ralph-ralph
15.07.03, 16:40
Pilnie potrzebuję porady eksperta i wszystkich kompetentnych osób w
nastepującej sprawie.
Otóż znalazłem wczoraj przycupniętego na placu (na szczęście zamkniętym, dla
kotów) Jerzyka. Ptak był wyraźnie osłabiony i oszołomiony, acz bez widocznych
oznak obrażeń (weterynarz oglądnął, dał jakiś zastrzyk i trochę leczniczego
pasztetu w strzykawce; sam jadł trochę pasztetu drobiowego podanego na
spodku).
Wiem, że Jerzyk nie jest zdolny do startu z ziemi, choć jak na razie,
wyrzucany z dłoni z wys. ok. 5m w górę na łączkę- nie podjął lotu.
Nie wiem, jak długo powinienem starać się pomagać mu domowymi sposobami, jaka
jest wysokość, z której ten gatunek zwykle podrywa się do lotu, czym go
karmić...w ogóle każda wskazówka jest bardzo pożądana. Uśpienie to oczywiście
ostateczność.
Pozdrawiam i liczę na rychłą odpowiedź (pośpiech usprawiedliwia dobro ptaka,
jak sądzę)