kkk
10.10.07, 09:07
Moja kotka wypadła wczoraj z balkonu III piętra. Przyniosłam ją do domu, widac
było że coś nie tak z tylnymi łapami, ona poszła do kuwety załatwić się i
ułozyła się do spania, zauważyłam krew na łapce. Od razu zabrałam ja do
weterynarza, na miejscu stwierdził obrzęk, nierówne źrenice, małe krwawienie z
pochwy (!), szmery w płucach przy oddychaniu, brak oznak złamania ale coś ze
stawem skokowym tylnej łapy (to jeszcze przed prześwietleniem). Zostawiłam ją
na obserwacji, zostały podane leki przeciwstrząsowe... Po 21 szej czuła się
lepiej, lepiej oddychała, ok,11tej mam dowiedzieć się co z nią się dzieje i
lekarz podejmie dalsze decyzje co do leczenia.
Najgorsze jeśli okaze się, że sa jakies wewnętrzne obrażenia :(
Wiem, ze jestem nieodpowiedzialna i nie zabezpieczyłam balkonu... ale teraz
nie ma już co gdybać. Kotka ma ponad rok, od zawsze wychodziła na balkon i nic
się nie działo, w lecie spędzała tam cały czas... nie sądziłam że to się wydarzy.
Jakie moga być niebezpieczeństwa?? Jak się goja ew. złamania u kota, jak to
jest z tym obrzękiem i wstrząsem??