Dodaj do ulubionych

smierć suczki

26.07.06, 13:24
Moja suczka owczarek niemiecki miała 9 lat. Od tygodnia nie chciała jeść,
często wymiotowała (woda z pianą), często sikała, kaszlała, ale nie był to
typowy kaszel (jakby wypychanie powietrza). W bardzo szybkim tempie traciła
siły. W czwartek był lekarz - nic nie stwierdził, w piątek znowu lekarz -
diagnoza prawdopodobnie zapalenie korzonków, ale i słabe serce. Dostała
cocarboxylasum, lignocainum, wit. B1, B6, B12. W sobotę rano powtórka tych
samych zastrzyków, ale po południu odeszła. Co się stało?
Obserwuj wątek
    • agasik4 Re: smierć suczki 26.07.06, 14:46
      MOj piesek, juz nie zyjacy, mial taka jak piszesz, woda z biala piana, pozniej
      zabarwila sie ona na czerwono. Ale to raczej byl kaszel niz wymioty. Mial chore
      pluca (odme chyba) i serce. Umarl po 10 dniach choroby. No ale lekarz
      stwierdzil by zmiany w plucach gdyby sunia je miala.
    • gagik.geworgian Re: smierć suczki 26.07.06, 15:13
      Witam.
      Przykro mi z powodu Twojej suczki, ale nie moge przez intenet postawić
      diagnozy, gdyż nie widziałem jej i nie badałem, a więc mogę jedynie opierać ie
      na podanych przezCiebie informacjach , a to jest bardzo mało.
      Żeby miec pewność , co się działo z suczką nalezało np dokładnie osłuchać płuca
      i serce, dodatkowo być mozę warto bylo zrobić EKG .Pomocne mogłoby być wykonaie
      RTG klatki piersowej , badanie krwi i moczu.
      Dopiero na podstawie badania klinicznego suczki i wyników badań dodatkowych
      możnaby postawic rzetelna diagnozę.
      Natomiast na podstawie Twoich informacji mogę podejrzewać np niewydolność
      serca, która spowodowała duszność, pokasływanie i być może zaleganie płynu w
      płucach, który suczka próbowała odkasływać.
      Stąd tak silne i szybkie osłabienie i brak apetytu. Częste oddawanie moczu
      mogło być spowodowane infekcją układu moczowego , zaburzeniami neurologicznymi
      lub ogólnym osłabieniem organizmu.
      Współczuję Ci - Gagik

      • brzoza51 Re: smierć suczki 26.07.06, 15:27
        Właśnie w czwartek (dwa dni przed śmiercią) sugerowałam lekarce zrobienie badań.
        Odpowiedziała, że nie widzi takiej potrzeby (we wrześniu ub. roku moja sunia
        miała robione wszystkie badania - krew, mocz, prześwietlenie płuc, ekg, usg jamy
        brzusznej). W czwartek też była osłuchiwana i lekarka nic nie stwierdziła.
        Uważała, że to jest zbyt mały odstęp czasu, aby takie badania powtórzyć. A potem
        było już za późno!
        • afrodyta.karambolo Re: smierć suczki 27.07.06, 15:04
          Jestem przerażona niekompetencją lekarzy, którzy zajmowali się Twoją sunią!!!
          Mój 8-letni pies trafił z identycznymi objawami do lekarza w czerwcu.Ta biała
          piana świadczy o płynie w płucach, a różowego koloru nabiera, gdy zaczyna
          mieszać się z krwią, a to oznacza niewydolność krążeniowo-oddechową.Stwierdzono
          niedomykalność zastawki serca i natychmiastowo podano furosemid plus leki
          zmniejszające ciśnienie - to uratowało Gackowi życie!Oczywiście wykonaliśmy
          komplet badań:rtg, ekg, echo serca, krew.W tej chwili stan Gacunia jest
          stabilny, odzyskał siły i jest prawie taki jak przed chorobą, choć na lekach
          pozostanie do końca życia, ale jest z nami i cieszymy się każdą chwilą z nim
          spędzoną!Dodam, że pojechaliśmy do lekarza w momencie wystąpienia pierwszych
          objawów, czyli tego samego dnia, w którym Gacek zaczął cięzko oddychać i bardzo
          kasłać tą pianą.I był to młody weterynarz, zaraz po studiach, ale od razu
          zalecił rtg i ekg, podał lek odwadniający, skierował nas do kardiologa, do
          którego trafiliśmy dość szybko - i od momentu ustawienia właściwego leczenia
          Gacek wrócił do siebie, odżył i mamy nadzieję, że zostanie z nami jak
          najdłużej!!!Dlaczego lekarze nie umieli pomóc Twojej suni???!!!Może i ją
          udałoby się uratować!
        • gagik.geworgian Re: smierć suczki 27.07.06, 15:34
          Witam.
          Przykro mi, że nawet mimo Twoich sugestii lekarz nie chciał podjąć się wykonia
          badań, o których pisałem. Uważam, że to że takie badania były wykonane rok
          wdześniej i niczego nie wykazały nie są argumentem , by odmówić ponownego ich
          wykonania. Doprawdy trudno mi zropzumieć, dlaczego mimo pogarszającego się
          stanu zdrowia psa i wymienionych przez Ciebie objawów nie zdecydowała się na
          diagnostykę w kierunku niewydolności krążenowej i odpowiedniej, w zalezności od
          wynikow, terapii. Nie wiem, dlaczego lekarka osłuchowo nie stwierdziła żadnych
          nieprawidłowości, które w przypadku niewydolnośći krążeniowo-oddechowej powinny
          być słyszalne.Chyba tylko rozmowa z samą lekarką mogłaby wyjaśnić tor jej
          rozumowania i takie , a nie inne postępowanie.
          Gagik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka