Dodaj do ulubionych

nużeniec u psa

04.10.05, 09:25
Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że mój 7-miesięczny collie ma nużeńca.
Jestem laikiem, to mój pierwszy pies i na wstępie od razu takie problemy...
Wet powiedział, że leczy się to długo i trudno.
Czy mozna wiedzieć coś więcej - jakie są szanse na wyleczenie, jak to
rozpoznać itp..
Obserwuj wątek
    • cassis Re: nużeniec u psa 04.10.05, 10:05
      I jeszcze jedno pytanie - gdzie w Warszawie lub okolicach mogę zbadać
      zeskrobiny skórne w kierunku nużeńca?
      Na razie lekarz leczy alergię, a potem powie że nic z tego, może to nużeniec,
      To wolę zbadać od razu, po co wyrzucać kasę w błoto?
      • skrabi0 Re: nużeniec u psa 04.10.05, 10:07
        na SGGW,albo zadzwoń do lecznicy na Gagarina...
        • anna.galusinska Re: nużeniec u psa 04.10.05, 10:12
          Mój Cane Corso miał nużenca, miał zaatakowane powieki, a ma trzecią powiekę, tak
          więc to jeszcze gorzej, i kilka innych miejsc. Najgorsze były oczy, jednak
          zostaly zeskrobane te cholerstwa i po smarowaniu antybiotykiem sprawa sie
          zamkneła. To nie takie straszne i da się niedrogo wyleczyć , musi byc jednak
          dobra diagnoza. Ja niestety mieszkam w Łodzi tak więc nie polecę żadnego lekarza
          w W-wie.
          Pozdrawiam
      • cassis Re: nużeniec u psa 04.10.05, 13:48
        Rozmawiałam dziś z hodowcą - twierdzi że nigdy u żadnego z jego piesków nie
        występowały problemy skórne - wierzę mu. Po sąsiedzku mieszka tata collie, ona
        ma matkę, zaprasza mnie żebym obejrzała...
    • anna.jozwik Re: nużeniec u psa 04.10.05, 16:26
      Nużeńca leczy się długo, ale za to skutecznie - czyli można wyleczyć. Nie jest
      to nawet droga terapia, więc proszę być dobrej myśli.
      Najlepiej rozpoznać tę chorobę pobierając głęboką zeskrobinę ze zmian skórnych -
      taką aż do pierwszej krwi. Taką zeskrobinę ogląda się następnie pod
      mikroskopem, wcześniej poddając ją działaniu odczynnika chem. Większość dużych
      lecznic w Warszawie wykonuje takie badanie; sądzę że dobrze byłoby wziąć za
      słuchawkę i podzwonić po najbliższych dużych lecznicach. Ja oczywiście polecam
      Klinikę Małych Zwierząt SGGW przy Nowoursynowskiej 159C.
      • michiko Pani Doktor ma rację. Mój beagle miał i wyszedł. 05.10.05, 11:18
        Jednak leczenie rozpoczeto bardzo wcześnie.
        lekarz twierdzi ze szczenieta zarażają sie w przy matce.
        U mnie leczono to kilkoma zastrzykami i opryskiem z amytrazy. Acha i podawałam
        psu preparat witaminowy SA37. Leczenie trwało ok 4 tygodni. Teraz piesek jest
        zdrowy i ani śladu pasożyta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka