misso
30.07.03, 14:40
Witam. Moi rodzice niedawno przeprowadzili się na wieś i od razu przybłąkały
się do nich dwa psy - jedna suka podobna do wilka, a drugi pies - duży i
kudłaty, trudno określić rasę :))). Rodzice zaczęli je karmić i poić i
wygląda na to, że psy poczuły się na swoim terenie. Posesja nie jest jeszcze
ogrodzona i za każdym razem jak ktoś przechodzi czy przejeżdża obok psy
szczekają i rzucają się na ludzi. Także w nocy robią niezły harmider.
Szczególnie agresywyny wobec obcych (bo nie w stosunku do rodziców) jest ten
kudłaty. On też jest bardziej zaniedbany, cała długa sierść jest w
kołtunach. Rodzice zastanawiają się nad pozostawieniem obu lub jednego z
nich - owej suki. Rodzice boją się, że ten agresywniejszy kudłaty kogoś
pogryzie i będzie na nich, a to w końcu nie są jeszcze ich psy. I stąd moje
pytania: czy ewentualnie można takie psy, które jak widać już od pewnego
czasu są "w parze", rozdzielać? Czy można zaprosić weterynarza żeby
przyjechał i psy obejrzał - bo raczej trudno byłoby je przetransportować do
jakiejś kliniki? Czy taką skołtunioną sierść można po prostu ściąć i kto ma
to zrobić - rodzice czy jakiś specjalista? Bardzo proszę o rady jak
rozwiązać taką sytuację...