Dodaj do ulubionych

chory jamnik-kręgosłup

08.10.06, 09:16
Witam Serdecznie,
11letni jamnik moich rodziców w piątek wieczorem zaczął ciągać za sobą tylnie
łapki.Następnego dnia rano po konsultacji z lekarzem weterynarii stwierdzono
dysokopatię.Piesek ma jednak czucie w tylnich łapkach, sam załatwia swoje
potrzeby fizjologiczne.Po południu oglądał go inny lekarz i stwierdził, że to
jednak może być stan zwyrodnieniowy.Dziś piesek przyjedzie do Warszawy,
będzie pod moją opieką dlatego proszę bardzo o rady jak pomóc
Maluchinowi.Proszę o namiary na lekarza weterynarii, który mógłby dobrze
zająć się pieskiem,jaka dieta, czy podawać mu jakieś witaminy, jak z
nagrzewaniem, wynoszeniem na zewnątrz, masowaniem kręgosłupa, z ruchliwością,
kiedy cewnikowanie? Na czym polega leczenie farmakologiczne, jakie lekarstwa
powinien przyjmować? Na co powinnam zwrócić uwagę podczas rozmowy z
weterynarzem,jakie pytania zadać?Kiedy powinna zapaść decyzja o ewentualnej
operacji pieska?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • po.prostu.ona Re: chory jamnik-kręgosłup 08.10.06, 15:35
      jestem właścicielką sparaliżowanego psa, bardzo współczuję. Odradzam operację -
      u mojego psa nie dała żadnych rezultatów, pies niesamowicie się nacierpiał (o
      kosztach nawet nie wspominam). Spotykam wiele osób, których psy spotkało takie
      samo nieszczęście, a już są zdrowe, chodzą i wystarczyło leczenie zastrzykami
      oraz witaminą B.
      Gorąco pozdrawiam i życzę seniorkowi szybkiego powrotu do zdrowia! W moich
      wątkach jest wiele odpowiedzi na temat rehabilitacji psa, a polecam też stronę
      www.masazzwierzat.pl/
      której autorka jest bardzo miłą i życzliwą osobą, chętnie udziela porad na mail
      i mnie osobiście bardzo pomogła.
    • avasawaszkiewicz Re: chory jamnik-kręgosłup 10.10.06, 13:09
      Przede wszystkim bardzo ważna jest diagnoza, która nie została jeszcze
      postawiona. W tym celu proponowałabym Ci wizyte u dr Janickiego lub też u dr
      Sterny - jeden i drugi to bardzo doświadczeni lekarze specjalizujący się w
      ortopedii. Im szybciej umówisz się na konsultacje i działanie tym lepiej. W tej
      chwili do czasu konsultacji możesz podawać mu witaminy B complex - do kupienia
      w aptece ludzkiej. Dobrze jest też masować kończyny tylne i pobudzać mięśnie do
      pracy. Oczywiście psiaka nie forsujemy i dbamy aby nic sobie nie zrobił
      ograniczając jego przestrzeń ruchową. Jeśli chodzi o cewnikowanie to w ogole ta
      sprawa nas nie interesuje do czasu kiedy pies przestanie kontrolować
      wypróżnianie i nie będzie zdolny do jego oddania. Wówczas lekarz musi nauczyć w
      jaki sposób pomóc psu opróźnić pęcherz. Narazie nie majac postawionej dignozy
      nie grzejemy i podajemy łatwo strawną karmę, której wydalenie nie będzie
      sprawiało problemów. Co do decyzji dotyczącej operacji to najpierw potrzebujemy
      diagnozy. Jednakowoż w przypadku dyskopatii kiedy mamy stały niedowład kończyn
      szybsza reakcja jest korzystniejsza.
      Pozdrawiam - ava

      dr Janicki - ul. książeca 3 (022)6225622 6225522 pon, środy
      - ul. 27 grudnia 5a, Wawer (022) 8120073
      dr Sterna -www.sggw.pias.pl/
      -ul. Powstańców Śląskich 101
      tel: +48 22 638 39 14
      fax: +48 22 638 39 65
      e-mail: klinika@bemowo-wet.com.pl
      • maluchin Re: chory jamnik-kręgosłup 11.10.06, 09:24
        Witam Ponownie,
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.Maluchin w poniedzialek rano został zdiagnozowany
        w Klinice Małych Zwierząt SGGW z rozpoznaniem "3 stopień porażenia, PNP
        (wypadnięcie jądra miażdzystego w odcinku Th5-L5) pacjent kwalifikuje sie do
        leczenia zachowawczego,czucie bólu głebokiego".Obecnie ma swoją klatkę, do
        której się przyzwyczaja, dostaje karmę z parafiną(połowę normalnej
        porcji),kontrolujemy czucie bólu głębokiego,robimy zimne okłady.Nie dostaje
        jednak żadnych lekarstw.Poprawa ma nastąpić w ciągu dwóch tygodni,czekamy z
        niecierpliwością.Drastyczne ograniczenie ruchu na okres 4 tygodni.
        Trochę mnie niepokoi fakt, że farmakoterapia nie jest konieczna, nie chciałabym
        czegoś zaniedbać-czy są inne opienie w tej sprawie?
        Z informacji, które uzyskaliśmy w klinice: pierwsze 8 godzin od pojawienia się
        objawów dyskopatii jest decydujące dla leczenia farmakologicznego, podane
        sterydowe leki przeciwzapalne mają w tym momencie największą szansę na
        poprawienie stanu pacjenta, decyzja o ewentualnej operacji 24-48h.Operacja i
        leczenie zachowawcze dają 80% szans na wyzdrowienie pacjenta.W 60% przypadków
        następują nawroty choroby.
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i porady, proszę o więcej.
        • avasawaszkiewicz Re: chory jamnik-kręgosłup 13.10.06, 11:00
          Wszystko się zgadza co Ci powiedzieli. Nie wiem też co podali bo nie wierzę, że
          nie podali żadnego zastrzyku??? Co do witaminy B comlex to zawsze można ją
          podawać napewno nie zaszkodzi. No a jak tam decyzja w tej chwili???
          Pozdrawiam - ava
          • maluchin Re: chory jamnik-kręgosłup 13.10.06, 20:18
            Witam,
            Byliśmy cały czas obecni przy badaniu Maluchina i nie były podawane żadne
            lekarstwa, zastrzyki czy inne farmaceutyki.Pytałam o środki
            przeciwzapalne,przeciwbólowe,witaminy i otrzymałam odpowiedź,że one i tak nic
            nie pomogą.Na chwilę obecną nie ma poprawy.Nadal ma czucie bólu
            głębokiego.Jeżeli stan Maluchina nie poprawi sie tak jak zapewniał lekarz do
            przyszłego piątku rozważymy wszystkie mozliwe opcje.Teraz czekamy.
            Pozdrawiam
            • maluchin Re: chory jamnik-kręgosłup 31.10.06, 07:50
              Witam ponownie,
              W piątek Mały miał operację.Po mielografii okazało się, że ucisk znajduje się w
              odcinku Th11-12.Na chwilę obecną Mały sam siusia, więc nie ma konieczności
              cewnikowania(cewnikowany po drugim tygodniu od pojawienia się objawów)łapki
              nadal sa bezwładne, ma czucie bólu głębokiego.Jeżeli miałby ktoś jakieś uwagi
              dotyczące opieki nad pieskiem po operacji, mógłby podzielić się własnymi
              doświadczeniami, będziemy wdzięczni za każde porady.
              Pozdrawiamy serdecznie
              • po.prostu.ona Re: chory jamnik-kręgosłup 01.11.06, 13:23
                Bardzo współczuję, taka operacja to straszne obciążenie dla psa.
                Nie pozwól psu na poruszanie się (pełzanie) no i masuj oraz gimnastykuj łapy!
                Bardzo szybko pojawiają się zaniki mięśni, ciężko z tym walczyć. Pies powinien
                dostawać Nivalin (taka jest opinia weterynarza, który leczy mojego psa) i
                witaminę B1 lub B-complex.
                Mój pies cierpiał na bardzo silne bóle, które nie dawały się znieczulić i przez
                około tydzień po operacji był na środkach uspokajających, takich malutkich
                zielonych tableteczkach - nie pamiętam nazwy - praktycznie spał non stop.
                Masowałam brzuch, by go odsikać i podawałam czopki, by mógł się wypróżnić.
                Czasem wystarczyło pobudzenie odbytu.
                Tuż po operacji nie dostawał suchej karmy, tylko ryż z warzywami i kurczakiem
                lub rybą - żeby nie miał zaparć. Dbałam, by dużo pił - miskę trzeba było
                podawać pod sam łebek.
                Pozdrawiam i życzę powodzenia!
                • maluchin Re: chory jamnik-kręgosłup 02.11.06, 09:03
                  Dziękuję za odpowiedź,
                  Maluchinowi powoli wracają siły, ma apetyt, dużo śpi, siusia pod siebie na
                  podkład higieniczny( ala pielucha), dostaje mokrą karmę z odrobiną parafiny,
                  chciałby chodzić ale nadal ma bezwładne łapki, dostaje środki uspakajające
                  dzięki którym przesypia praktycznie całą noc (wcześniej w środku nocy domagał
                  się głaskania i towarzystwa) rana ładnie się goi ( w poniedziałek mają zostać
                  zdjęcte szwy).
                  Czy jakiemuś pieskowi na grupie operacja pomogła wrócić do zdrowia?
                  Pozdrawiamy serdecznie
                  • maluchin Re: chory jamnik-kręgosłup 05.12.06, 12:14
                    Witam po przerwie :)
                    Dobiega końca 5 tydzień od operacji Małego.Będzie dobrze, piesek zaczyna
                    chodzić tzn uczy się chodzenia od nowa.Wszyscy ogromnie mu kibicujemy.
                    Życzymy wszystkim psiakom powrotu do zdrowia!!!
                    • avasawaszkiewicz Re: chory jamnik-kręgosłup 05.12.06, 13:51
                      No to wykonaliście KAWAŁ dobrej roboty. Miło posłuchać rozumiem,że
                      rehabilitacja wciąż trwa. Polecam masaże i liczne ćwiczenia!!!
                      Ja również życzę wszystkim powrotu do zrowia no i Wam jak najszybszej pełnej
                      sprawności - ava
                      • po.prostu.ona Re: chory jamnik-kręgosłup 06.12.06, 09:08
                        Ja też gratuluję i bardzo się cieszę! :-)
                        Dużo zdrowia dla Maluchina!
                        Niestety, mój piesek będzie jeździł na wózku. Rehabilitacja nie dała
                        praktycznie żadnych rezultatów :-(
                        • avasawaszkiewicz Re: chory jamnik-kręgosłup 06.12.06, 18:28
                          A jak tam Wasze spomoczucia??? Jak psina i Wy sobie radzicie??? Czy już bez
                          problemu wydaje dźwięki? Strasznie Wam współczuje. Niestety z "nerwami" czasami
                          nie wygramy. Oby uśmiechy były na twarzach i piszczkach - choć wiem, że czasami
                          nie jest to proste.
                          Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie - ava
                          PS również w imieniu Gagika, z którym wielokrotnie o Was rozmawialiśmy.
                          • po.prostu.ona Re: chory jamnik-kręgosłup 06.12.06, 23:00
                            Dziękuję za troskę :-)
                            Psiak radzi sobie dobrze, jest pełen energii, bawi się i bryka, apetyt
                            dopisuje. Wychodzimy na spacery - szalik pod brzuszkiem i pies biegnie na
                            przednich łapkach, tylne ja mu unoszę. Ostatnio zaczął je opuszczać i jakby
                            odbijać się nimi, unosi je i rozstawia na boki gdy się załatwia. Mięśnie są
                            cały czas masowane, były też świecone laserem, kręgosłup również.
                            Niestety, pies nie jest w stanie samodzielnie stanąć na łapy, ustawiony
                            utrzymuje się przez kilkanaście sekund, po czym łapeczki odmawiają
                            posłuszeństwa. Próbuje je przestawiać, ale to wszystko idzie bardzo wolno i
                            opornie. Cały czas łyka witaminę B1, przeprowadzona była kuracja Solcoserylem,
                            Nivalinem, Traumelem. Właściwie cały czas albo bierze zastrzyki, albo jest
                            świecony, albo jedno i drugie i masaż, masaż, masaż.
                            Masuję łapy, masuję brzuszek, raz w tygodniu przychodzi zawodowy fizjoterapeuta
                            (od ludzi, ale miłośnik zwierząt), który masuje całego psa.
                            Lekarze sugerują mi jednak zakup wózka, bo mówią, że na wielkie postępy nie ma
                            co liczyć, zważywszy na upływ czasu. Głosu pies nadal nie odzyskał. Mnie chyba
                            trudniej jest pogodzić się z sytuacją :-(
                            Serdecznie pozdrawiam Panią oraz Doktora Gagika!
                            • avasawaszkiewicz Re: chory jamnik-kręgosłup 08.12.06, 14:08
                              Cieszę się, że psiak wrócił do poprzedniej wesołości!!! To jest najważniejsze -
                              on tak nie myśli, że jest kaleką, że się wyróżnia, że jest inny, czy, że coś mu
                              nie pracuje!!! Jest szczęśliwy i to, że czegoś tam nie może przyjmuje od tak
                              bez większego zastanowienia. My też tak musimy. Przecież on jest szczęśliwy i o
                              to chodzi!!!
                              Co do wózka rzeczywiście może warto jest o tym pomyśleć będzie Wam wygodniej-
                              wiem, że to niestety kolejne koszta ale za to na długo.
                              Życzę całej rodzinie wszystkiego NAJ...NAJ... i takich uśmiechów jakie widzicie
                              u swojego psiaka bo jestem pewna, że uśmiecha się pełnym pyskiem mając takiego
                              właściciela!!!
                              Widzę mimo wszystko, tak z opisu, znaczną poprawę. Tak jakby psiak wchodzi
                              teraz - przez te momentu przy oddawaniu moczu w moment rozpoznawania tej części
                              ciała. Starajcie się więc ćwiczyć z nim tak jak już wczęśniej pisałam zwłąszcza
                              te opady na ziemię. Takie opuszczanie i podnoszenie tyłu. Aby ten odczuwał
                              podłoże i próbował stawiać opór.
                              Pozdrawiam - ava
                              • po.prostu.ona Re: chory jamnik-kręgosłup 09.12.06, 11:13
                                Bardzo dziękuję! Na pewno nie będziemy rezygnować z rehabilitacji - nawet jeśli
                                pies będzie na wózku. Może zrezygnujemy z podawania leków (szczególnie
                                zastrzyków, pies jest skłuty jak sito, a to maleńka psina) - ale masaż,
                                witaminy i preparaty wzmacniające mięśnie - to już nasza codzienność. Ale nie
                                uciążliwość :-)
                                Psa bardzo kochamy i chcemy, żeby był z nami jak najdłużej!
                                Serdecznie pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka