Dodaj do ulubionych

Ranny ptaszek :(((

23.06.06, 10:42
Kot przyniósł ptaszka :( Ptaszek żyje, ale jest w szoku.
Włożyłam go do pudełka z otworami i postawiłam
przy nim zakrętkę od słoika z wodą.

1. Skrzydełka wyglądają na całe.
2. Ma wyrwane wszystkie piórka z ogona :(
3. Ma uszkodzoną jedną nóżke, niestety w stawie :(
i nie wiem, jak bardzo, ale ruszył palcem z tej nóżki.

Co mam teraz zrobić?

1. Zanieść go do weta ?
2. Samemu jakoś póbowac go ratować ?
3. Oddać kotu ?

agulus
Obserwuj wątek
    • aganiok32 Re: Ranny ptaszek :((( 23.06.06, 12:22
      ojej, tylko nie kotu!
      Jeśli jesteś z W-wy lub okolic polecam Ptasi Azyl w Zoo
      • agulus Re: Ranny ptaszek :((( 23.06.06, 12:25
        Jestem z trójmiasta.

        agulus
        • aganiok32 Re: Ranny ptaszek :((( 23.06.06, 13:59
          a moze u Was w zoo też mogą pomóc?
          Jeśli nie - idź do weta, ale pewnie musisz znaleźć kogoś kto się specjalizuje w
          ptakach
        • mysiam1 Re: Ranny ptaszek :((( 02.07.06, 17:02
          agulus napisała:

          > Jestem z trójmiasta.
          >
          > agulus


          Zadzwoń do ZOO, niech Ci podadzą nr tel. do ptasiego azylu - wiem, że jest taki
          w Trójmieście.
          • mysiam1 Albo... 02.07.06, 17:04
            ...zadzwoń (podejdź?) do informacji turystycznej na Skwerze Kościuszki (na
            samiutkim końcu) - tam mają nr tel. do tego azylu, bo kiedyś będąc w Gdyni
            znaleźliśmy ranną mewę i tam właśnie uzyskaliśmy informacje.

            mysiam1 napisała:

            > agulus napisała:
            >
            > > Jestem z trójmiasta.
            > >
            > > agulus
            >
            >
            > Zadzwoń do ZOO, niech Ci podadzą nr tel. do ptasiego azylu - wiem, że jest
            taki
            >
            > w Trójmieście.
    • mamonka01 Re: Ranny ptaszek :((( 23.06.06, 15:16
      Dokarmiałam tej zimy ptaki. Przylatywaly do mnie na taras różne.Najbardziej
      jednak fascynowała okaleczona zięba.Pomimo uszkodzonej prawej nóżki(ucięta tak
      na wysokości kolana) wspaniale radziła sobie nawet podczas siarczystych 30
      stopniowych mrozów. Zimę przetrwała :))
      Myślę więc, że twój ptaszek jeżeli zapewnisz mu fachową opiekę(no i poradzi
      sobie ze stresem który może być zabójczy) będzie miał szansę na długie i piękne
      życie :))
      • agulus Re: Ranny ptaszek :((( 23.06.06, 15:37
        Nie mogę znaleźć co to jest za ptaszek. Jest drobniejszy od wróbla, ma
        jasnoszary brzuszek, ciemnoszary tułów, czarną "czpeczkę", czrne oczy i długi
        wąski dzióbek. Musze wiedzieć co to za ptaszek, bo nie wiem czym go karmić,
        gdyby przeżył.

        agulus
        • wrexham masz tu adres na forum ornitologia 23.06.06, 17:25
          oni ci pomoga
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12827powodzenia!!
          na razie kup zakraplacz w aptece i podawaj mu do dziobka wode zeby sie nie
          odwodnil
          wrex
          • agulus Padło biedactwo :((( 23.06.06, 18:22
            Wygląda na to, ze to była.... pokrzewka czarnołbista :(((
            Znalazłam w leksykonie.

            Niestety padła, ale przynajmniej w spokoju.

            agulus
            • wrexham Re: Padło biedactwo :((( 23.06.06, 21:37
              o, to smutne bardzo; szkoda ptaszka..
              • wiesia.and.company Re: Przyczyną zapewne był szok - to jest częste 26.06.06, 10:27
                ale bardzo przykre. Ale próbowałaś, uratować i spowodować że przeżyje oraz
                samodzielnie odleci to bardzo trudne.
                Pozdrawiam. Wiesia
            • gagik.geworgian Re: Padło biedactwo :((( 02.07.06, 13:51
              Witam.
              Szkoda, że tak się to skończyło :-(
              Dla dzikich ptaków branie do ręki i bliski kontakt z człowiekiem są tak silnym
              stresem, że moga od tego nagle umrzeć - ich serce nie wytrzymuje takiego
              napięcia.
              Gdybyś ponownie znalazła ptaka potrzebującego pomocy - pisz, będziemy starali
              się pomóc.
              P.S. I nie myśl o oddawaniu żywego ptaszka kotu - koty często bawia się takimi
              żywymi zdobyczami, co ma służyć ćwiczeniu ich zdolności łowieckich, ale
              przecież męcżą w ten sposób swoją ofiarę.
              Pozdrawiam - Gagik
              • agulus Re: Padło biedactwo :((( 03.07.06, 16:12
                Z jednej strony racja, ale z drugiej doczytałam się informacji, że
                natura "chroni" właśnie przez szok zwierzęta w sytuacjach, kiedy stają się
                ofiarami. Tak samo jest przecież u ludzi. Czlowiek ranny w wypadku jest w szoku
                i przez długi czas nie czuje bólu.

                Agnes
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka