Dodaj do ulubionych

Kotek chory

26.01.07, 23:31
Zachorowal Klusek! Jeszcze godzine temu bawil sie i wariował, potem nagle zaczal miauczec, nie daje sie dotknac, lezy osowialy i smutny. Ma twardy brzuszek. Nie ma u nas dyzurow nocnych i nie wiemy, co robic!
Dorota
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Kotek chory 26.01.07, 23:51
      Przez internet niewiele możemy pomóc. Pozatym nie mamy w ogóle informacji o
      kocie. W jakim jest wieku, co się stało czy podczas zabawy spadł, kiedy jadł
      ostatni raz, kiedy się wypróżniał i oddawał mocz. Czy miałaś z nim wcześniej
      jakieś problemy??? Kiedy byłaś z nim na badaniach kontrolnych np krwi???
      Obawaim się, że we własnym zakresie nie bardzo będziesz mogła mu pomóc gdyz nie
      wiemy co się dzieje. Narazie nie bierz go proszę na ręce, aby nie powodować u
      niego bólu jeśli mu się to nie podoba. Być może to chwilowa niedyspozycja i na
      to liczymy.
      3mam kciuki - ava
      • dmazurowska Re: Kotek chory 27.01.07, 00:07
        Kotek ma dwa miesiace - moze troszke wiecej, nie wiemy dokladnie ile, bo wzielismy go ze schroniska. Jadl dzis purine dla juniorow i karme z puszki - whiskasa. W normalnych ilosciach - on sie nie przejada. Teraz spi caly czas z podkulonymi lapkami, wczesniej miauczal przy kazdym dotyku. Dodzwonilismy sie do weterynarza - niestety zaden nie chcial przyjac naglego przypadku. Zmierzylismy temperature, ale takim domowym termometrem. Wskazal 39,3 stopnia. Wiemy, ze to za duzo, ale maluch nie chce pic wody ani koperku. Na badania kontrolne mial isc w przyszlym tygodniu. Czy moze to wina sniegu, bo troszke polizal? Nie wiem, kiedy sie wyproznial - w domu sa dwa koty, dwie kuwety i oba koty z obu korzystaja. Wczesniej chorowal na koci katar. Odrobaczny byl pasta w ubieglym tygodniu. Jeszcze dwie godziny temu biegal, bawil sie z wiekszym kotem, kotlowali sie po podlodze, znikad nie spadl. Potem nagle przyszedl, skulil sie i miauczal. Przy lekkim masazu brzuszka podkurcza tylne lapki.
        Weterynarz powiedzial ze ma miec staly dostep do wody i ze mamy isc jutro do przychodni. Jednak ja sie obawiam, ze cos moze stac sie w nocy. Dzwonilismy do wszystkich weterynarzy w naszej miejscowosci i zaden nie chcial nas przyjac w nocy!
        Dorota
        Dorota
        • muraszka1 Re: Kotek chory 27.01.07, 14:23
          co z kotkiem ?
        • avasawaszkiewicz Re: Kotek chory 27.01.07, 15:50
          No i co z kotkiem???
          Czekamy na jakieś wieści. Czy już siewypróżniał??? Zainteresował się
          jedzeniem??? Czy podczas odrobaczania podawaliście mu parafinę lub inne
          poślizgowe preparaty???
          Pozdrawiam - ava
          • dmazurowska Re: Kotek chory 27.01.07, 21:02
            Witam!

            Dziekuje za odpowiedzi i za pytania co z Klusiem Przespal cala noc, rano
            byl u weta. Pani go obejrzala, zwazyla, zbadala, stwierdzila, ze czysty i
            zadbany, ze moze to wina zalegajacej siersci w zoladku, choc dostaja oba
            koty na klaczki purine, odrobaczyla, choc dostal w tygodniu paste
            odrobaczajaca i odeslala do domu. A w domu sytuacja sie powtorzyla - kot
            nagle zrobil sie osowialy, miauczal przy dotykaniu go, potem zasnal i
            przespal caly dzien. Teraz w miare sie bawi, ale jak jutro sytuacja sie
            powtorzy to pojdziemy do weta prywatnie, zeby jakies badania zrobil.
            Najbardziej mnie wkurzyla sytuacja, ze jakies pogotowie weterynaryjne,
            oglaszajace sie, ze dziala calodobowo, mialo wszystkie numery powylaczane, a
            jak Maz w nocy poszedl na to pogotowie, to okazalo sie, ze zamkniete!!!

            Klusek mial podawana jakas paste do odrobaczania - taka dal weterynarz. Teraz dostal paste na klaczki i mamy go dzis przeglodzic. Ale znow lezy i spi. Dlaczego weterynarz nie zalecil zadnych badan krwi? Czy po zwyklych ogledzinach kota mozna wykluczyc jakis wirus?

            pozdrawiam

            Dorota i Klusek
            • avasawaszkiewicz Re: Kotek chory 28.01.07, 20:12
              Wirusa nie wykluczą też badania krwi choć dziwię się, że takowe nie zostały
              wykonane. Takie zachowanie kociaka mogło być spowodowane zalegającą sierścią
              czy też czopem zalegających pasożytów z którym mały nie potrafi sobie poradzić.
              Trudno jest mi powiedzieć czy tak czy siak przez internet wybierzcie się wiec
              proszę ponownie do lekarza. Czy macie kociaka przegłodzić cały dzień?????
              Pozdrawiam - ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka