Dodaj do ulubionych

obrzęk płuc po sterylizacji

25.02.08, 12:58
Witam,

moja kotka lezy w stanie krytycznym w komorze tlenowej. Ma obrzęk
płuc i nie działaja na nią żadne z podawanych leków.
4 dni temu miała zabieg sterylizacji. Problemy zaczęły się 2 dnia -
była osowiała i nie chciała nic jeść ani pić. Dostała antybiotyk
oraz lek p-zapalny i p-bólowy. 3 dnia rano zawiozłam ją prosto do
lecznicy - każdy oddech był walką o życie, temperatura jej ciała
spadła poniżęj 35 stopni.
Lezy tam już 2 dobę w komorze tlenowej. Próba podania jej tabletek
kończy sie duszeniem. Dotychczas 2-krotnie dostała lek, który miał
spowodować wchłonięcie płynu i wydalenie go z moczem - lek nie
zadziałał. Istnieje obawa, że uszkodzone są również nerki - nie
załatwia potrzeb od 2 dni.
Lekarze każą czekać...
Czy można jej jakoś dodatkowo pomóc???

Agnieszka
Obserwuj wątek
    • orchidka77 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 25.02.08, 13:20
      Agnieszko,
      Nie znam niestety odpowiedzi na Twoje pytanie... pierwszy raz sie z czymś takim spotykam:(
      Załóż wątek na forum.miau.pl/viewforum.php?f=1 - tam na pewno znajdzie się ktoś kto Ci pomoże.

      Trzymam kciuki za kotkę!
    • lomas Re: obrzęk płuc po sterylizacji 25.02.08, 14:12
      też nie potrafię pomóc, ale z całych sił ściskam kciuki za kicię .
    • wrexham Re: obrzęk płuc po sterylizacji 25.02.08, 16:10
      czytam twoja historie i jakbym czytala o mojej kotce; tez dwa dni po operacji
      miala takie objawy; lezala w klatce tlenowej; potem jej sie polepszylo,
      temperatura sie podniosla, oddala sporo moczu, mozna jej bylo juz podac plyny;
      juz myslelismy, ze bedzie dobrze i umarla w nocy 11. lutego; musisz wierzyc, ze
      lekarze nie zaniedbaja kotki i beda ciagle na nia uwazac; teraz najmniejszy
      kryzys moze ja zabic; trzymam mocno kciuki bo wiem co czujesz; nic nie mozesz
      zrobic, tylko czekac i wierzyc, ze lekarze nie przegapia momentu, w ktorym
      trzeba bedzie pomoc; mam nadzieje, ze wasza historia skonczy sie szczesliwie;

    • wrexham Re: obrzęk płuc po sterylizacji 25.02.08, 21:23
      patrzyk, nie wiem co u kotki, nic nie piszesz, ja sie denerwuje i przezywam
      wszystko od nowa; wszystko do mnie wrocilo; wspolczuje ci bardzo bo wiem jakie
      to nerwy i strach, a jednoczesnie zazdroszcze bo ty masz jeszcze nadzieje; moja
      zgasla razem z moim ukochanym kotem;
      trzymaj sie, choc wiem, ze to trudne;
      wrex.
    • wrexham Re: obrzęk płuc po sterylizacji 26.02.08, 14:09
      mam tylko nadzieje, ze ta cisza oznacza, ze koteczka jest w domu i opiekujesz
      sie nia troskliwie; zycze wam tego z calego serca;
      • patrzyk78 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 26.02.08, 16:22
        Moja kocica poddała sie dzis o 2 w nocy...

        Nie zadziałał żaden z trzech podanych leków. Nie wątpię w dobrą
        opiekę lekarzy. Jestem zła na siebie, że w ogóle zdecydowałam się na
        ten zabieg.
        Za pół godziny odbieram ją od weterynarza. Nie masz pojęcia - a może
        właśnie masz - jak bardzo trzęsą mi sie ręce.

        Dzięki za ciepłe słowa.

        • lomas Re: obrzęk płuc po sterylizacji 26.02.08, 16:25
          bardzo Ci współczuję :(

          Bianca jest 4 dzień po sterylce i ja wariuje ze strachu żeby coś
          nagle się nie przydarzyło :(

          przytulam wirtualnie i bardzo mi przykro :(
          • patrzyk78 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 26.02.08, 16:30
            Dzieki. :(

            Trzymam kciuki za Biancę. Jesli 4 dni wszystko jest ok to raczej nic
            jej już nie grozi. W razie jakichkolwiek niepokojących zachowań -
            odpukać - nie zastanawiaj sie tylko wsiadaj w auto i do weterynarza.

            Będzie dobrze.
            • rezurekcja wyrazy wspolczucia 03.03.08, 21:49
              www.teczowy-most.pl/index.html
        • joewel Re: obrzęk płuc po sterylizacji 26.02.08, 20:40
          Współczuje i trzymaj się!.
          Nie mogłaś przewidzieć, że coś się nie uda, chciałaś jej dobra a że tak wyszło to nie twoja wina.
          Pozdrawiam ciepło
        • wrexham Re: obrzęk płuc po sterylizacji 26.02.08, 20:45
          boze, znowu...
          co za przeklety miesiac...
          placze po twoim kocie i po moim kocie, nad toba i nad soba;
          wlasciwie to chyba bardziej nad nami bo to my zostalysmy tutaj calkiem same, bo
          bez naszych ukochanych futer;
          co za przeklety los...
          najgorsze dopiero przed toba; cala ta beznadzieja, swiadomosc nieodwracalnosci
          tego co sie stalo, odkrywanie na wlasny uzytek banalnej prawdy o tym, ze czasu
          nie da sie cofnac;
          ja mam do tego wyrzuty sumienia, ze zanioslam ja do lecznicy do ktorej nie mam
          zaufania; dla wygody... bo tam mialam najblizej...
          mam jakies przeczucie, ze ja zaniedbano i to trudno mi bedzie sobie wybaczyc;
          nie wyrzucaj sobie decyzji o sterylizacji; trzeba chyba nastepnym razem robic
          badania krwi, ekg i przeswietlenie klatki piersiowej; i to przykazdej narkozie;
          moja kotka przeszla zabieg sterylizacji bez zadnych komplikacji i potem odeszla
          po operacji usuniecia galki ocznej;
          pochowaj swoja kicie w jakims bezpiecznym miejscu; zeby cie pozniej nie scigaly
          wyrzuty sumienia, ze jakies zwierzeta rozkopia grob;
          posadz kwiatek na wiosne od ciotki wrex;
          zachowaj na zawsze w swoim sercu;
          posprzataj wszystkie zabawki, legowisko, kuwetke;
          odkurz siersc z foteli i podlogi;
          a potem placz dnie i noce bo takie cierpienie trzeba wyplakac do dna;
          nie uciekaj od tego - im dalej uda ci sie uciec, tym bolesniej powroci;
          • patrzyk78 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 28.02.08, 10:07
            Posadzę kwiatek i od Ciebie i od siebie - myslałam o kocimiętce,
            miło by jej było. Leży sobie wśród brzózek, dostała swoją zabawkę,
            piórka (ulubiona zabawka) i kilka innych drobiazgów. Dobrze jej tam
            będzie.
            Mam jeszcze 2,5 letniego kocura. Pałętamy się razem po pustym
            mieszkaniu. Pomyślę o innej kici ale za jakiś czas.

            Wyrzuty są i będą jeszcze długo. Jako dziecko miałam kotkę, której
            przedawkowano leki przy sterylizacji. Trzeciej próby nie podejmę.
            Zostanę przy tabletkach hormonalnych.

            Życzę Tobie i sobie aby wszytskie smutne momenty szybko odeszły a
            zostały jedynie miłe i ciepłe wspomnienia.
    • marzenia11 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 26.02.08, 16:53
      Jestem wstrząśnięta. W krótkim czasie (tu na forum)kolejna kotka
      odeszła w efekcie powikłań po sterylizacji. Ponieważ jestem z tych
      sceptycznych i wahających się coraz bardziej się obawiam i mam
      wątpliwości co do bezpieczeństwa i najlepszego wyjścia jakim jest
      sterylizacja. Uważam, że każda z metod zapobiegania kociakom ma
      swoje plusy i minusy, równoważne. I już.

      Mocno Ci współczuję, nawet trudno mi to oddać. Mimo że siedzę w
      kawiarence internetowej łzy mi lecą z oczu. Sama straciłam dwa koty
      pod kołami samochodu i do tej pory nie mogę się pozbierać, a było to
      już kilka miesięcy temu.
      Jeśli nadejdzie czas ipojawi się w sercu miejsce na nowego kota to
      ja mam kociaki, właściwie to już koty do oddania (9 miesięcy) i
      ciągle o nie drżę, bo z braku miejsca w domu (inne koty i chora
      starsza osoba) mieszkają w komórce przy tej samej ruchliwej ulicy.
      Strasznie się o nie boję.

      Trzymaj się mocno, choć wiem że to słabe słowa. Pozdrawiam
      • patrzyk78 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 28.02.08, 10:20
        Dziękuję za miłe słowa.

        Przykro mi z powodu Twoich kociaków. Zwierzaki przy ruchliwej drodze
        mają trudny żywot. Sama miałam ostatnio 2 czy 3 ostre hamowania ale
        całe szczęście nic sie nie stało.

        Pomyślę nad kociakiem ale jeszcze nie teraz.
        Mam 2,5 letniego kocura więc w grę wchodzi mała kotka - inaczej
        będzie awantura. Poza tym nie miałabym sumienia zamykać w bloku
        kota, który wychował sie na wolności.
        Mieszkam w Krakowie. Jesli jestes z okolic i w niedługim czasie
        pojawi sie u Ciebie jakieś małe futerko to daj znać. Kto wie.

        Trzymam kciuki za Twoje kociaki!!!
        Pozdrawiam serdecznie.


        • marzenia11 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 28.02.08, 12:19
          Hej.
          One nie wychowały się na wolności, bo z racji bliskości tejże ulicy
          i fatalnych już doświadczeń są nauczone wychodzenia tylko i
          wyłącznie z moją siostrą, a tak siedzą sobie w komórce mając zabawki
          kuwetkę miseczki i własne towarzystwo. Jedna koteczka dzień przed
          Wigilią znalazła dom i towarzystwo kotek i 6-letniego kocura i
          odnalazła się świetnie oraz rozruszała towarzystwo. :)
          Pozdrawiam i trzymaj się ciepło.
          • mist3 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 28.02.08, 20:40
            Bardzo wam wszystkim współczuję, ale nie odrzucajcie od razu sterylizacji
            dlatego, że czytacie na weterynarii o kotkach, które zmarły w wyniku powikłań.
            Jest to forum na którym szukamy porad, kiedy coś nas niepokoi. Siłą rzeczy
            większość jest tu wątków, w których ludzie piszą o komplikacjach. Wyciąganie z
            tego wniosku, że sterylizacje zwykle kończą się powikłaniami jest naciąganiem
            faktów.
            Sama w ostatnich kilku tygodniach miałam możliwość rozmawiać z ludźmi, którzy
            poddali sterylizacji swoje zwierzęta i zabiegi te zakończyły się sukcesem. Nie
            pisały o tym na tym forum bo.... nie było o czym pisać.
            Zabieg sterylizacji na Zachodzie jest czymś normalnym i nikt go nie demonizuje.
            Z tym, że oczywiście jakaś część zabiegów kończy się niepowodzeniem, tak jak
            część zabiegów usunięcia wyrostka robaczkowego kończy się śmiercią ludzi. Żywy
            organizm to nie maszyna, wszystkiego nie da się przewidzieć :(:(:(
            Oczywiście nie należy uważać, że sterylizacja to hop siup i może jej dokonać
            każdy lekarz. Dobra klinika ma na stanie anestezjologa i chirurga, lekarze
            zalecają badania krwi przed zabiegiem i informują o możliwych powikłaniach. Jak
            do tych powikłań dojdzie - powinni przedstawić wszystkie opcje i pomóc podjąć
            decyzję.

            Co do podawania hormonów - oczywiście ma to swoje plusy, ale jeden wielki minus
            - w większości przypadków i tak trzeba będzie kotkę poddać sterylizacji,
            ponieważ podawanie hormonów kończy się ropomaciczem. Z tym, że wtedy
            sterylizacja obarczona jest już o wiele większym ryzykiem.


            Jeszcze raz proszę - nie róbcie wyników statystycznych z przypadków omawianych
            na forum weterynaria, bo jest to próba całkowicie niereprezentatywna, a jest to
            ze szkodą dla i tak kruchego poparcia dla idei sterylizacji w Posce :(
            • wrexham Re: obrzęk płuc po sterylizacji 29.02.08, 11:52
              w zadnym razie nie jestem przeciwko sterylizacji; wszystkie moje zwierzaki sa
              wysterylizowane; gdybym byla przeciwko to byloby to rownoznaczne z negatywnym
              nastawieniem do wszelkich operacji podczas ktorych konieczna jest narkoza; bo to
              narkoza, a nie sterylizacja spowodowala komplikacje; boje siejednak znacznie
              bardziej niz kiedys i zrobilam badania krwi mojemu psu, ktory w poniedzialek
              bedzie mial zabieg cirurgiczny u lekarza ortopedy;
              trzymaj kciuki mist, moja kocia przyjaciolko;
              sciskam wrex.
            • nusiekpusiek Re: obrzęk płuc po sterylizacji 29.02.08, 14:53
              "Dobra klinika ma na stanie anestezjologa i chirurga..."
              Jak to jest z tym anestezjologiem??? Jest w weterynarii czy go nie
              ma. Zadałam w bardzo dobrej klinice pytanie czy mają anestezjologa i
              usłyszałam w odpowiedzi, że TAKIEJ SPECJALIZACJI NA WETERYNARII NIE
              MA. Jaka jest prawda???
              I jeszcze jedno. Moja pięcioletnia psina zmarła 5 dni po
              sterylizacji. To ... do statystyki...
            • marzenia11 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 29.02.08, 19:21
              Ja nie robię statystyki. Tylko chodziło mi o to, że nie jest ona az
              tak bezpieczna jak by się wydawało. Po prostu każda z tych metod ma
              swoje plusy i minusy.
              A jesli chodzi i statystyki... ostatnio widziałam kotkę w świetnej
              formie mającej 10 lat i od początku dostającej zastrzyki.
              Ja nikogo nie przekonuję, bo sama nie mam przekonania do żadnej z
              metod.
              Pozdrawiam serdecznie :)
              PS. Wydawało mi się, że sterylizacja to bardzo częste działanie i że
              ma jednak wielkie poparcie. ot, człowiek się myli całe życie..
              • nusiekpusiek Re: obrzęk płuc po sterylizacji 29.02.08, 23:04
                Moja mpierwsza nie była sterylizowana - brała hormony - i zmarła na
                raka w wieku prawie dziesięciu lat. Druga - była sterylizowana i
                zmarła na "sterylizację" w wiku pięciu lat.
                A jeśli idzie o statystykę, to pod każdym względem jest złudna.
                Jeśli idzie o FORUM, to nie każdy ma do niego dostęp, stąd brak
                informacji. I tak dalej.
                Mnie chodziło głównie o ANESTEZJOLOGA. JEST CZY GO NIE MA?????
                • krynia58 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 03.03.08, 18:28
                  W moim mieście na 6 czy 7 lecznic napewno nie ma. Po prostu
                  weterynarz dla dobra zwierzęcia a i opinii lecznicy - szkoli się i w
                  tym zakresie. Inaczej tracili by klientów. Tak myślę.
    • baremi Re: obrzęk płuc po sterylizacji 01.03.08, 07:10
      Nie słyszałam o anestezjologu przy operacjach w naszych gabinetach weterynaryjnych, wiem tylko, że wet, który je przeprowadza zawsze musi mieć asystę drugiego weta.
      Jak pisałam w sąsiednim wątku, po 'moich' operacjach nic złego się nie działo, ale teraz zaczynam się po prostu wahać. Też znam kotkę która żyje i cieszy się zdrowiem od co najmniej 13 lat choć jest na hormonach, ale i taką, która umarła niedawno w wieku lat 11 na nowotwór.
      Może to też kwestia potraktowania po operacji? Okrycia, żeby pacjentka nie wychłodziła się, podania leków, nie podania lub przedawkowania? Sama nie wiem.
      Agnieszko, bardzo Ci współczuję. Także i Wrex.
      To bardzo przykre i mogę sobie wyobrazić co czujecie.
      Pozdrawiam ciepło.
      • mist3 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 01.03.08, 15:34
        chodziło mi właśnie o asystę - nazwałam to w skrócie anestezjologiem - bo chodzi
        o osobę, która czuwać będzie nad 'snem' kotki.
        W przychodni, którą ja wybrałam do sterylizacji na kilka tygodni przed
        sterylizacją o wszystkim mi powiedziano - jak mam kotkę przygotować, jak to
        będzie wyglądać, co mam robić po sterylizacji. Pani wet uczciwie przyznała, że
        ona robi operację metodą dużego cięcia, bo ma w tym duże doświadczenie i po
        prostu nie jest do końca pewna tego, czy z małym cięciem sobie poradzi.
        Ja też nie prowadzę statystyk ile osób w Polsce jest za, ile przeciw
        sterylizacji. Jednak rozmowy z właścicielami zwierząt, z władzami gmin
        utwierdzają mnie w przekonaniu, że nadal w tej materii poglądy bardzo wielu
        ludzi są zacofane.
        • patrzyk78 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 03.03.08, 10:50
          Nie demonizuję i nie odwodzę od sterylizacji. W moim przypadku
          sterylizacje moich kotek skończyły sie dla nich tragicznie dlatego
          nie podejme kolejnej próby.
          Wiem co to są powikłania i wiem, że te wynikające z narkozy to
          czysta loteria. W przypadku mojej ostatniej kotki nie mam do lekarza
          absolutnie żadnych zastrzeżeń - uprzedził mnie jak ją przygotować,
          była asysta drugiego lekarza.
          Nie demonizuje i nie odwodzę od sterylizacji ale w sytuacji kiedy
          tracisz kochanego zwierzaka - de facto na własną prośbę bo przecież
          sama podejmujesz decyzje o zabiegu - statystyki itp. to kompletna
          abstrakcja, która nie ma wtedy znaczenia.
          • wrexham Re: obrzęk płuc po sterylizacji 03.03.08, 21:57
            to prawda, statystyka to w takim przypadku abstrakcja;
            lekarze mowia: nie robi sie badan krwi mlodym zwierzetom przed narkoza bo
            statystycznie rzecz biorac ryzyko jest niewielkie; ale dla nas to ten
            najwazniejszy kot czy pies, nie statystyczny przypadek; dlatego trzeba o
            wszystko zadbac; ja zrobilam z wlasnej inicjatywy badania krwi mojego psa i
            operacja zostala dzis odwolana, bo okazalo sie, ze cos sie dzieje z watroba;
            lekarz zalecil przelozenie terminu; moze by sie nic nie stalo podczas operacji,
            ale gdyby sie stalo to statystycznie rzecz biorac, bylabym niezmiernie rzadkim
            przypadkiem opiekuna, ktoremu po operacji umarly w przeciagu trzech tygodni dwa
            zwierzaki;
            • nusiekpusiek Re: obrzęk płuc po sterylizacji 03.03.08, 22:39
              Właśnie... Tylko kogo obchodzą nasze zwierzaki????
              Kaaaaaaaaaaaasa!!! I tylko kasa się liczy. Na plus oczywiście weta.
              Szybko, dużo i tanim kosztem własnym. Ot... statystyka...
        • krynia58 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 03.03.08, 12:03
          Duże cięcie? A po cóż tak kaleczyć zwierzę? Mój weterynarz robi
          cięcie rzędu 3 cm i doskonale sobie radzi. Wykastrowałam kilka kotek
          i żdnych powikłań. Miały też inne zabiegi pod narkozą /choćby zęby/
          i nigdy żadnego problemu. Mnie się wydaje, że wszystko zależy od
          weterynarza... No, niestety...
          • nusiekpusiek Re: obrzęk płuc po sterylizacji 03.03.08, 16:22
            Zasadnicza sprawa, na którą nie zwracasz uwagi, jest taka, że
            IM KRÓTSZE CIĘCIE, TYM DŁUŻSZA NARKOZA.
            Poczytaj fachowe wieści na ten temat.
            • mist3 Re: obrzęk płuc po sterylizacji 04.03.08, 21:10
              wydaje mi się, że brak badania krwi przed zabiegami to nie kwestia oszczędności
              weterynarzy. Większość ludzi dołożyłaby bez zbędnej kwestii te parę złotych,
              żeby tylko mieć pewność, że wykonano badania.
              Uważam, że jest to kwestia czegoś innego - lekarzom nie chce się tego robić, a
              jak pacjent się pyta, czy nie byłoby to wskazane - odzywa się urażona duma (co
              mi tu jakiś laik będzie mówił co ja mam robić).
              Dlatego też warto wypróbować swojego weta wcześniej. Przy szczepieniu czy
              odrobaczaniu dopytać o inne preparaty niż ten zalecany, skonsultować jakieś
              wątpliwości, powołując się (oczywiście grzecznie) na opinie choćby lekarzy z
              tego forum. Jeśli wet zareaguje negatywnie - typu 'co mnie tu pani będzie
              pouczać', 'głupot się pani naczytała', zamiast spokojnie wytłumaczyć, dlaczego
              on uważa inaczej - to ja na pewno bym mu sterylizacji swojej kotki nie powierzyła.
              • wrexham Re: obrzęk płuc po sterylizacji 04.03.08, 21:38
                skoro juz tak dywagujemy co jest powodem zaniechania badan przed operacja u
                mlodych zwierzat, to moim zdaniem nie jest to ani kwestia oszczednosci (badania
                nie sa wszak za darmo - placi sie za nie w wawie 80 zlotych - badanie krwi), ani
                tego, ze lekarzom nie chce sie tego robic (jest to taka sama usluga jak kazda
                inna w gabinecie lekarskim, rownie dobrze mogloby sie im nie chciec leczyc w
                ogole);

                wedlug mnie przyczyna jest statystyka, ktora mowi, ze ryzyko jest male (choc oni
                sie od takiego przypadku ubezpieczaja, dajac opiekunom do podpisania papier, ze
                opiekun zostal o ryzyku poinformowany) oraz najzwyklejszy brak takiego zwyczaju;
                zwyczaj nalezy niezwlocznie wprowadzic i bedzie po klopocie; lekarz bedzie mial
                glejt podpisany przez opiekuna, a opiekun czyste sumienie, ze niczego nie
                zaniedbal; badania nie moga byc obowiazkowe bo znowu odezwa sie glosy, ze
                lekarze doja pieniadze, lekarz tylko powinien poradzic, ze mozna sprawdzic to i
                owo robiac podstawowe badania krwi chociazby;
                przeszlam ze swoimi i 'tymczasowymi' zwierzetami wiele operacji; nigdy nie
                zaproponowano mi badan przed, niezaleznie od tego z jak wspanialym lekarzem
                mialam do czynienia (a zdarzali sie naprawde ludzie o wielkim sercu do swojej
                pracy i zwierzat); powod moze byc tylko jeden: brak zwyczaju; to nalezy zmienic;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka