarstwa, jakie ci pewnie dali

              i daj jej spokój, jeśli pies ma apetyt i normalnie sie załatwia, to w takim złym
              stanie nie jest:) nie stawiaj jej na łapy, ani w ogóle nie każ jej sie ruszać
              niepotrzebnie - no pomyśl, jakby tobie ktoś przejechał stopę, to miałbyś ochotę
              na spacer? niech sobie leży spokojnie na posłaniu (cisza i spokój wokoło,
              żadnych nękających w kółko psa domowników:) i wraca do zdrowia

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka