Dodaj do ulubionych

Bolące łapki u psa

20.08.06, 09:13
Witam serdecznie,

Chciałabym się skonsultować w pewnej sprawie...

Jestem właścicielką rocznej, średniej wielkości (ok.30kg) suczki, mieszańca.
Daszka (bo tak wabi się suczka) jest pieskiem bardzo żywiołowym, pełnym
energii, z dość sporym zapotrzebowaniem na ruch. Niestety nie zawsze jesteśmy
w stanie zapewnić jej odpowiednią ilość ruchu, ale... staramy się. Kilka razy
w tygodniu wychodzimy z nią na dłuższe spacery, na których spuszczamy ją ze
smyczy, może pobiegać za patykiem, zabawką i pobawić się z innymi psami.
Bardzo to lubi i chętnie się rusza.

Wczoraj umówiliśmy się na spotkanie ze znajomymi, którzy też mają psa -
suczki z założenia miały sobie pobiegać i spożytkować trochę energii:-) I tak
się właśnie stało. Okazało się jednak, że ta druga suczka jest jeszcze
bardziej "niewyżyta" niż nasza. Biegała sprintem non stop przez co najmniej
godzinę, a potem...też biegała, ale nieco wolniej (spacer trwał ok.3h). Nasza
dzielnie jej towarzyszyła, odpoczywając od czasu do czasu.

W pewnym momencie zauważyłam, że Daszka trochę inaczej staje na jednej
(przedniej) nodze. Postanowiliśmy dokładnie ją obejrzeć jak wrócimy do domu.
Początkowo myślałam, że się skaleczyła, więc dokładnie obejrzeliśmy jej
poduszki i skórę między palcami (nie była tym zachwycona, bo cały czas
pokazywała nam zęby), ale nic nie znaleźliśmy.
Podsumowując... nie znależliśmy żadnych skaleczeń, poduszka (ta największa)
na jednej łapce jest jakby trochę ścięta, poza tym nie ma żadnych uszkodzeń
na łapkach. Skąd więc niepokój? Suczka chodzi w dość specyficzny sposób - na
takich trochę sztywnych łąpkach, jakby jednak coś ją bolało (teraz już obie
łapki). No i tak zaczęłam podejrzewać, że być może w wyniku tak intensywnego
biegania nadwyrężyła sobie mięśnie/ ścięgna.

I w związku z tym mam pytanie... Czy coś w tej sytuacji można/ należy zrobić?
Czy warto byłoby przejść się do lekarza? Czy jest to może taka chwilowa
dolegliwość, która sama przejdzie?

Dziękuję za pomoc i pozdrawiam,
Beata
Obserwuj wątek
    • panibee Re: Bolące łapki u psa 20.08.06, 11:28
      Nie napisałać, jak poza tym zachowuje się pies. Ja jednak pojechałabym do
      weterynarza. Ale ja jestem pewnie panikara ;).Mój piesek choruje, więc ostatnio
      jeżdżę codziennie. Wiem jedak, że mój pies (beagle) też barzo dużo biega, czasem
      do padnięca prawie i nigdy nie miał takich obiawów.
      • becia_bs Re: Bolące łapki u psa 20.08.06, 12:24
        Poza tym chyba wszystko jest w normie - je, pije, załatwia się, wychodzimy na
        krókie spacerki. Jest może trochę spokojniejsza, nie biega po domu i nie
        wygłupia się jak zwykle (tzn. nie absorbuje wszystkich swoją obecnością), ale
        tłumaczę to raczej tym bólem łap - skoro ją bolą przy chodzeniu, to
        automatycznie ogranicza to chodzenie. I czasem liże łapki, więc... to może nie
        jest tylko kwestia bólu mięśnie:-(

        Chciałam jeszcze ją poobserwować i posłuchać rad, a jutro, jak nic się nie
        zmieni, to pewnie wybiorę się do weterynarza.
    • gagik.geworgian Re: Bolące łapki u psa 22.08.06, 18:49
      Witam.
      Na podstawie opisu sztywnego chodu sądzę, że najprawdopodobniej suczka ma
      zakwasy - dokladnie takie jakie miewamy my ludzie, gdy zafundujemy sobie zbyt
      intensywny wysiłek fizyczny. W takim przypadku warto zabierać suczkę na niezbyt
      męczące i niedługie spacery. Mozna teakże rozmasowaywać duże partie mięśni
      kończyn, aby zwiększyc przekrwienie i aby pozbyc się z mięśni nagromadzonego
      kwasu mlekowego.
      Jeśli suczka wyraźnie zaczęła odbarczać jedną z kończyn i kuleć na nią to
      mozliwe, że powodem jest starcie opuszki, a byc może doszło do nadwyrężenia
      ścięgna, czy lekkiego skręcenia kończyny. Jeśli sunia nadal kuleje,czy
      wyraźnie odbarcza kończyne , to nalezy ją zabrać do lekarza, aby ocenił, czy
      dzieje się cos bardzo niepokojącego.
      Pozdrawiam - Gagik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka