ola238
27.06.07, 09:48
Wczoraj wracajac od weterynarza moja śliczna Kola ( cocer spanielka ) wpadla
pod samochód, na moich oczach i oczach mojej córki, miły Pan kierowca zaczal
krzyczec ze kto mu zwróci za zderzak, stwierdzil ze moge Kolke zstawic
sprzatnie ja PUK, nie mam juz czym płakac, byla naprawde swietnym psem.