Dodaj do ulubionych

po sterylce...

11.02.08, 11:26
Moja 7mczna kotka jest juz po sterylce(piatek).Wszystko ladnie sie
goi,temperatury nie ma..je,zalatwia sie.Jedyne co mnie martwi to to
ze ona okresowo sie trzesie..jakby jej bylo zimno.
Weterynarz mowi ze to przez kubrak jaki ma na sobie(przeciw
wylizaywaniu rany) ktory przypomina jej zle chwile...

Nie sadze zeby to byl powod...moj kot do tchorzy nie nalezy,o nie :)

Czy ktos miał podobnie z kotka?
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: po sterylce... 11.02.08, 20:52
      oj tak tak - przy kubraczku to normalne, choć nie dlatego że przypomina on złe
      chwile kotu.
      Po pierwsze włos nie może się odpowiednio ułożyć (a wiadomo, że przy zmianie
      temperatur włos się inaczej ustawia - u nas też jest 'gęsia skórka')
      Po drugie kotek czuje się na pewno nieco brudny, bo nie może sobie tego futra
      pod kubraczkiem odpowiednio wylizać.
      Po trzecie kubraczek krępuje ruchy kotu i sprawia, że czuje się on nieco nerwowy
      (nie może skoczyć, pobiec, itd).

      Zobaczysz jak kubrak będzie już ściągnięty - kot po pierwsze dokładnie się
      umyje, a potem jak zacznie szaleć to i przez parę godzin go nie zatrzymasz (tak
      przynajmniej było z moją Kicią).
      • rezurekcja Re: po sterylce... 11.02.08, 21:30
        napisała:

        > Po drugie kotek czuje się na pewno nieco brudny, bo nie może sobie
        tego futra
        > pod kubraczkiem odpowiednio wylizać.

        A, to na pewno.
        Skitelsowa, a moze zdejmij kocicy kubrak, niech sie umyje choc z
        grubsza, ale jesli bedzie chciala sie wylizaywac przy ranie, zaraz
        ubierz ją z powrotem.
        • skitelsowa Re: po sterylce... 12.02.08, 08:52
          A moge wogole zdjac ten kubrak???
          lekarz powiedzial.."bity tydzien nie sciagac":/
          • avasawaszkiewicz Re: po sterylce... 12.02.08, 13:21
            Więc tak nieoficjalnie powiem :), że owszem można jej go ściągnąć pod warunkiem,
            że MACIE JĄ NA OKU!!! Ale jeśli tylko gdzieś ucieka, czy nadmiernie się
            wylizuje, na noc, czy gdy wychodzicie powrót KAFTANIKA jest KONIECZNY!
            Pamiętajcie też,że fakt iż przy Was nie interesuje się ranką zupełnie, i w ogóle
            tam nie zagląda nie oznacza, że podczas Waszej nieuwagi nie rozliże sobie rany
            do cna (tym bardziej, że gdy ta goi się, porasta włosami po prostu swędzi).
            Co do tej trzęsawki to owszem najczęściej powoduje ją właśnie kaftanik. Na ogół
            owe drgawki przechodzą jak ręką odjął gdy kaftanik się zdejmuje- sama spróbuj.
            Pozdrawiam - Ava
            • mist3 Re: po sterylce... 12.02.08, 21:14
              moja pani wet stwierdziła, że lepiej nie ściągać właśnie dlatego, że kotce
              dajemy złudną nadzieję, a potem jej ją odbieramy. Nie mówiąc o tym, że ubranie
              kotki ponownie w kubraczek nie jest zabiegiem łatwym, lekkim i przyjemnym ;) -
              wiem bo Kicia raz go ściągnęła i potem było niewesoło jak zaczęłyśmy ją ponownie
              ubierać.
              Ja 6 dnia odliczałam godziny i ściągnęłam jej kubraczek zaraz 7 dnia rano. I
              jeszcze musiałam pensetą końcówki szwów wyciągnąć.
              Ale kotka na pewno odzyska wigor - trzeba się pomęczyć i wy i ona.
          • rezurekcja Re: po sterylce... 13.02.08, 21:52
            skitelsowa napisała:

            > A moge wogole zdjac ten kubrak???
            > lekarz powiedzial.."bity tydzien nie sciagac":/


            Mist3 pewnie wie co mowi, ja opieram sie na swoim doswiadczeniu z
            kolnierzem, moj pies mial sicaganey kalonierz kilka razy dziennie,z
            eby osbie mogl co nieco umyc, ale keidy zaczynal czynnosci
            niedozwolone (lizanie szwu lub zjadanie gipsu), natychmaist go
            ubieralam w aureole.
            • skitelsowa Re: po sterylce... 14.02.08, 08:23
              Jejku ja bym w zyciu peseta nic jej nie wyjela....o nie nie nie :).

              Kiedy zdjelam jej kubrak myslalam ze oszaleje ze szczescia..wila sie
              i skakala ale jak dorwala sie po 30 sekundach do szwow i zaczela je
              poprostu wrywac..pomyslalm "onie kochana" i wio w kubrak.

              jeszcze tylko kilka dni i bedzie znowu biegala...chociaz mimo
              kubraka juz z "bratem" demoluja salon.

              dzieki za pomoc!
    • orchidka77 Re: po sterylce... 14.02.08, 11:12
      Ja w ogóle kubraka nie zalożyłam. Kota nie interesowała sie raną, co regularnie sprawdzałam i tyle:) Nic sobie nie zrobiła:)
      • mist3 Re: po sterylce... 14.02.08, 21:00
        No właśnie to zależy od kotki i od rodzaju szwów, są takie, do których kot nie
        może się dobrać, ale moja kotka miała zwykłe.
        Też nie od razu założyłam jej kaftanik, ale jak kotka doszła troszkę do siebie
        po operacji i narkozie to pierwsze co zrobiła -zaczęła wylizywać brzuch i
        usiłowała wygryźć sobie szwy, więc nie było rady, niestety.... Zresztą jak szłam
        na cały dzień do pracy to bałabym się że wtedy właśnie coś zacznie kombinować.
        Co do wyciągania resztek szwów pensetką - jak nie miałam kotka to też myśl o
        pewnych rzeczach napawała mnie obrzydzeniem, no ale punkt widzenia się
        zmienia.... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka