Dodaj do ulubionych

Sposób na psie biegunki

22.11.05, 07:54
Mój pies ma bardzo wrażliwe jelita i często zdarzają mu się biegunki. Czy
znacie może domowe sposoby na tę przypadłość? Bardzo proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • zielony_listek karma 22.11.05, 09:45
      Sposobu na biegunki nie znam, ale jeśli te biegunki zdarzaja mu się naprawde
      ciężko, to powinnaś zmienić jego dietę na delikatniejszą karmę. Jeśli gotujesz
      sama to lekkostrawną, jeśli używasz karm gotowych to jakąś delikatną (np. typu
      lamb&rice - jagnięcina z ryżem) lub specjalistyczną. No i unikać ryzykownych
      smakołyków.

      Mam znajomego pieska z dużą alergią i on np. może jeść tylko jeden typ karmy,
      bo inne powodują kłopoty. Akurat jest to Eukanuba lamb&rice. Nie chcę wywoływać
      dyskusji na temat tej karmy - koleżanka sprawdziła wile różnych karm i naprawdę
      ta akurat przypadsowała. Dla Twojego pieska może przypasować inna karma.

      Pozdrawiam
      zielony_listek
    • hegatra Re: Sposób na psie biegunki 22.11.05, 10:19
      Dziękuję za wskazówki. Sęk w tym, że psisko nie chce jeść suchej karmy, bo
      woli "domową kuchnię". Ma specjalnie gotowaną mieszankę (ryż, delikatne mięso i
      warzywa). O jedzeniu resztek ze stołu, słodyczy itp. nie ma mowy. Mam w domu
      nospę, ale nie wiem, jak ją dawkować. Pies waży około 40 kg.
        • blue.berry Re: Sposób na psie biegunki 22.11.05, 12:07
          przy wrazliwych jelitach raczej bym odpuscila podawanie kosci. jak rowniez
          szynki, innych wedlin czy resztek.
          jesli gotowane to ryz+marchew+cielecina/drob osobno gotowane i dopoero po
          zgodtowaniu zmieszane ze soba.
          natomiast probowalabym przestawic psa na karme specjalistyczna dla wrazliwcow
          zoladkowych. dlugotrwale biegunki jednak troche oslabiaja i wyniszczaja
          organizm.
          napewno podawalabym smecte. moze lakcid dla rownowagi bakteryjnej.

          mozesz przejzec temat tutaj:
          www.molosy.pl/Forum/viewtopic.php?t=3878
          wprawdzie dotyczy on alergii pokarmowej ale jest pare niezlych rad w kwestii
          zywienia psow z problemami zoladkowymi.

          pozdrawiam
            • rezurekcja Re: Sposób na psie biegunki 22.11.05, 13:25
              hegatra, idz moze do lekarza, skonsultuj z nim dolegliwosc sowejgo psa. Leczenie
              dorazne- bo takim jest podawanie smecty - nie rozwiaze problemu
              dlugofalowego, jaki - jak sie wydaje - jest z Twoim psem.
              Niewatpliwie zmiana karmy mu pomoze. Oraz konsultacja z lekarzem.
    • hegatra Re: Sposób na psie biegunki 22.11.05, 14:24
      Wityta u weterynarza byłaby pewnie wskazana. Ale do końa tygodnia zostało mi 50
      zł. Stąd właśnie gorąca prośba do Was o poradniczą pomoc. Oczywiście, jeśli
      smecta i no-spa nie pomogą (jak zawiesinę podać psu???) to wydobędę pieniądze
      spod ziemi i się zapożyczę na lekarza.
      • blue.berry Re: Sposób na psie biegunki 22.11.05, 14:56
        zawiesine mozna podawac w duzej strzykawce z gruba koncowka. bierze sie leb psa
        pod ramie, ujmuje w dlon pysk, wsadza strzykawke i powoli wstrzykuje zawiesine.
        generalnie do przetrenowania z sama woda np. zeby nie tracic leku:)
    • hegatra Re: Sposób na psie biegunki 22.11.05, 15:08
      Dość drakońska metoda, ale pewnie skuteczna. W każdym razie pies nie chce nic
      jeść, więc zaraz czeka go wizyta u lekarza. Jestem Wam niezmiernie wdzięczna za
      te wszystkie rady i proszę o następne, bo u mojego psiaczka biegunki -
      niestety - lubią się powtarzać.
      • patrycja.b Re: Sposób na psie biegunki 22.11.05, 20:13
        Mój piesek też miał wrażliwy żołądek i skłonność do biegunek. Wet radził jako
        doraźną pomoc gorzką mocną herbatę do picia i rónież podawanie smecty
        (podawałam strzykawką do pyska. Generalnie najbardziej służyła mu sucha karma
        (lecz nie każdy psiak ją akceptuje). Ale herbata biegunki hamowała skutecznie.
        Pozdrawiam
    • hegatra Re: Sposób na psie biegunki 22.11.05, 20:26
      Dziękuję Wam wszystkim serdecznie za pomoc i wskazówki, które przydadzą się nie
      tylko mnie. Psisko dostało dziś dwa zastrzyki i natychmiast poczuło się o niebo
      lepiej. Muszę tylko, na wszelki wypadek kupić odpowiednią strzykawkę do
      podawania lekarstw w zawiesinie. Aha, ktoś mi poradził, by ryż, mięso i warzywa
      gotować w trzech osobnych garach. Weterynarz nie odniósł się do tego
      entuzjastycznie. Stwierdził jedynie, że trzeba uważać na kolejność wrzucania
      jedzenia do gara. Tak, by np. ryż nie był zbyt twardy, a warzywa rozgotowane i
      już bez żadnych wartości odżywczych. Jeszcze raz serdeczne dzięki i
      pozdrowienia dla Waszych pupilków.
      • zielony_listek kolejność gotowania 23.11.05, 08:07
        Co do ryżu, mięska i marchwi gotowanych osobno, to wydaje mi się, ze bardziej
        to kwestia długości przechowywania i ewentualnego psucia się. Nie piszesz jaki
        to piesek - jeśli mały i gotujesz co kilka dni, to wtedy lepiej osobno. Ja dla
        swojego owczarka gotowałam co drugi dzien, i tak w największych garnkach jakie
        miałam :-)
        Pozdrawiam
        zielony_listek
        • rezurekcja Re: kolejność gotowania 23.11.05, 12:47
          zielony_listek napisała:

          > Co do ryżu, mięska i marchwi gotowanych osobno, to wydaje mi się, ze bardziej
          > to kwestia długości przechowywania i ewentualnego psucia się.

          ja porcjuje i mroze.
      • blue.berry Re: Sposób na psie biegunki 23.11.05, 09:23
        z kwestia osobnego gotowania zetknelam sie w temacie poswieconych powaznym
        problemom zoladkowym (link podalam wczesniej do przejzenia calej dyskusji).
        wylumaczenie bylo takie ze "gotowanie odzielnie nie powoduje powstania wywarów
        różnego pochodzenia które źle wpływaja na żołądek." uwazam to za sluszna teze a
        nawet jesli nie jest wielce sluszna to co szkodzi sprobowac tak wlasnie
        przygotowywac pokarm:)
      • rezurekcja a moze 23.11.05, 09:57
        przyczyna biegunki u Twojego psa jest "odkurzanie" trawnikow czyli zjadanie
        tego, co ludzie na trawnik rzuca? Tak byl u mojego, nawet karmilam go karma
        dla psow z problemami jelitowymi, a wystarczylo zalozyc namordnik. RAz mial
        taka koszmarna biegunke, ze wyladowalismy u lekarki, ktora trafnie podejrzewala
        "odkurzanie" o przyczyne biegunki.
        Tez mialam podwac smecte, ale poddalam sie z powodu jej konsystencji,
        polepszylo sie i bez niej, bo dostawal tez inne srodki.

        Ja swojemu gotuje , warzywa i mieso z ryzem lub kasza gryczana. Najpierw
        gotuje mieso, potem wyciagam, wkladam warzywa i ryz/kasze, gotuje do miekkosci
        warzyw. Zawsze dodaje grubo potarkowane ziemniaki. Potem dodaje pokrojone
        mieso. Ja gotuje w jednym wywarze, razem poniewaz w wywarach sa rozne potrzebne
        sole mineralne.
    • hegatra Odnośnie trzech ostatnich wpisów 23.11.05, 12:07
      Mój pies to 16,5-miesięczny golden retriever. Po specjalistycznym szkoleniu
      całkowicie oduczył się brania do pyska jakichkolwiek rzeczy podczas spaceru.
      Aby się spryciarsko nie dokarmiał, wystarczy w jego stronę rzucać pękiem
      kluczy. To zwykle pomaga, bo pies się boi i rezygnuje. Jest też inna metoda,
      bardziej skuteczna, o której opowiem, gdy ktoś będzie chciał. W przypadku
      mojego psa poskutkowało. Ponadto ta rasa w namordniku w postani kagańca wygląda
      idiotycznie. A wracając do osobnego gotowania składników, to jakoś bardziej
      przekonywuje mnie ta wersja, że najpierw mięsko, a później w tej samej wodzie
      warzywa z ryżem. Ziemniaki można podawać, ale takie zrobione na puree.
      Pozdrawiam Was serdecznie i cieszę się, że ten wątek spotkał się z odzewem.
        • iwa_ja Właśnie wróciłam od weta 23.11.05, 18:33
          bo mój piesio miał biegunke od dwóch dni. Wpadłam z pracy i go zabrałam. Dostał
          zastrzyk z antybiotyku (jeszcze przez trzy dni), węgiel i nitrocośtam. No-spy
          NIE WOLNO, bo zatrzymuje pracę jelit, co dla starszego psa (mój ma ponad 10
          lat) może się źle skończyć! I głodówka przez 24 godziny.
          Kiedy wróciłam do domu zastałam całe mieszkanie upstrzykane wodnistą cieczą z
          krwią i zarzygane.
          Teraz piesio śpi. Boli go pupa po zastrzyku.
          Wet powiedział, że biegunki zaczną się przy pierwszych śniegach i dlatego
          lepiej psu nakładac namordnik, żeby nie odkurzał.
          • rezurekcja Re: Właśnie wróciłam od weta 24.11.05, 11:03
            iwa_ja napisała:

            > Kiedy wróciłam do domu zastałam całe mieszkanie upstrzykane wodnistą cieczą

            Moj nie zanieczyscil mieszkania, ale przy kupkaniu lała sie z niego po prostu
            woda, wiec pogalopowalam do lekarza. Tez zastrzyki, scisla glodowka przez jeden
            dzien, smecta i jakis srodek w tabletkach. Oraz namordnik. POmoglo.
    • hegatra Do Ivy 23.11.05, 22:57
      "Nasz" doktor postąpił podobnie. Wczoraj psinek dostał dwa zastrzyki w kark,
      dziś jeden i jutro ostatnia wizyta. A męczył się od poniedziałkowego poranka i
      objawy były takie same jak u Twojego pupila. Mój jest jednak młody (niemal 17
      miesięcy) i już nie odkurza podwórek. Najgorsze, że to nie po raz pierwszy się
      stało i kompletnie nie znam przyczyn tych sensacji. Jutro dokładnie wypytam
      lekarza o co chodzi z no-spą i innymi lekami dla ludzi. Pozdrawiam wszystkich
      sfrustrowanych naszymi "srajuchami".
    • hegatra Do dorcik i iwy 24.11.05, 13:41
      Iwo, z dorcik wymieniamy się doświadczeniami z racji tego, że mamy psy tej
      samej rasy. Robimy to za pomocą poczty elektronicznej. Na forum jest bowiem
      taki pan, który - delikatnie mówiąc - w dość pseudouszczypliwy sposób komentuje
      cudze wypowiedzi. Iwo, jak wrócę wieczorem od lekarza, napiszę co mi powiedział
      na temat no-spy i smecty.
      Dorcik, odpisałam Ci, ale... wyszedł z tego bardzo długi elaborat. Pozdrawiam
      Was mocno.
    • hegatra No-spa i smecta 24.11.05, 20:28
      Weterynarz twierdzi, że oba te specyfiki nie są wskazane dla psów. Podobnie,
      jak leki przeciwbólowe na bazie paracetamolu. Lekarz wytłumaczył mi to tak:
      - Jeśli dzwoni do mnie właściciel w nocy i mówi, że pies od kilku dni ma ostrą
      biegunkę, to co mam zrobić? A w dodatku twierdzi, że w domu ma tylko smectę.
      Wtedy radzę, by to podać zwierzęciu, bo lepsze to niż nic. Storzenie bardzo
      łatwo odwodnić, a jak się rzecz zaniedba, to można je szybko stracić.
      W każdym razie tyle cytatu z weterynarza. Wygląda więc na to, że ludzkie leki
      można podawać psom wyłącznie w ekstremalnych sytuacjach.
      • blue.berry Re: No-spa i smecta 24.11.05, 22:17
        podawanie smecty moze nie tyle co zalecal ale sugerowal/polecal jeden i drugi
        wet od mojego psa. szczegolnie kiedy biegunki sa czeste albo pies dodatkowo
        wymiotuje. isteniej wtedy ryzyko odwodnienia i smecte warto podac.
        poza tym smecta to zaden lek:))
        co do ludzkich lekow - zatucia u psow i biegunke czesto leczy sie
        nifuroksazydem, psom podaje sie wegiel, lakcid.
        ja mam psa z wieloma przypadlosciami i uwierz mi - czesc lekow jest
        zdecydowanie z normalnej apteki na rogu:) oczywiscie nie kazde. wlasnie dobrym
        przykladem jest paracetamol. co do nospy - nie wiem - niegdy by mi nie przyszlo
        do glowy zeby podawac ja psu na biegunke.
        u nas od zawsze biegunkowy zestaw (ale na biegunki po zatruciach lub zezarciu
        czegos paskudnego:) to wlasnie nifuroksazyd, lackid i smecta. lub taninal.

        mam ndzieje ze pies bedzie zdrow
        pozdrawiam
        • alcoola Re: No-spa i smecta 25.11.05, 13:03
          blue.berry napisała:

          co do nospy - nie wiem - niegdy by mi nie przyszlo
          >
          > do glowy zeby podawac ja psu na biegunke.

          Mnie też by nie przyszło, ale kiedyś, już dawno temu polecił mi właśnie
          weterynarz i faktycznie się sprawdza. Biegunka następuje na skutek gwałtownych
          skurczów podrażnionych jelit, a nospa działa rozkurczowo, tym samym uspokaja
          jelita, które przestają tak "nerwowo" pracować i produkować ... wiadomo co.
          Oczywiście jest to środek doraźny, zawsze trzeba zaobserwować całość objawów
          towarzyszących biegunce, bo nie każda ma tę samą przyczynę. U moich piesiów w
          95 % jest to zbieractwo trawnikowe.
          • addart Re: No-spa i smecta 25.10.15, 20:59
            Wyciągnęłaś stary watek sprzed dziesięciu lat. Uważasz, że ktoś z tych ludzi go śledzi?
            Jak przebiega choroba i ile waży pies?
            Lakcid ampułkę lub kapsułkę raz lub dwa razy na dobę, można rozpuścić lub posypać jedzenie.
            Nifuroxazyd w zależności od stanu i wagi, smectę jak chcesz.
    • hegatra Do blue 25.11.05, 12:41
      No cóż, nie znam się na farmakologii. Być może, co jest zresztą logiczne,
      lekarze weterynarii rezerwują sobie leczenie zwierząt i nie chcą, by im
      odbierać chleba. Inna sprawa, że na sobie czasami eksperymentuję różne leki
      (bez konsultacji ze specjalistą), ale na psie jakoś nie potrafię.
      • blue.berry Re: Do blue 25.11.05, 13:10
        nie chodzi mi o to zeby eksperymentowac na psie. ja nigdy na wlasna reke nie
        podaje psu lekow. to co podaje jest zawsze albo z zalecenia weterynarza albo po
        konsultacji. chodzi mi o to ze wiekszosc tych lekow kupuje w normalnej aptece a
        nie u weterynarza. czesc chorob u psow leczy sie podobnie jak u ludzi i tyle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka