Dodaj do ulubionych

Kocie uszy, co z nimi??

14.07.06, 12:48

Mam małego(„na oko” 9tygodniowego) kotka, kotek to mały znaleźniak, po
tygodniu jak przyszedł do nas(wtedy maił zaledwie 5tygodni) byliśmy z Zuśką u
weterynarza, została przebadana i odrobaczona, wszystko było w najlepszym
porządku, czyściutkie uszka, czyściutkie oczy, kociszcze zdrowe i jedzące na
szczęście już samo.
Od jakiś dwóch dni pojawił się problemu z uszami, jesteśmy z nią umówieni na
pierwsze szczepienie za 2tyg, ale za nic nie wiem czy zacząć się śpieszyć i
jechać już dziś czy poczekać.
Kocinia ma strasznie brudne jedno ucho, ciemnobrązową woskowinę widać dość
głęboko, zaczyna robić jej się sporo z ucha nie czuć żadnego zapachu. Cóż to
może być? Dodam, że mała miała mały „wypadek” wlazła do zlewu(nikt nie wie,
jak bo normalnie nie jest w stanie tam się dostać), w którym przez nasze
niedbalstwo stał garnek z wodą, nie bardzo wiem, co się stało, być może
weszła do niego, bynajmniej wróciła z kuchni cała mokra, łącznie z głową.
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: Kocie uszy, co z nimi?? 14.07.06, 15:02
      Po "wypadku z garnkiem wody" :) zapewne kot skąpał się w tej wodzie cały - a
      więc jest bardzo prawdopodobne, że woda nalała jej się wgłąb przewodu
      słuchowego. W przewodize słuchowym zazwyczaj mieszkają sobie nieliczne bakterie
      i zarodniki grzybów, które nie czynią zwierzęciu szkody pod warunkiem, ze nie
      znajdą sprzyjających warunków do tego by zacząć się namnażać.
      A takie warunki właśnie nastapiły - duża wilgotność otoczenia bardzo sprzyja
      rozwojowi grzybicy i bakterii w uchu.
      Tak wiec sądze, że aktualnie macie do czynienia z bakteryjno-grzybiczym
      zapaleniem zewn. przewodu słuchowego. Leczenie jest pilne, ponieważ kotkowi
      sprawia to ból. Nie zwlekajcie wiec z wizytą w lecznicy weterynaryjnej.
      • kinguch Re: Kocie uszy, co z nimi?? 14.07.06, 16:28
        Baradzo dziękuje za odpowiedź. Więc pewnie dziś ewentualnie jutro rano udamy
        się z naszym Potworem do weterynarza :)
    • kinguch Re: Pytanie pomocnicze o uszy koty :) 14.07.06, 18:58
      Byliśmy u weterynarza, okazało się, że zamoczenie spowodowało gwałtowny rozwój
      świerzbowców. Kota ma wyczyszczone uszy, zakroplony preparat i za kilka dni
      powinno być wszystko OK.
      Chciałabym wiedzieć jak teraz obchodzić się z kotem, czy w ogóle trzeba jakieś
      nadzwyczajne środki ostrożności powziąć? Wiem, że Zuśce przy otrzepywaniu mogą
      wypaść jeszcze zarażone świerzbem strupki.
      Dodam jeszcze, że poza kotem w domu jest pies. Manio razem z kotą był u
      weterynarza, jest zdrowiutki a uszka czyste i wolelibyśmy żeby tak pozostało.
      • kinguch Re: PS 15.07.06, 00:38
        Dodam jeszcze że psisko jako alergik na pchły ma regularnie(raz na 2/3tyg)
        podawany preparat Ektopar. Czy to uchroni go przed zakażeniem świerzbem czy
        zmienić preparat, żeby juz napewno nic mu nie było i chronił go jednoczesnie
        przeciwko pchłom?
        Aha jeszcze jedno :) kota jest u nas od 4tygodni, prawdopodobnie przyniosła to
        od matki(pies na pewno zdrowy był), a kontaktu z innymi kotami nie miała.
        Psisko przez ten czas nie zaraził się świerzbem czy teraz w trakcie leczenia
        Potworka też będzie zdrów???
        • anna.jozwik Re: PS 17.07.06, 16:23
          Przypadki świerzbowca u kotów zdarzają sie bardzo często, natomiast u psów te
          przypadki są duzo rzadsze. Stąd więc małe prawdopodobieństwo, że pies sie
          zarazi, aczkolwiek takie prawdopodobieństwo zawsze istnieje. Wymieniony
          preparat uzywany przez psa wedle mojej wiedzy zwalcza pchły i kleszcze obecne
          na zwierzęciu, natomiast nic mi nie wiadomo o tym by zwalczał również
          śierzbowca. Mozna ewentualnie przy okazji następnej wizytu u weta poprosić o
          preparat bardziej nastawiony na zwalczanie pcheł i świerzbowca niż na pcheł i
          kleszczy.
          • kinguch Re: PS 17.07.06, 21:30
            Dziękuje za odpowiedz. Tak zrobimy, chociaz pies co wizyte dostaje inny srodek
            (w razie uodpornienia się). Codziennie sprawdzamy tez psie uszy, narazie brak
            zupełnie oznak świerzbowca. A i u koty też uszka już bardzo dobrze wygladają.
            Wiec licze na to że psisko nie ulegnie świerzbom a i kot szybko z tego
            wyjdzie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka