Dodaj do ulubionych

Pies szczekacz

29.11.07, 08:19
Moj pies jest strasznym szczekaczem (sznaucer mini).Pomijam
szczekanie na spacerach ale potwornie szczeka jak slyszy dzwoniacy
dzwonek do drzwi albo domofon.I strasznie szczeka jak do domu
przyjdzie ktos obcy.Co robic?
Probowalam juz odwracania uwagi ulubiona zabawka, smakolykami i nic:(
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Pies szczekacz 30.11.07, 10:44
      Obawiam się, że na nic się zda jakakolwiek zabawka, smakołyk czy micha pełna
      smacznych diamentów :). Zapewne piesek ma już taki charakter.
      Oczywiście można próbować z tym walczyć ale nie wiem czy to nie jest silniejsze
      od niego. Niestety nie napisałaś nam nawet w jakim sznaucer jest wieku także
      niewiele pomogę co do możliwości.
      Pozdrawiam - Ava
      • cpt1 Re: Pies szczekacz 01.12.07, 18:06
        Sznaucer ma prawie rok.
        • wrexham Re: Pies szczekacz 01.12.07, 18:36
          obawiam sie, ze nic nie poradzisz, mojego sznaucera pan behawiorysta z zk kazal
          oduczac biorac na smycz jak ktos ma przyjsc i szarpiac mowic fe jak zaszczeka;
          efakt byl taki, ze pies juz brany na smycz zaczynal sie denerwowac i trzasl sie
          bo nie potrafil zrozumiec czemu go tak szarpiemy i na niego krzyczymy; dalam
          spokoj bo mi szkoda bylo psa, juz niech lepiej sie wyszczeka, ale niech sie nie
          boi; teraz dajemy jej troche pohalasowac, a potem dajemy cos baaardzo smacznego
          do gryzienia i jakos probujemy ja zajac, w ostatecznosci wysylamy do budki; ona
          sa straszne te sznaucery pod tym wzgledem i tylko moj fryzjer tlumaczy mi, ze
          przeciez one byly specjalnie selekcjonowane zeby szczekaly wiec teraz trudno
          miec pretensje do garbatego, ze ma proste dzieci; te nowe amerykanskie odmiany
          sa cichsze i mniej charakterne od niemieckich; moj jest niemiecki i po prostu na
          spacerze jak jest sporo kuszacych rzeczy biore go na smycz bo jest nie do
          opanowania; ten behawiorysta powiedzial, ze ona "szczeka mozgiem", to jest dla
          niej odruch prawie bezwarunkowy; ja odpuscilam prawie calkiem, jak jest sama w
          domu to nie szczeka, a jak jedziemy do kogos to zakladam jej gentle leader - nie
          lubi tego wiec troche bastuje bo jest obrazona; na wieksze imprezy rodzinne po
          porstu jej nie zabieramy, bo to za duzy stres dla niej i dla innych;
          czasem zastanawiam sie czy gdybysmy nie zaniedbali tego jak byla mala, to moze
          byloby inaczej, teraz jest juz jednak za pozno;
          widzialam, ze interesowalas sie obroza elektryczna - nie polecam, to bardzo
          stresujace i bolesne, a sznaucery to wrazliwe pieski; zadaj sobie pytanie jak
          bardzo jestes zdeterminowana, zeby ja uciszyc i czy moglabys jej zadac bol, aby
          postawic na swoim; wtedy wyjdzie ci, ze mozna z tym zyc;
      • bszalacha Re: Pies szczekacz 03.12.07, 22:14
        Osobiście wolę psie szczekanie od ludzkich przekleństw.Też mam ten
        problem i z ulgą przeczytałam Twój post.Mój oprócz tego stęka,jęczy
        i wymusza uwagę za wszelką cenę,gdy ktoś przyjdzie.Pozdrawiam Baska
    • summa Re: Pies szczekacz 01.12.07, 23:07
      skopiowane ze strony www.dogs.gd.pl/kliker/ :

      Nauka zaprzestania szczekania na komende
      Z ksiazki 'The other end of the lead' o szczekaniu Patrycji MacConnell

      "Czy jest ktos na swiecie kto chociaz raz nie wrzasnal do psa 'cicho'?
      Ironia tego zwykle nam umyka w momencie gdy to robimy.
      Ale pomysl nad tym. Poniewaz naturalne zachowanie psa to dolaczyc sie do
      szczekania, pies moze latwo zinterpretowac nasze wolanie 'cicho' czy 'zamknij
      sie', jako szczekanie. (...)

      Jezeli pies nie zostal nauczony co znaczy slowo 'cicho', pewnie bedzie szczekal
      dalej. Nawet jezeli zostal nauczony, to jezeli krzykniesz to glosno, zmienisz
      akustyke i pies tego nie rozpozna jako znane mu slowo. To bardzo po czlowieczemu
      krzyczec 'cicho' glosniej i glosniej, brzmiac jak szczekajacy czlonek stada i
      jest to nieefektywne. (...)

      Jezeli masz szczekacza, nie staraj sie zatrzymac szczekania stajac sie samemu
      coraz glosniejszym. Zamiast tego wstan i podejdz do psa z pysznym smakolykiem w
      reku.
      Ten pierwszy krok brzmi latwiejszym niz jest.
      Uzyskanie przewodnika poruszajacego sie w strone psa w odpowiednim czasie jest
      wyzwaniem dla kazdego instruktora. Musisz sie skoncentrowac na tym zadaniu, choc
      brzmi trywialnie. Przewodnicy nie robia tego, nawet zaraz po tym jak potakiwali
      moim slowom i mowili, ze tak zrobia.
      Miej przygotowane pyszne smakolyki (nie oszczedzaj, wybierz kurczaka, wolowine,
      czy cos co pies uwielbia, ale kawalki maja byc male).
      Jak tylko pies zaczyna szczekac, powiedz 'dosyc', podejdz do psa, trzymajac
      smakolyk ze 2 cm od nosa psa, cmokajac zachecajaco zeby go zainteresowac.
      Jezeli smakolyk cudnie pachnie i jest blisko psiego nosa, pies sie odwroci od
      tego na co szczekal powachac smakolyk.
      Nie dawaj mu go jeszcze.
      Trzymaj go w dloni, mowiac kilka razy 'dobry pies' i uzyj smakolyka do
      odciagniecia psa (naprowadzenia) od tego na co szczekal. Wtedy daj mu smakolyk.
      Co sie stalo, to to, ze pies szczekal, Ty dales mu sygnal przestania i
      mechanicznie stworzyles sytuacje, w ktorej pies przestal szczekac. Gdy przestal,
      zostal nagrodzony smakolykiem.
      Najpierw smakolyk sluzyl do naprowadzenia, zeby pies przestal szczekac, a potem
      stal sie nagroda, za zaprzestanie szczekania.
      Cwicz to gdy pies nie jest zbyt podniecony zeby sie skoncentrowac. Nie zaczynaj
      takiej sesji gdy pies wariuje z podniecenia, bo pod drzwiami jest cala rodzina i
      dwa psy. Zaaranzuj sytuacje tak, zeby nie bylo to zbyt trudne dla psa i dla
      Ciebie i zeby sie powiodlo.
      Zorganizuj znajomego, ktory zapuka do drzwi raz lub dwa i przestanie, podczas
      kiedy Ty odciagniesz psa od drzwi smakolykiem.
      Moze bedziesz musial podejsc calkiem blisko do psa i podstawic mu smakolyk pod
      sam nos, ale to jest OK. Co ma znaczenie, to fakt, ze powtarzasz ciagle
      sytuacje, kiedy mowisz 'dosyc' i usuwasz przyczyne szczkania odciagajac psa w
      inna strone. Gdy pies odchodzi od drzwi i jest spokojny przez kilka sekund (nie
      czekaj zbyt dlugo na poczatku), dostaje smakolyk.
      Z czasem czekasz na dluzsze i dluzsze momenty ciszy, zanim nagrodzisz po slowie
      'dosyc'.
      To nie jest takie latwe jak nauczyc 'siad', poniewaz jest znacznie trudniejsze
      dla psa.
      Szczekanie jest scisle zwiazane z emocjami i psychicznym podnieceniem (tak jak
      smiech czy krzyk u mlodych ludzi). Moze byc trudno psu powstrzymac sie przed
      szczekaniem, wiec badz cierpliwy.
      Moze to zajac kilka miesiecy krotkich sesji 5-10 razy w tygodniu, ale musisz
      zaczac wtedy, gdy pies nie jest tak podniecony, ze nie moze sluchac.
      Jest to jednak warte pracy.
      Co za przyjemnosc, gdy pies po uslyszeniu 'dosyc' odchodzi od drzwi i podchodzi
      do Ciebie w oczekiwaniu nagrody.
      Gdy juz nauczyles tego, mozesz nagradzac czasami, nie musisz tego robic za
      kazdym razem."

      tlumaczyla
      Barbara
    • cpt1 Re: Pies szczekacz 03.12.07, 08:41
      Wrexham dzieki za odpowiedz.
      Obrozy nie chce stosowac bo nie chce zeby moj pies cierpial.Pies
      jest z lini amerykanskiej i szczekacz straszny.Na dworzu jakos si
      eja daje uciszyc.Ale najgozej jest w domu jak ktos przyjdzie.Jesli
      to ktos na chwile to poprostu psa zostaiwam na chwile , jesli na
      dluzej to zakladam jej kaganiec taki z materialu.Wtedy sie obraza
      idzie na fotel chwile powarczy i daje sobie spokoj.Po jakms czasie
      zdejmuje jej kaganiec i daje smakolyk i jakos sie przyzwyczaja do
      obcej osoby.Ale niestety dzieci nie toleruje wiec jak ktos
      przychodzi z dzieckiem to jest bal bo pies w kagancu warczy a
      dziecko placze.ALe pocieszam sie ze moze jej z wiekiem jakos troche
      zmaleje ta szczekliwosc:)
      • wrexham Re: Pies szczekacz 03.12.07, 11:08
        cpt1 napisał:
        .ALe pocieszam sie ze moze jej z wiekiem jakos troche
        > zmaleje ta szczekliwosc:)


        jest duza szansa, ze tak sie stanie; ja tez stosuje takie obrazacze ;)
        ten gentle leader tak wlasnie dziala: obrazajaco-uciszajaco
        sprobuj tej metody z odzwyczajaniem, ktora ktos polecil wczesniej, moze tobie
        sie uda (nie wiem tylko gdzie sie w tym podzial kliker, bo to jest a propos
        metody klikerowej, a o nim ani slowa w 'przepisie'; pewnie trzeba kliknac jak
        pies sie uciszy, zeby wzmocnic sygnal, ale latwo sie mowi - gorzej zastosowac; z
        malymi psami jest taki problem, ze zanim zdarzysz kliknac, ze jest cicho to on
        znowu juz szczeka...)
        ta metoda moze dzialac, ale trzeba w nia wlozyc duuuuzo pracy, nie kazdy ma tyle
        samozaparcia, ja na przyklad nie mam i oczywiscie to moja wina, ale coz...


        cpt1 napisał:
        .Po jakms czasie
        > zdejmuje jej kaganiec i daje smakolyk i jakos sie przyzwyczaja do
        > obcej osoby


        ale niech ta osoba tylko wstanie do lazienki, albo zeby siegnac po cukier go
        herbatki to zaczyna sie od nowa, prawda? :)))))
        ech skad ja to znam....
        • summa Re: Pies szczekacz 03.12.07, 12:50
          wrexham napisała:

          >(nie wiem tylko gdzie sie w tym podzial kliker, bo to jest a propos
          > metody klikerowej, a o nim ani slowa w 'przepisie'; pewnie trzeba kliknac jak
          > pies sie uciszy, zeby wzmocnic sygnal, ale latwo sie mowi - gorzej zastosowac;
          > z
          > malymi psami jest taki problem, ze zanim zdarzysz kliknac, ze jest cicho to on
          > znowu juz szczeka...)

          Wrexham, tu akurat kliker nie ma zastosowania - metoda jest na stronie
          klikerowej, bo należy do metod pozytywnych, nie siłowych -tak myślę.
          Tutaj wystarczy wzmocnienie w postaci nagrody, ale rzeczywiście trzeba uważac,
          żeby podać ją wtedy, gdy pies nie szczeka, inaczej wzmocnimy właśnie szczekanie :(

          > ta metoda moze dzialac, ale trzeba w nia wlozyc duuuuzo pracy, nie kazdy ma tyl
          > e
          > samozaparcia,

          niestety, w każde odzwyczajanie psa od złych nawyków trzeba włożyć dużo pracy, i
          tu jest ból... O wiele łatwiej nauczyć czegoś nowego ;)
    • cpt1 Re: Pies szczekacz 03.12.07, 14:39
      Dokladnie, ostatnio goscie nie mogli pojsc do toalety:)
    • jokaer Re: Pies szczekacz 05.12.07, 07:56
      zaczęłam stosować tą metodę , ze słowkiem dosyć i nagrodą, bo tez mam potwornego
      szczekacza i to działa, ale trzeba byc niesamowicie konsekwetnym , czujnym i
      szybkim , żeby to stosować;



      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      • wrexham jokaer 05.12.07, 20:13
        a co robisz kiedy pies zje i zaczyna szczekac znowu? moj tak robi; musialabym go
        zajac czyms dwukilogramowym do jedzenia, zeby go uciszyc na dlugo;
        no i co robic, zeby nie nakrecic mechanizmu: zaszczekam, to ona mi kaze byc
        cicho i da cos smacznego, to moze znowu zaszczekam, znowu sie zamkne i znowu cos
        dostane, ale super zabawa :)))
        • jokaer Re: jokaer 06.12.07, 07:53
          nie reaguję na każde szczekanie;

          tylko reagowałam na szczekanie , kiedy pies wygląda
          przez okno i zaczyna ujadać;

          tak jak w tej poradzie: leciałam z kawałeczkiem
          sera żółtego , mówiłam dość i trzymając mu przy
          nosie ten ser kazałam iść na swój kocyk;

          siadł na kocyku , dawałam ten ser i po chwili
          zajmowałam go czymś innym , oczywiście chwaliłam
          dla wzmocnienia , że jest dobry pies;

          no więc jak za którymś razem zaszczekał
          na psa za oknem zawołałam dosyć i Gacek chciał
          iść na kocyk , zeby dostać smakołyk , którego
          akurat nie miałam pod ręką , no ale uwagę już sobie odwrócił;

          tak w ogóle on doskonale wie , że nie wolno szczekać,
          bo nieraz na spacerze to najpierw na mnie popatrzy nim się rozszczeka;

          co do mandatów;
          to niedawno ochroniarz pod supermarketem mnie postraszył strażą miejska bo pies
          szczeka


          ---
          dagmargallery.republika.pl/
      • magdacan Re: Pies szczekacz 06.12.07, 06:46
        Moj pies to tez straszny szczekacz. W domu mu pozwalam ale niestety
        mieszkam w takim miejscu swiata gdzie sasiadom przeszkadza
        szczekanie psa. Mozna za to nawet dostac mandat:( Kupilam na ebay
        takie urzadzenie, ktore zakladam psu na szyje razem z obroza. W
        momencie gdy zaczyna szczekac psika mu to w nos takim zapachem,
        ktorego on nie lubi.Podzialalo. Ale jak mu tego nie zaloze - szczeka
        dalej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka