hania261
04.04.07, 21:19
Hoppelek ma juz termin na kastracje. Wiem, ze to rutyna, ale denerwuje sie
takie ciche ,malutkie stworzonko, jak on to zniesie.Gdyby mieszkal sam nie
decydowalabym sie bo jest lagodny i nie znaczy terenu, ale mamy jeszcze dwa
koty i tu jest problem.Krolik nie odstepuje jednej Kici na krok i czycha
tylko zeby na nia wskoczyc a ta wkurzona bije go.Juz raz mial podrapane oko i
dostawal antybiotyki dlatego niestety musi isc na zabieg :( Czy ktos z Was
kastrowal krolika, jak dlugo dochodzi do siebie po zabiegu ? Czy widac , ze
cierpi?