Dodaj do ulubionych

Smierc suczki po cesarskim cieciu

17.08.07, 01:07
witam,
Ostatni tydzien byl straszny a mial byc bardzo radosnym okresem.
Moja siedmioletnia suczka-york tydzien temu urodzila po raz drugi
szczeniaczki (przed dopuszczeniem wizyta u kardiologa i komplet
badan potwierdzajacych znakomita kondycje suczki). Podczas
cesarskiego ciecia (pierwszy szczeniaczek byl zbyt duzy) lekarz
zaproponowal rowniez sterylizacje. Wymienil wszystkie za i przeciw i
przekonal nas o slusznosci dokonania tego zabiegu podczas
cesarskiego ciecia. Po operacji wrocilismy z dwojka szczeniaczkow i
z sunia do domu i zaczelismy sie cieszyc. Niestety radosc trwala
krotko. Sunia nie mogla zrobic siku.Po 24 godzinach znalezlismy sie
znowu u weta aby ja troszke odzywic i lekarz chcial ja cewnikowac.
Poniewaz proby cewnikowania nie powiodly sie pobrana zostala krew i
czekalismy na wyniki. Po dwoch godzinach zauwazylam napecznialy
brzuszek suczki i znowu wizyta u weta. Okazalo sie ze puscily
wewnetrzne szwy (prawdopodobnie za duzo zostala nawodniona???) i
wyniki badania krwi byla niepokajace - wysoki mocznik i cos z
watroba. Suczka musiala zostac po raz drugi poddana narkozie aby
zalozyc szwy i mialam sie modlic o to aby jednak zaczely pracowac
nerki. Zostawilam suczke na zszycie , pojechalam do domu, modlilam
sie o to aby przezyla druga narkoze i aby zaczela sikac. W ciagu tej
pierwszej doby po porodzie suczka chciala duzo pic ale caly czas
wymiotowala, najpierw czysta wode, potem woda z zolcia a potem
pojawila sie tak jakby krew w tych wymiotach. Doczekalam sie swojego
malenstwa w domku. Przezyla druga narkoze ale lekarz ostrzegal
mnie , ze nie jest dobrze ze wzgledu na brak pracy nerek - pecherz
byl pusty. Po 12-tu godzinach kolejna wizyta u weta, nawadnianie, z
suczka nic lepiej, po przyjezdzie do domku zmarla na moich rekach.
Rozpacz straszna i pytanie - DLACZEGO? CO SIE STALO? W swoim zyciu
miala wczesniej dwie narkozy - podczas pierwszego cesarskiego ciecia
i podczas czysczenia zabkow.Teraz zostalam z dwoma malutkimi
szczeniaczkami po 110g. Karmie ich karma Canmilk - mleko zastepcze.
Dzisiaj skonczyly tydzien (w tym piec dni bez matki). Leza na
elektrycznej podusi, w kocykach, sa karmione, masowane, sa na
szczescie kupki ale raczej raz dziennie niz dwa. Towarzyszy nam
ciagly strach co bedzie dalej? czy dadza rade przezyc? Kazdy dzien
jest naszym zwyciestwem.Prosze o podpowiedz co moglo byc przyczyna
smierci suni i prosze jeszcze o wskazowki na temat karmienia i
pielegnacji maluszkow. Wiem, ze mleczko mam robic raczej slabsze niz
za mocne bo grozi im wzdeci co prowadzi do natychmiastowej smierci.
jak wsponialam masuje im brzuszki po kazdym karmieniu. Masuje pod
ogonkiem dzieki czemu latwiej robia kupki, sa w cieple.... Co
jeszcze moge zrobic i czego mam unikac. Bardzo prosze o pomoc.
Dziekuje
Obserwuj wątek
    • hanka31 Re: Smierc suczki po cesarskim cieciu 17.08.07, 23:50
      SEngana bardzo Ci wspłczuje, wyobrazam sobie co przeżyałas , Z tego
      co piszesz jak postępujesz z maluchami to uważąm ze wszystko robisz
      tak jak trzeba, mają ciepło ale tylko ich nie przegrzej moze
      nagrzewac je lampa z góry ponoc są jakies takie specjalne żarówki/,
      bardzo ważne jest masowanie brzuszków i pod ogonkiem, Wierze ze Ci
      sie uda i maluszki wychowasz.
      Odnośnie suni to mojej po cesrskim tez stanęły nerki nie sikała,
      była cewnikowana, dostała furasemid, kroplówką lek o nazwie Mannitol
      i po dwu dniach wreszczie sama sie wysikała.Trzymam za Was kciuki.
    • sengana Maluszki - 9-ty dzień 18.08.07, 09:25
      Witam,
      Maluszki maja juz dziewiec dni a moja sunia nie zyje juz tydzien.
      Tak jak napisalam we wczesniejszym poscie kazdy dzien jest
      zwyciestwem. Martwie sie o nie bardzo. Masuje je po brzuszkach, pod
      ogonkami ale z tymi kupkami raczej nie jest za wesolo. Robia tylko
      raz dziennie a chlopaczek wczoraj wcale nie zrobil. dlatego boeje
      sie bardzo. napisalas zeby nie byly przegrzane - leza na poduszce
      elektrycznej i na tym jeszcze dwa reczniczki, zeby za bardzo nie
      grzalo ale one i tak cwaniurki jak sie ugrzeja to przechodza na boki
      gdzie jest chlodniej. Co jeszcze moge robic oprocz masowania
      brzuszkow i pod ogonkami zebym miala pewnosc ze robie wszystko?
      Maluszki maja juz po 125g.Ladnie spia, przeciagaja sie podczas snu
      (pewnie rosna ;-) ). Prosze o jakies wskazowki Pozdrawiam
      • hanka31 Re: Maluszki - 9-ty dzień 18.08.07, 23:18
        Jeżeli maluszki dobrze spią,i nie popłakuja tzn ze wszystko ok.
        Brzuszki ich nie bolą i nie są zagazowane. Wiem z lieratury ze przez
        pierwsza dwa tygodnia zycia powinny jeść co dwie godziny, potem co 4
        godziny, a na koniec co 6 godzin. Najwazniejsze jest zapewnienienie
        ciepła aby nie popaddły w hipotermie.
        Ty to wszystko zapewniasz więć powinno byc wszystko ok.
        Mam nadzieje ze jakis vet a chyba sa na tym forum, coś Ci jeszcze
        podpowie.
        Pozdrawiam
        • sengana Maluszki - 11-ty dzień 19.08.07, 15:09
          Witam,
          Maluszki zaczely juz 11 dzien, wszystko jest niby ok, rabia kupki,
          karmie je canmilk ale te kupki sa takie suche :-(
          Ciesze sie ze je w ogole robia, ale moglyby byc luzniejsze chyba? Sa
          caly czas na poduszce elektrycznej, na niej mam jeszcze dwa
          reczniczki zlozone , zeby nie grzala za bardzo ta poduszka.
          Oczywiscie sa masowane i po brzuszkach i pod ogonkiem, wtedy wlasnie
          tak pieknie rabia te kupki. Jest tylko oczywiscie problem z
          racjonowaniem mleczka. Mam butelki dla niemowlat, w ktorych
          najmniejsza podzialka zaczyna sie od 20ml i zawsze na oko oceniam
          ile zjedza. Musze im tego mleczka wlac okolo 20ml bo w innym
          przypadku szybko by sie oziebialo. Znajoma kupila mi specjalne
          butelki w Szwecj z podzialka mniejsza ale ida poczta od czwarto wiec
          pewnie za okolo tydzien dojda do mnie. Czasem sie martwie ze za duzo
          moze zjadly??? Caly czas towarzyszy strach czy dobrze, czy wszystko
          tak jak byc powinno. Ach, juz bym chciala zeby byly wieksze.
          Dziekuje Haniu za wsparcie. Dzisiaj wieczorkiem napisze czy przybyly
          na wadze. Pozdrawiam
          • muraszka1 Re: Maluszki - 11-ty dzień 19.08.07, 15:28
            mozesz kupic strzykawki jednorazowki,maja od 1-5 ml,lub wiecej,
            potem przelac mleczko
            • sengana Re: Maluszki - 11-ty dzień 19.08.07, 15:49
              Witaj,
              Kurcze, to jest taki prosty pomysl, a ja mam przeciez strzykawke w
              domu.Dziekuje, zaraz bede je karmic i tak zrobie. Pozdrawiam
          • hanka31 Re: Maluszki - 11-ty dzień 19.08.07, 23:16
            Ja niedawno kupiłam w sklepie z art dla zwierząt zestaw butelka
            smoczki,szczotka do mycia butelki .Zestaw nazywa sie
            smiesznie "poidło dla zwierząt", cena 8,50 zł.prod Niemcy oryginalna
            nazwa My -Mammy saugflasch , nazwa chyba firmy TRixie. Butelka ma
            podziałke od 12 ml,25,38, do 50 ml.
            Ale strzykawka to bardzo dobry pomysł , przynajmniej na pierwsze dni
            zycia dla takich maluszków.
            Trzymajcie dziewczyny kciuki moja będzie rodzic gdzies koło 24
            sierpnia. Od jutra zaczynam jej mierzyc temp aby wiedziec kiedy
            dokładnie to nastąpi.
            Sengana nie martw sie ze kupki suche, grunt ze robią, ostatecznie są
            na sztucznym żywieniu.Bęzie dobrze, tylko patrzec jak otworzą slipka
            i po tym juz z górki.
            Trzymaj sie .
            • sengana Maluszki - 11-ty dzień 20.08.07, 11:23
              witam,
              Do Hanka31- jaka sunie masz? Ja dopiero co tak czekalam z
              niecierpliwoscia a teraz sie wszystko posypalo. Teraz czekam aby te
              maluszki juz podrosly, wtedy juz tak nie bede sie o nie bala a i
              bedzie weselej w domku.Teraz jestem na etapie zalatwiania kojca dla
              dzieci aby je tam juz niedlugo przeniesc. Juz mam jeden pozyczony a
              dzisiaj kupuje uzywany.Dzieciaczki teraz spia, za pol godziny
              karmienie a mi zostal ostatni tydzien laby, w przyszly poniedzialek
              wracam do pracy. Po trzech tygodniach to brrrrrr, nawet nie chce mi
              sie myslec. A i jeszcze bede tesknila za maluszkami.
              Pozdrawiam
              • hanka31 Re: Maluszki - 11-ty dzień 22.08.07, 23:48
                No włąsnie zaczynam sie juz denerwowac bo jutro, najpózniej w piątek
                zacznie sie poród. Dzisiaj miała juz 37,6 temp a rasa to foksik
                gładki.
                Pozdrawiam
    • anna.jozwik Re: Smierc suczki po cesarskim cieciu 20.08.07, 23:41
      Bardzo mi przykro z powodu śmieci Twojej suni.
      Prawdopodobnie przycyzną śmierci była ostra niewydolnosc nerek, ale
      trudno mi powiedziec co konkretnie tę ostrą niewydolnosc mogło
      spowodowac, byc moze narkoza, a byc moze nerki juz wczesniej były
      podtrute; bez sekcji trudno powiedziec.
      Jesłi chodzi o maluszki, to dobrze się nimi opiekujesz. Małe mają
      ciepło i mają co jesc, a to jest najważniejsze. Jeśłi przeżyja 3
      tygodnie, a wszystko na to wyglada że tak bedzie, to potem będzie
      już coraz łatwiej. Mam nadzieję, że znajdziesz jakąs osobe która
      będzie je karmić co 2 godziny, kiedy Tobie skonczy się urlop.
      • sengana Do Pani Anna.Jozwik 21.08.07, 08:15
        Witam,
        Dziekuje za odpowiedz.Maluszki zaczna dzisiaj 13 dzien. Malutka ma
        150g a malutki 140. Zaniepokoilam sie , bo karmie je 5 razy dziennie
        w tym tygodniu wg instrukcji na Canmilk.Czy powinna zwiekszyc
        czestotliwosc i przejsc jednak na karmienie co 2 godz? Instrukcja na
        Canmilk :
        Dawkowanie usrednione dla wszystkich ras:
        -1 tydzien - 10g canmilk na 240g m.c. dziennie na 8, pozniej na 6
        posilkow
        -od 2 tygodnia zycia - 10g Canmilk na 210g m.c. dziennie dzielone na
        5 posilkow
        - od 3 tygodnia zycia - 10g Canmilk na 190g m.c. dziennie dzielone
        na 4 posilki
        Dlatego bardzo prosze o podpowiedz czy jednak zwiekszyc
        czestotliwosc.
        Pozdrawiam
        • anna.jozwik Re: Do Pani Anna.Jozwik 21.08.07, 22:44
          Jeśli stosujesz się ściśle do zaleceń producenta mleka dla
          szczeniąt, to nie, nie trzeba zwiększać częstotliwosci podawania
          małym posiłków. Jednak gdy skończą 2 tygodnie życia, nadal
          pozostałabym przy 5 posiłkach dziennie. Powodzenia i oby tak dalej :)
          • alka303 :) trzymam kciuki! 27.08.07, 20:29
            trzymam kciuki za maleństwa... tak pięknie sie maluszkami
            opiekujesz... wzruszyło mnie to, trzymam kciuki żeby szybko rosły!i
            zdrowo :)
            • sengana Re: :) trzymam kciuki! 30.08.07, 14:16
              Witam,
              Moje maluszki skonczyly juz dzisiaj trzy tygodnie i mam cicha
              nadzieje , ze teraz bedzie z gorki. Po tygodniu problemow z
              wyproznianiem zmienilam karme z Canmilka na Royal Canin - mleko
              zastepcze. Skonczyly sie problemy, dzieciaczki juz coraz wiecej sie
              ruszaja same wiec niedlugo nie bedzie tak istotne masowanie
              brzuszkow, Sa kochane i slodkie. Malutka ma od piatku otwarte oczka
              a maluszek dopiero od poniedzialku. On jest leniuszek a ona jest jak
              nakrecona sprezynka. Od poniedzialku jestem juz w pracy i maluszki
              sa z moimi dziecmi a ja tesknie okrutnie caly dzien.
              Pozdrawiam wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka