jolminol
26.08.07, 16:24
Mam 18 letniego kota cierpiącego jak sie okazało na niewydolnośc
nerek, przestrzegam diety,podstawiam pod mordke miseczke z wodą
żeby się napił, sprawdzam czy się załatwił czy zrobił
siusiu.Jednego dnia jest lepiej drugiego gorzej tzn raz reaguje na
moje zaloty następnego nie interesuje się mną wcale.Je trochę bo
trochę ale je. Zwłaszcza jak mu podstawię pod nos.Ma kłopotu ze
zrobieniem kupki. Wet polecił podawac parafinę. Pierwszwgo dnia
zrobił ale nacierpiał się bardzo, w załatwieniu pomogłam mu
troche.Od piatku pomimo że dałam mu parafiny nic. Nie wiem czy za
mało, nie wiem jak często mu ją podawac? W jakiej ilości?.Jaką
dietę oprócz Hills'a k/d i renala stosujecie. Nie przepada za
nią.Co z domowej kuchni można mu podawac.Od piątku też stracił
trochę na humorku, czy to związane ztrudnościami kupkowymi w
czwartek(bardzo cierpiał wymiotował) czy to postęp choroby. Wiem że
nie ma szans na wyleczenie Staśka ale czy mogę mu jakoś pomóc? Jak
było z Waszymi kotami cierpiącymi na tę chorobę, czy udał się
przetrwac. W który momencie przerwac . Co robic,jestem zupełnie
bezradna.Acha, na jakiejś stronie przeczytałam że można podawac
potrawy Gerbera dla dzieci czy to możliwe?