ewalilu
25.11.06, 20:49
wczoraj zaginela nasza kotka ,razem z corka szukalysmy jej od 2 dni .
ja juz dalam za wygrana choc moj wzrok caly czas wedrowal w strone okien i
tarasu (mieszkamy w domu wolnostojacym )
corka nie chciala pogodzic sie z jej zniknieciem i nawet po ciemku wyszla z
latarka szukac ...i nagle wpadla z krzykiem ..slysze ja gdzies !!!
wypadlismy z mezem
okazalo sie ze byla na wysokim swierku takim 70letnim na gorze widocznie
jakies psy ja pogonily zrobilismy akcje ratownicza za pomoca potrojnej
drabiny .na szczescie sie udalo bo maz nie ma leku przestrzeni
teraz lezy szczesliwa na fotelu i caly czas sie lize
dokladnie rok temu stracilismy kotke, po prostu zaginela