Dodaj do ulubionych

kotka sterylizacja, czy bedzie Akcja w 2007?

06.12.06, 13:31
nie znam sie na kotach, wyczytalam tylko, ze kotka moze miec ruje 4 razy w
roku
kotka nie jest moja, ma wlasciciela

poszukuje pelnej info n/t sterylizacji kotki, ile to kosztuje, kiedy, opieka
po, czy tabletki sa tanie jesli kogos nie stac

czy na poczatku 2007 bedzie akcja tanszych sterylizacji?
cos takiego bylo w tym roku
glownym problemem jest koszt
Obserwuj wątek
    • mama007 skad jestes? n/t 06.12.06, 14:12

      • melody_n Re: skad jestes? n/t 06.12.06, 14:42
        sprawa dotyczy wschodnich okolic Warszawy
    • jul-kot Re: kotka sterylizacja, czy bedzie Akcja w 2007? 06.12.06, 17:58
      Witam,
      Akcja pewnie będzie, jak co roku. Dodatkowo, niektóre lecznice w ramach
      promocji organizują od czasu do czasu dnie lub tygodnie tańszych sterylizacji,
      głównie dla kotów bezdomnych, ale ktoś, kogo nie stać, też może spróbować.
      Dodatkowo, można prosić o pomoc organizacje opieki nad zwierzętami działające
      na danym terenie. Sterylizacja w Warszawie kosztuje w granicach 150 do 250 zł,
      różnie to liczą, bo to zależy, czy z zastrzykami antybiotyku po operacji, czy
      bez. Koszt tej promocyjnej, ulgowej sterylizacji to 80 do 100 zł.

      Nie radzę stosowania tabletek lub zastrzyków zamiast sterylizacji, bo koszty
      leczenia ropomacicza lub nowotworu sutka są znacznie większe, a
      niebezpieczeństwo zachorowania po tych środkach jest realne.

      Sterylizacja. Kotka na czczo, nie powinna jeść przynajmniej 12 godzin przed
      zabiegiem, którego termin ustala się wcześniej z lekarzem. Przynosi się w
      transporterku z podłożonym ręcznikiem, bo kotka często siusia po operacji (i
      powinna). Odbiera się zwierzę wybudzone, po kilku godzinach od operacji, okrywa
      ciepło, bo się wychładza. W domu należy przez kilka dni uniemożliwić skakanie.
      W dniu zabiegu kotka nie powinna jeszcze jeść, powinna mieć wodę do picia cały
      czas. Powinna się wysiusiać. Można jej założyć kołnierz lub ubranko, żeby nie
      wylizywała rany, ale jeśli intensywnie nie liże, można też nie zakładać.
      Na następny dzień kotka powinna już chodzić i jeść normalnie, może przez kilka
      dni nie robić kupki. Po operacji kotka powinna dostać osłonowo antybiotyk,
      jeśli działający dwa dni, to minimum jeszcze raz na trzeci dzień po operacji.
      Rana goi się około dziesięciu dni, potem wyciąga się nitkę.
      To tak w skrócie.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • melody_n dziękuję za odp 07.12.06, 10:05
        gdzies wyczytalam, ze w przypadku kotek robi sie narkoze wziewna, wiec
        spodziewalam sie wiekszych kosztow

        ale domyslam sie, ze teoria a praktyka to nie to samo, slyszalam tez o jakis
        bonach z UM, tyle, ze wlasciciel musialby miec zameldowanie, nie wiem jak z nim

        domyslam sie, ze kotka nie moze byc w rui, musi byc jakis czas po/przed, nie
        wiem czy da sie to dokladnie ustalic

        no i zamias transporterka jakis kartonik wystarczy?
        • jul-kot Re: dziękuję za odp 07.12.06, 12:06
          Witam,
          Nie jestem zwolennikiem narkozy wziewnej, weterynarze też niezbyt chętnie ją
          stosują. Według mnie narkoza tradycyjna, tzn. zastrzyk domięśniowy a potem
          dodawanie dożylnie, jest wystarczająco dobra.
          Bony na bezpłatne sterylizacje z UM, do wytypowanych lecznic dostają
          zarejestrowani karmiciele kotów bezdomnych. Ich listę mają wydziały ochrony
          środowiska. Można poprosić o pomoc któregoś z karmicieli, częściej karmicielek,
          lub zarajestrować się, jeśli karmi się koty bezdomne.
          Kotka raczej nie powinna być w rui, najlepiej sterylizować przynajmniej kilka
          dni po ustąpieniu objawów.
          Co do transporterka, radziłbym kupić lub pożyczyć. Kot jest w nim bezpieczny.
          Jeśli transportuje się go w inny sposób, powinien mieć dla bezpieczeństwa
          szelki i smycz. Kartonik dla kotki po zabiegu, kiedy nie jest całkiem przytomna
          i jej zachowanie trudno przewidzieć to zły pomysł. A jeśli zacznie się wyrywać?
          Transporterek to wydatek około 50 zł, a wystarczy kotu na całe życie.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • albert.flasz1 Re: dziękuję za odp 07.12.06, 12:41
            Niezbyt chętnie? Pewnie! Zastrzyki robi się łatwiej...:-DDD

            To bezdomnymi dachowcami już zajmują się "wydziały ochrony środowiska"??? "O
            sancta simplicitas"!!!

            "Przynajmniej kilka dni po ustąpieniu objawów"?

            Ech!...

            Też pozdrawiam...
            • melody_n moze jakies wzbogacające uwagi? 07.12.06, 12:53
              czy tylko 'Ech'?

              no niestety skonczy sie chyba na pudeleczku, bo sa ludzie dla ktorych 50zl to
              jest duzo, arument o przydatnosci transporterka do nich raczej nie przemowi

              chyba szeleczki i smycz to tez inna bajka

              sprobujemy cos zorganizowac
              • albert.flasz1 Re: moze jakies wzbogacające uwagi? 07.12.06, 13:15
                Za 50zł, to ja Ci mogę "na żywca" zaszyć uszy i oczy igłą i nitką, kupioną w
                sklepie na rogu. Wiesz ile kosztują leki i materiały chirurgiczne? No, chyba że
                dogadałaś się z Brigitte Bardot.:-D Nieważne, nie o to mi chodziło...
                • melody_n Re: moze jakies wzbogacające uwagi? 07.12.06, 13:28
                  pojde do weta z okolic i sie dowiem jak jest z ta cena
                  a 50zl dotyczylo transporterka, wg mnie taki extra cost to duzo (patrzac z
                  perspektywy niezamoznego wlasciciela)
                  • jul-kot Re: moze jakies wzbogacające uwagi? 07.12.06, 14:15
                    Witam,
                    Wydziały ochrony środowiska zajmują się między innymi WSZYSTKIMI zwierzętami na
                    swoim terenie. Warszawa, która ma w swoich granicach również parki i lasy ma
                    tych zwierząt sporo. Łosie, dziki, sarny, zające, wiele gatunków ptaków, koty
                    bezdomne również. Koty bezdomne są własnością gmin i do nich należy ich ochrona.

                    Co do metody narkozy, nie chodzi tylko o łatwość podania zastrzyku. Każda z
                    metod ma swoje wady i zalety. Narkoza dożylna może dawać groźne komplikacje, ze
                    wstrząsem włącznie, i trzeba umieć ją stosować. Gazowa wymaga odpowiedniej
                    aparatury i też może mieć komplikacje, chociaż teoretycznie jest
                    bezpieczniejsza.


                    A co do transporterka; przecież sporo ludzi ma koty, można spróbować pożyczyć,
                    np. od sąsiada. Nie wszyscy są tacy biedni. W końcu utrzymanie kota też
                    kosztuje. Szelki można zrobić samodzielnie z dwóch starych pasków połączonych
                    kawałkiem trzeciego ( jedna obróżka na szyję i druga na klatkę piersiową
                    połączone od góry ) a smycz to może być kawałek mocnego sznurka ...

                    W Warszawie, i w innych miastach też jest sporo organizacji zajmujących się
                    zwierzętami. One mają na to fundusze i osobom niezamożnym mogą pomóc. Nie
                    trzeba udawać się w tym celu aż do fundacji pani Brigitte.
                    Pozdrawiam, Juliusz.

                    • melody_n Re: moze jakies wzbogacające uwagi? 07.12.06, 14:48
                      ja masz jakis namiar na te org w Wwie to prosze na priv
                      ja dzialam samodzielnie, b czesto sie przeprowadzam i nie jestem z osob, kt sie
                      zaprzyjazniaja z sasiadami
                      nie znam tez nikogo z kotem, akurat na kotki mam uczulenie,
                      te kote spotkalam raz przypadkiem no i wynikla taka sprawa, obiecalam
                      wlascicielowi, ze sprobuje sie dowiedziec czy sa szanse na jakas
                      tania/bezplatna operacje
                      • seniorita_24 Re: moze jakies wzbogacające uwagi? 07.12.06, 15:41
                        Melody zajrzyj na www.forum.miau.pl - może znajdziesz tam jakąś zakoconą
                        sąsiadke lub sąsiada, który pożyczy ci transporter.
                        • melody_n transporter 07.12.06, 16:29
                          czy naprawde nie da sie bez tego transportera?
                          ja nie moge reczyc za tych ludzi i w ich imieniu pozyczac transporter, bo to
                          troche tacy kloszardzi, nie wiem czy oddadza
                          a gdyby tak zrobic pudelko z pokrywka i z dziurami, z kartonu?

                          ale ja nie znam zupelnie kotow
                          • jul-kot Re: talony na sterylki 07.12.06, 17:40
                            Witam, zajrzyj na forum miau:
                            forum.miau.pl/viewtopic.php?t=53386
                            Napiszę do Ciebie później.
                            Pozdrawiam, Juliusz.
                            • melody_n Re: talony na sterylki 08.12.06, 15:00
                              dzieki, sprobuje z miau
                              w weekendy maili nie odbieram
                          • ontarian Re: transporter 07.12.06, 17:58
                            melody_n napisała:

                            > czy naprawde nie da sie bez tego transportera?
                            oczywiscie, ze sie da
                            byle jaki pojemnik moze do tego celu posluzyc
                            jak nic nie masz, to wsadz go do jakiegos
                            pudelka kartonowego i tez go przeniesiesz gdzie trzeba
    • albert.flasz1 Re: kotka sterylizacja, czy bedzie Akcja w 2007? 06.12.06, 18:04
      "Akcja" organizowana przez Towarzystwo Wzajemnej Adoracji tutejszych trolli
      zapewne się odbędzie, jak co roku... U mnie też ostatnio były ale je pogoniłem.
      A bez "akcji" to już się zupełnie nie da? Jaka różnica?
    • ontarian po co sterylizowac? 06.12.06, 18:39
      niech sie okoci z pare razy
      bo za pare lat, nie bedzie komu myszy lapac
      cos jak teraz w Niemczech, ze biedaki po koty do PL musza przyjezdzac
      • albert.flasz1 Re: po co sterylizowac? 06.12.06, 19:09
        A po co mają się mnożyć? U nas w piwnicach od dawna wykładają trutki na szczury
        i myszy, więc koty są niepotrzebne, bo tylko smrodzą i pchły roznoszą.
        • ontarian Re: po co sterylizowac? 06.12.06, 19:21
          jakos w Niemczech zaczelo kotow brakowac
          czyzby trutki przestaly dzialac?

          poza tym, to dlaczego maja sie nie mnozyc
          nie slyszales, ze skorka kocia na reumatyzm jest dobra?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka