14.03.07, 20:37
Nie wiem czy mam jakiegoś pecha , czy poprostu nie zasługuje na inne zwierze
niż KOT (który jako indywidualista nie wymaga aż takiej opieki)?
Miałam chomiki , myszy , myszoskoczki i wszystko mi zdychało...
wszystko...Oczywiście po pewnym czasie..Z GŁUPICH PRZYCZYN ...:D

Pierwszy chomik zdechł po tygodniu , kupiłam następnego - zdechł jak byłam na
wycieczce(LAT MIAŁAM 14) ,A ŻE MAMA nie wiedziała o CO CHODZI , kupiła mi
nastepnego , który tak czy siak zdechł..
DIAGNOZA : MAGDA ZAPOMNIAŁA ŻE CHOMIKI TEŻ PIJĄ WODE

Dwie białe MYSZKI WYKOŃCZYŁY SIE SAME..uciekły mi z klatki ...Jedną po 2
godzinach polowania WSUNEŁA MOJA KICIA(zmielona z całym ogonkiem została
zwymiotowana po pewnym czasie-widocznie nie smakowała). Druga zaprzyjazniła
się z szarą dowową myszą która usadowiła się w kuchni, zamieszkały w
piekarniku...Sielanka trwała 2 dni , dopoki Madzia nie postanowiła soebie
upiec zapiekanke(nie wiedziałam gdzie one siedza). Po 5 min , smród i dym
wydobywajacy sie z Piekara poinformował wszystkich w domu że MYSZY SIĘ
ZJARAŁY...KUCHENKA DO WYMIANY...KABLE TEŻ NADAŁY SIĘ NA PRZYOZDOBIENIE LOŻY.
Myszoskoczka natomiast udusiła moja kici, wsadziła głowe do akwarium i NI MA.
zawsze była zazdrosna



JESTEM OKROPNA......
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka