pi.asia
31.01.15, 18:21
Frutka i Dymek nam rosną. Mały zrobił się strasznie miziasty, jak na porządnego kota przystało. Natychmiast po wzięciu na ręce włącza mu się opcja mruczenia. Za to nadal trudno zrobic mu jakiekolwiek zdjęcie, gdyż aparat nie nadąża

Oto jedyne zdjęcia Dymka, jakie się mniej więcej udały (z Amurką):
Widać, że Dymek jest klasycznym buraskiem, natomiast Amurka to chyba bura szylkretka, o ile coś takiego występuje w przyrodzie. Tu zbliżenia jej futra:
Tyle nowości o Dymku.
Drugi małolat, czyli Frutka, miała dziś sterylkę. Kociak jest bardzo silny - trzy godziny po sterylce już łaziła po mieszkaniu i rwała się do jedzenia (dla porównania - Duszka po wieczornej operacji jeszcze 12 godzin później była kołowata). Małą musieliśmy ciachnąć, bo pojawiły się guzki na sutkach. Wet orzekł, że pierwszy raz widzi guzy u tak młodego kota i że absolutnie nie wolno dawać jej hormonów. Po zastrzyku sterydów guzki trochę się wchłonęły i mała poszła pod nóż.
Teraz śpi na moich kolanach:
Tyle wieści ze Spacerkowa Spokojnego