lallunia22
26.04.07, 18:55
witam.
mój piesek od jakiegoś czasu liże sobie łapki. zaczęło się to około 4 m-ce
roku temu, w zimie. lizał tylko jedną od czasu do czasu. ale nic nie było
widać niepokojącego i myślałam, że może skaleczył się na lodzie i sól, którą
się w zimie rozsypuje go szczypie. ale od jakichś 2 m-cy jest coraz gorzej.
liże wszystkie łapki, tzn. opuszki. robią się one takiego koloru jak ludzka
skóra, a normalnie ma czarne. coraz bardziej znika to czarne i robi sie
rozowe. pomiędzy "palcami" widać też odrobinkę zaschniętej krwi. piesek nie
może chodzić. brał różne leki - lekarze nie wiedzą co mu jest. ale dzis inny
lekarz stwierdził, że te opuszki ma takie od chorej wątroby i że to jest
nieuleczalne... i że piesek bardzo cierpi... :-( kazała tylko moczyc lapki
kilka razy dziennie w takim roztworze brązowym i dawac mu HEPATIL lub
ESSENCIAL. mam pytanie, czy to naprawde moze byc od wątroby? i czy naprawde
nieuleczalne? wiem, ze przez internet nie da sie pomóc, ale bede wdzieczna za
jakiekolwiek informacje...
piesek ma okolo 15 lat, jest nierasowy. apetyt ma dobry. dosc duzo pije. tak
z 0,7 litra na dzien. wazy okolo 10 kg. wydaje mi sie ze to duzo to co wypija
bo inne nasze pieski tyle nie pija. a przez ostatni rok lub dwa schudl. ma
jeszcze od dlugiego czasu w uszach, na malzowinach od wewnatrz (na zgieciach)
takie ranki, ktore jesli sie ich conajmniej co 2 dni nie przemywa (przemywam
nadmanganianem potasu) to ropieja i troszke krwi jest. ale uszy są czyste.
dzis tez zauwazylam ze piesek ma biegunke.
z gory dziekuje za odpowiedz. pozdrawiam. :-)