katka242
22.01.06, 12:30
znaleźliśmu dzis psa, był właściwie przymarznięty do ziemi...
zabraliśmu go do domu, został położony przy kaloryferze, otulony szlafrokiem
dostał ciepłe mleko i gotowane mięso. Niestety, nie daje rady wstać - tylne
łapy sa jakby bezwładne, czasem na chwilę mu się udaje jednak po kilku
sekundach kładzie sie ponownie. Co robić?Jest już u nas ok 3 godz. Czy jest
nadzieja,że to przejdzie? Teraz jest 22 stopnie mrozu - czy wyciągac go do
weterynarza?
Sprawia wrażenie pogodniego, chce oby przy nim być - zatrzymuje łapą i tuli
się do dłoni, taki biedny...