Dodaj do ulubionych

kot po kastracji

04.01.06, 22:05
Witam, pisałam wczoraj wątek "trzy koty w małym mieszkaniu". Z radością
informuję, że zdecydowaliśmy się z mężem przygarnąć owego kocurka. Mam tylko
pytanie do fachowców :) Przeczytałam w innym miejscu (na stronie "Arki"
bodajże), że kot jeszcze kilka tygodni po zabiegu może znaczyć teren, bo
jeszcze działają hormony odpowiedzialne za takie zachowanie. Czy w mojej
sytuacji są duże szanse na takie zachowanie kota? (dwie nowe kotki "na
wejściu" po zabiegu)
Drugie pytanie: ponieważ będę wprowadzała kocura po kastracji do nowego domu z
dwoma kotkami - czy to może spowodować przedłużające się w czasie znaczenie
terenu? Czy to może potrwać tak długo, jak ustalanie hierarchii, np. pół roku?
Obserwuj wątek
    • beali Re: kot po kastracji 04.01.06, 22:35
      Znaczenie terenu choć w dużej mierze związane z męskością kocura
      jest w zasadzie nawykiem.Zabieg kastracji jednak w wielu przypadkach eliminuje go lub pomaga nam w walce z nim.Zanim jednak gospodarka hormonalna po zabiegu kastracji unormuje się i kocur zacznie żyć w pełni nowym życiem,upływa faktycznie trochę czasu.Kotki mogą pobudzać kota do znaczenia.
      Może jednak nie poczuje się zbyt szybko pewnie na terytorium obcym sobie
      i zaniecha znaczenia.
      Jesteś pewna,że kocurek znaczył teren? Jeśli nie to nie powinno być kłopotu,bo wszystko zależy od tego czy wyrobił w sobie ten śmierdzący nawyk.
    • gagik.geworgian Re: kot po kastracji 05.01.06, 17:22
      Witam.
      Cieszę się, że ostatecznie postanowiliście wziąć kotka do domu.
      Co do kastracji i strzyakania , to jeśli kotek jeszce nie zaczął znaczyc
      terenu , to nie powinno byc z tym problemu po kastracji.
      Jeśli to już mu się zdarzało, to po kastaracji powinien przestać znaczyc teren,
      myślę , że w ciągu kilku tygodni najdalej.
      Co do wpływu na niego zadomowionych kotek, to myślę, że 7 miesięczny kocurek
      (zdaje się że tyle teraz ma?) , chociaż dojrzewa płciowo, to nadal jeszcze jest
      bardzo młody i raczej niepewny siebie i zapewne będzie czuł się dość nieswojo w
      nowym domu,zaraz po zabiegu kastracji i w dodatku zdominowany przez kotki
      (inaczej sytuacja mogłaby wyglądać , gdyby to był dojrzały 2-3 letni kocur).
      Podsumowując nie podejrzewam go w tej sytuacji o to , żeby jakoś uparcie chciał
      znaczyć nowy teren.
      Dajcie znać jak wszystko sie udało.
      Pozdrawiam - Gagik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka