Dodaj do ulubionych

psy przybłędy

30.07.03, 14:40
Witam. Moi rodzice niedawno przeprowadzili się na wieś i od razu przybłąkały
się do nich dwa psy - jedna suka podobna do wilka, a drugi pies - duży i
kudłaty, trudno określić rasę :))). Rodzice zaczęli je karmić i poić i
wygląda na to, że psy poczuły się na swoim terenie. Posesja nie jest jeszcze
ogrodzona i za każdym razem jak ktoś przechodzi czy przejeżdża obok psy
szczekają i rzucają się na ludzi. Także w nocy robią niezły harmider.
Szczególnie agresywyny wobec obcych (bo nie w stosunku do rodziców) jest ten
kudłaty. On też jest bardziej zaniedbany, cała długa sierść jest w
kołtunach. Rodzice zastanawiają się nad pozostawieniem obu lub jednego z
nich - owej suki. Rodzice boją się, że ten agresywniejszy kudłaty kogoś
pogryzie i będzie na nich, a to w końcu nie są jeszcze ich psy. I stąd moje
pytania: czy ewentualnie można takie psy, które jak widać już od pewnego
czasu są "w parze", rozdzielać? Czy można zaprosić weterynarza żeby
przyjechał i psy obejrzał - bo raczej trudno byłoby je przetransportować do
jakiejś kliniki? Czy taką skołtunioną sierść można po prostu ściąć i kto ma
to zrobić - rodzice czy jakiś specjalista? Bardzo proszę o rady jak
rozwiązać taką sytuację...
Obserwuj wątek
    • g.i.jane Re: psy przybłędy 30.07.03, 17:55
      Widać, że rodzice lubią zwierzęta. Jak już się dwa przyplątały to szkoda by je
      było rozdzielać. Tym bardziej, że jeśli chodzi o pilnowanie posesji psy
      powinny być dwa. Z tym, że sukę i tak trzeba będzie wysterylizować. Inaczej
      szczeniaki pewne jeśli nie od swojego to od obcego psa. Jeśli teren jest na
      razie nie ogrodzony psy można wiązać na długich linkach, żeby kogoś nie
      pogryzły. Radzę też kupić im kagańce i powoli przyzwyczajać do noszenia. Psy
      tego nie znoszą ale w kagańcu można puścić psa luzem bez obawy, że komuś zrobi
      krzywdę. Co do kudłatego to prawdopodobnie linieje. Moje wiejskie psy właśnie
      intensywnie linieją. Nie wygląda to ładnie bo futro wychodzi całymi kępami.
      Kołtuny można próbować wyczesać a jeśli nie daje rady śmiało można poobcinać
      nożyczkami. Futro odrośnie. Weterynarz powinien przyjechać, żeby je zaszczepić
      przeciwko wściekliźnie. Doradzam też szczepienie przeciwko innym chorobom z
      tym, że trzeba się liczyć z kosztem około 60 zł od psa. Sama wścieklizna
      kosztuje 10-15 zł. Wcześniej trzeba by je odrobaczyć.

      • misso Re: psy przybłędy 31.07.03, 09:34
        Dzięki za info. Tata rzeczywiście próbował złapać kudłacza na jakąś linkę czy
        sznurek, ale ten mu się wymykał i chował za mamę, u niej szukając obrony.
        Podobno było wesoło :))). Suka jest zdecydowanie uleglejsza i bez problemu
        daje się głaskać, kudłaty jest bardziej "niedotykalski".
        Skorzystam jeszcze z Twojej wiedzy jeśli pozwolisz i zapytam o to
        odrobaczanie. Czy to się robi jakimiś pigułkami czy płynami? A co z
        ewentualnymi wszami? Obydwa psy ponoć bardzo śmierdzą, czy to z brudu czy
        raczej w wyniku wcześniejszej "padlinnej" diety? I ile może kosztować wizyta
        weterynarza? Z góry dzięki... :)))
        • g.i.jane Re: psy przybłędy 31.07.03, 12:34
          Jesli psy mialyby zostac trzeba by im kupic obroze wtedy latwiej je ewent
          przywiazac.Kudlacz jest cwany bo musial taki byc, zeby sobie poradzic sam.
          Jesli smierdza dobrze by je bylo wykapac i umyc szamponem. W ostatecznosci
          nawet kapiel pod szlauchem powinna pomoc. Z tym, ze trzeba uwazac bo psy moga
          bac sie wody i szlaucha. Na pchly najlepszy jest Frontline. Kupisz u kazdego
          weta. Jedna porcja dla duzego psa kosztuje 20-25 zl (w-wa). Zakrapiasz na skore
          karku i masz spokoj na 3 miesiace.
          Odrobaczanie trzeba zrobic przed szczepieniem bo inaczej szczepionka moze nie
          zadzialac prawidlowo. Kupujesz u weta tabletki na kazde 10 kg wagi psa (koszt 5-
          10 zl za tabletke) i dajesz w jedzeniu, najlepiej rano. Po jakims tygodniu-
          dwoch mozesz wolac weta na szczepienie. Za sam przyjazd nie powinien sobie
          policzyc wiecej jak 10-20 zl. W koncu zarobi na szczepieniach.
          Generalnie na wsiach zwykle jest raz do roku (najczesciej w maju) organizowana
          akcja szczepien przeciwko wsciekliznie i wtedy wet urzeduje u soltysa czy w
          innym wyznaczonym miejscu we wsi. Szczepionka kosztuje tez wtedy troche taniej.
          Tak, ze w przyszlym roku mozna juz skorzystac z tej okazji do szczepienia.
          Odrobaczac trzeba psy co 6 miesiecy. Zawsze przed szczepieniem.
          Pytaj smialo jesli jeszcze chcesz cos wiedziec.
          • misso Re: psy przybłędy 31.07.03, 15:36
            Jeszcze raz dzięki :). Chyba to sobie wydrukuję i przekażę rodzicom.
            Jak na razie zakupili obroże, specjalny szampon, preparat witaminowy i jakąś
            karmę (do tej pory dostawały ludzkie żarcie).
            Gadali też z ludźmi ze wsi, przypadków wścielizny nie było, więc paniki nie
            ma, ale oczywiście trzeba zaszczepić.
            Nie wiem czy to wszystko wyjdzie, czy uda je się zatrzymać. Ze słów rodziców
            wynika, że te pieski są mocno zdziczałe. Jak rodzice wyjeżdżają, to one sobie
            gdzieś idą i długo nie wracają. Boję się, że za którymś razem w ogóle nie
            wrócą, a szkoda by było... Czy da się je "zaadoptować" do życia w ludzkim
            stadzie?
            Niby w przyszłym tygodniu będzie już siatka ogordzeniowa, ale suka
            to "kopacz", więc wycieczka nie będzie dla niej żadnym problemem.
            P.S. I sorry za te wszy :), jak już wysłałam, to się zorientowałam...
            • g.i.jane Re: psy przybłędy 31.07.03, 20:42
              Tak jak rodzice nie do końca są jeszcze pewni czy to są ich psy, tak psy nie
              do końca są pewne czy rodzice to jest ich stado. Stąd, w przypadku wyjazdu
              rodziców, oddalają się. Jestem pewna, że wrócą bo gdzie im będzie lepiej? No,
              chyba, że należą już do kogoś a do Twoich rodziców przychodzą tylko na
              jedzenie, co na wsi się zdarza. Do mnie przychodziła kiedyś regularnie jedna
              okropnie brzydka suka (mój pies jej nie przepędzał). Myślałam, żeby została
              ale ona tylko się najadała i znikała. Dawno przestała przychodzić i nie wiem
              co się z nią stało. Moim zdaniem, jak najbardziej da się je zaadoptować a
              ogrodzenie powinno w tym bardzo pomóc. Moje wsiowe psy też lubią się czasami
              powłóczyć ale zdarza im się to coraz rzadziej i raczej trzymają się domu.
              • misso Re: psy przybłędy 01.08.03, 09:32
                Mam nadzieję, że się uda. Jak jeszcze się pojawią jakieś wątpliwości to się
                zgłoszę. Jeszcze raz dzięki :))).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka