kachna.bubu
04.11.05, 15:10
Mój piesio miał ranę szarpaną na wierzchniej części przedniej
łapy /zaatakował go inny pies/ natychmiast pojechaliśmy z nim do weterynarza.
Okazało się , że rana była na tyle głęboka /widać było ścięgna brrrr/, że
konieczne było założenie szwu. Oprócz tego pies dostał antybiotyk i lek
p/zapalny. Codziennie zmieniałam mu opatrunki, psikałam na ranę neomycyną,
podawałam kolejne dawki antybiotyku, widać było, że rana goi się dobrze.
Po tygodniu, dzień przed terminem, kiedy miał mieć zdjęty szew, zdarł sobie
bandaż i wygryzł szew, tym samym rana znowu się rozeszła / musiał ją przez
dłuższy czas wylizywać. Nie jest już tak szeroka i głęboka jak zaraz po
pogryzieniu, ale widać, że brakuje, aby skóra się "zeszła". Jest
taka "żywoczerwona", ale nic z niej się nie sączy. Teraz po zmianie
opatrunku, pilnujemy psa, aby nie zdzierał bandaży, ale nie wiem czy to
wystarczy, aby rana się całkowicie zagoiła i czy można stosować nadal
Neomycynę w aerozolu, skoro ta rana jest taka otwarta.
Przepraszam, że tak się rozpisuję , ale proszę Panią doktor o szybką
opinię , gdyż weterynarz, który leczy naszego piesia, wyjechał na tydzień i
nie mam z nim żadnego kontaktu.
Serdecznie pozdrawiam!