Dodaj do ulubionych

gronkowiec

17.09.02, 18:32
mój bokser ma gronkowca w uchu, a ostatnio pojawił się również na mordzie i
łapach. pies męczy się przepotwornie, ponieważ permanentnie swędzą go uszy i
morda. wygląda to przeohydnie - łyse placki podeszłe krwią i ropą.
odwiedziłam już wielu weterynaży, ale jak na razie żadna kuracja nie dała
nawet chwilowej poprawy! Spośród caałej listy leków (na pdst. wymazu z uszu i
krwi z ran na pysku) wrażliwy jest jedynie na streptomycynę i ryfaksyminę.
Prosze mi poradzić czy jest jakaś metoda (może autoszczepionka) i gdzie moge
znaleźć kompetentnego specjalistę? wiem, że nie da się tego wyleczyć, ale
może da się pomóc psu, żeby tak nie cierpiał.
Obserwuj wątek
    • adam.pietron Re: gronkowiec 18.09.02, 11:06
      Gronkowiec ,o którym tak często z przerażeniem wspominają właściciele nie jest
      aż taki straszny jak o nim opowiadają – choc może przysporzyć wielu kłopotów i
      to dosyć poważnych.
      Gronkowiec psi – czyli staphylococcus intermedius – pośredni, występuje u
      wszystkich psów naturalnie na skórze , podobnie jak u każdego z nas ludzi – ze
      skóry naszych rąk można wysiać gronkowca złocistego . I w większości
      przypadków nie powoduje żadnych problemów – żyje sobie obok, a właściwie na
      naszym psie i nie sprawia problemów. A z do czasu gdy pojawi się miejscowy
      spadek odporności skóry , spowodowany np. alergią , zaburzeniami w
      odżywianiu , zamoczeniem i maceracją skóry wspomnianych łap i uszu , czy tez
      przerwaniem ciągłości skóry czy naskórka. Wtedy nasz gość ma możliwość
      rozrabiania bo pojawią się warunki odpowiednie dla jego nadmiernego rozwoju a
      obrona organizmu jest osłabiona lub zajęta czymś innym.
      To prawda czasem jest trudno ograniczyć zapędy wzrostowe gronkowca
      pośredniego – szczególnie w uszach ale nie tylko – dlatego w walce z nim
      konieczna jest niestety wytrwałość i konsekwencja – antybiotykoterapia tak
      naprawdę powinna trwać nie krócej niż trzy tygodnie – a zdarza się ,ze o wiele
      dłużej – jeden z moich pacjentów z zapaleniem wałów pazurowych z powikłaniem
      gronkowcowym musiał połykać antybiotyk przez 8 tygodni – dopiero to
      doprowadziło do trwałej poprawy – teraz epizody zdarzają się raz na pół roku i
      udaje się je opanowywać bez antybiotykoterapii ogólnej.
      Co do autoszczepionki – trudno mi wypowiedzieć się na jej temat ponieważ sam
      jej nigdy nie stosowałem i nie jestem w stanie znaleźć logicznego uzasadnienia
      jej stosowania w tym przypadku.
      Co do kompetentnych specjalistów : na wszystkich klinikach wydziałowych jest
      zawsze przynajmniej jedna osoba zajmująca się dermatologią – poszukaj tez w
      dużych klinikach prywatnych – psich dermatologów jest już całkiem sporo.
      • tedhol Re: gronkowiec 21.09.02, 10:48
        Też mam psa, trzy letniego boksera,od samego początku są z nim problemy. Po
        wielu badaniach okazało się, że ma gronkowca i paciorkowca. Kilkakrotnie
        leczony był antybiotykami, każda kuracja trwała 6-8 tygodni. Niestety, poprawa
        była tylko na krótki okres czasu, 1-2 miesiące. Jest to bardzo męczące nie
        tylko dla psa, ale również dla domowników. Nurtuje mnie jednak inny problem,
        nie mogę tej informacji uzyskać od lekarza weterynarii u którego pies jest
        leczony. Czy człowiek może zarazić się od psa gronkowcem? wiem, że jest to
        groźna choroba i trudna do wyleczenia dla człowieka. Chciałabym to wiedzieć,
        gdyż boję się o dzieci.
        • adam.pietron Re: gronkowiec 23.09.02, 20:06
          Gronkowiec psi czyli tzw intermedius – pośredni zazwyczaj nie jest żadnym
          zagrożeniem dla domowników – my mamy swojego gronkowca – złocistego i z nim
          wiele problemów.
          Jedynym zagrożeniem jest stan znacznej immunosupresji – czyli niedoboru
          immunologicznego – wtedy gdy układ immunologiczny człowieka jest bardzo chory –
          np. HIV – AIDS lub poważnie zajęty inna chorobą która upośledza jego
          zdolności obronne.
          Pamiętaj że każdy , nawet zdrowy pies nosi na sobie tego właśnie gronkowca – w
          większości przypadków ( pomijając te o których wczesniej ) nie stanowi on
          zagrożenia dla domowników także dzieci.
          Pozdrawiam.
    • kaktus6 Re: gronkowiec 24.09.02, 16:33
      Mój 13-letni pies był leczony 2 miesiące, antybiotyki zmieniane były chyba 3
      lub 4 razy + sterydy, na naszą sugestie, ze pies wyraźnie odczuwa poprawę przy
      zmianie antybiotyku potem znów jest źle zrobiono antybitykobiogram, stwierdzono
      gronkowca staphyleccccus beta -naemchticus + escherichia coli (nie wiem czy
      dobrze odczytałam) gronkowiec był w nosie, pies kichał b.często krwią z ropą
      był bardzo bardzo słaby nos miał poważnie opuchnięty, weterynarz zasugerował
      uśpienie psa,twierdził, że gronkowca nie można wyleczyć i pies będzie się tylko
      jeszcze bardziej męczył. Czy to był błąd weterynarza? Mam straszne wyrzuty
      sumienia.
      • adam.pietron Re: gronkowiec 25.09.02, 12:31
        Tak naprawde trudno odnieść mi się do tego przypadku – nie wiem czy wykonywane
        były inne dodatkowe badania – RTG jam nosowych i zatok czołowych ,
        rhinoskopia , analiza krwi czy tylko antybiogram .
        Jeśli antybiogram to czy antybiotyki dobrano wedle niego i czy były stosowane
        odpowiednio długo?
        Czasem przewlekły nieżyt błony śluzowej nosa może być związany np. z
        rozwijającym się nowotworem kości sitowej , czy też błony śluzowej jam
        nosowych – wtedy nadkażenie bakteryjne jest zupełnie wtórną sprawą związaną z
        miejscowym spadkiem odporności.
        Trudno jest mi ocenić czy eutanazja była jedynym możliwym posunięciem , co do
        twoich wyrzutów sumienia – wydaje mi się , że przez dwa miesiące zrobiłaś dla
        niego na prawdę bardzo dużo – inni poddaliby się wcześniej.
        Pozdrawiam Adam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka