Dodaj do ulubionych

kulejący wilczur

13.10.06, 14:33
Witam, mam wilczura który za pół roku będzie miał 9 lat. Kilka miesięcy temu
został wykastrowany ( agresywny w stosunkudo innyc psów), jednak nic to ni dało.
Około miesiąc temu zaczął kuleć na przednią łapę , sadziłam ze nadwyrężył ja w
czasie spaceru.Wyjechałam na 3 tygodnie, pies był pod opieka mamy.Wróciłam, a
pies nie dość ze utykał na przednią łapę to jeszce dziwnie powłóczył tylnymi
łapami. Czytałam kiedyś że wilczury na starość mają problemy ze stawami,co
potwierdzały w 100% owczarki moich znajomych. Na dzień dzisiejszy dolegliwości
przeszły. Pies był dotąd zdrowy, nie chorował,lubił dużo biegać."Posypał się"
z dnia na dzień. Czy to może być początek dysplazji ? Ewentualnie jakiej innje
choroby i jakie sa metody leczenia? Pozdrawiam i bardzo proszę o odp eksperta.
Monika.
Obserwuj wątek
    • 1mzeta Re: kulejący wilczur 13.10.06, 22:54
      Równie dobrze może to być oznaka zaniku mięśni u mojego psa zaczęło się tak
      samo ale miał wtedy 14 lat. Na twoim miejscu poszłabym do weta tylko on po
      zbadaniu psa może postawic trafną diagnozę i zaproponować ewentualne
      leczenie.Powodzenia.
    • avasawaszkiewicz Re: kulejący wilczur 15.10.06, 12:40
      Przepraszam za zwłoke okazało sie,że to co napisałam juz prawie dwa dni temu
      nie wysłało sie. Jednak do rzeczy.
      Owszem nie wykluczam tu zwyrodnień stawów, psiak jest duży i już nie taki
      młodziutki więc ma do tego wszelkie predyspozycje. Nie wyklucza to jednak
      urazów, naciagnięć itp. Z Twojej opowieści wywnioskować można, że co do tej
      pierszej kulawizny kończyny piersiowej najprawdopodobniej miałaś rację. Wówszas
      psiak nie chciał na nią stawać chodził więć tak aby większość ciężaru ciała
      przenieść na kończyny tylne. Stąd właśnie z czasem pojawiły się problemy z
      kończynami miednicznymi, które przez jakiś czas używał zbyt intensywnie. Teraz
      kiedy przednia łapa go juz nie boli równo staje na wszystkich kończynach więc
      nie ma przeciążeń i jakoś sobie radzi. To jednak tylko historia, która pasuje
      do Twojej opowieśći.
      Najlepiej by było abys wybrała się z czasem do lekarza najlepiej ortopedy,
      który dokładnie zbada paiska, ew. prześwietli i zaleci odpowiednią
      suplementację.
      Co do reszty pytań odeślę Cię na dwie strony, które chciałabym abyś przeczytała.
      www.vetserwis.pl/dysplazja.html
      www.vetserwis.pl/zwyrodnienie.html
      Pozdrawiam - ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka