Dodaj do ulubionych

Gołąb w popielniczce

09.05.08, 18:12
Tak jak w temacie....na balkonie mam dużą popielniczkę, taką jak są w parkach,
z przykryciem....i w tej oto popielniczce gołąb zniósł jaja i teraz je
wysiaduje... nie wiem jak mam usunąć tego gołębia żeby nie zrobić mu krzywdy
no i co zrobić z jajkami?
Ma może ktoś jakieś pomysły?/
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Gołąb w popielniczce 09.05.08, 19:18
      Osobiście uważam, że powinnaś pozwolić mu wychować młode, a potem zlikwidować jakoś ewentualne miesjca do ponowengo złożenia jaj.

      Mielismy podobną sytuację na stryszku.

      Gołąb złożył jaja w szufladzie szafki. Pozwoliliśmy mu wysiedzieć młode, a gdy odleciały, zablokowalismy okno.
      • maria.mroz Re: Gołąb w popielniczce 09.05.08, 19:34
        Ale mam mu pozwolić wyhodować młode na niedopałkach papierosów? Jakoś tak jest
        mi z tym dziwnie, że te malutkie ptaszki będą siedziały w tych nioedopałkach.
        Boję się, że ta gołębica może się też zaklinować w otworze którym wlatuje do tej
        popielniczki.
        Nie wiem czy wyjąć te jaja i przełożyć je do jakiegoś pudełka?
        • tenshii Re: Gołąb w popielniczce 09.05.08, 19:37
          Co do niedopałków to bym się raczej nie martwiła, nie takie rzeczy ptaki zbierają do zrobienia gniazd.
          Co dzo dziury to może być problem, nie wiem co Ci poradzić :(((
          • po.prostu.ona Re: Gołąb w popielniczce 10.05.08, 16:56
            Jeśli masz zamiar pozwolić gołębiom odchować młode, to lepiej nie
            dotykaj jaj, bo gołębica może je odrzucić. Przygotuj się na niezły
            bałagan na balkonie oraz na to, że gołębie przez kilka lat będą
            wracać w to samo miejsce.
            My kiedyś pozwoliliśmy gołębiom wychować lęg, było to zabawne, młode
            w ogóle się nas nie bały, wchodziły do mieszkania przez otwarte
            drzwi balkonowe - inna rzecz, że paskudziły straszliwie, więc raczej
            nie były mile widziane :-)
            W ogóle balkon był ufajdany przepotwornie. Trudno było to doczyścić.
            Później odfruneły, ale wracały każdej wiosny przez jakieś 3 lata,
            wojna była straszna, one znosiły patyki, my je wywalaliśmy, chodziło
            o to, żeby nie zniosły jaj, bo wtedy nie mielibyśmy sumienia ich
            wyganiać.
            Teraz od dwóch lat mam koty i gołębie chyba jakoś to wyczuwają,
            nawet nie przysiadają na barierce balkonu, choć na osiedlu jest ich
            sporo i np. często nawiedzają sąsiadów obok.
        • badjuk Re: Gołąb w popielniczce 13.05.08, 12:27
          ...tak? To popatrz na to :
          www.neatorama.com/2008/05/07/cigarette-smoking-is-good-for-birds/
    • the_rapist Re: Gołąb w popielniczce 12.05.08, 17:25
      Pamietaj, że gołębie to latający odpowiednik szczurów. Niemiołosiernie paskudzą, roznoszą różne choroby, a pożytku z nich nie ma praktycznie żadnego. Ponadto nadmiernie odkarmiane rozmnażają się i zagrażają innym mniejszym, pożytecznym ptakom (kto robił karmnik dla wróbelków i sikorek, ten wie, o czym piszę). Cokolwiek postanowisz, kieruj sie przede wszystkim zdrowym rozsądkiem.
    • barti84 Re: Gołąb w popielniczce 12.05.08, 18:10
      Radzę jak najszybszego pozbycie się tego uciążliwego lokarora popielniczki! Dwa
      lata temu sąsiadka miała na balkonie podobną sytuację. Bałagan niemiłosierny,
      dość uciążliwe towarzystwo. Kot załatwił sprawę! :)
    • buj_w_chucie Wywal je 12.05.08, 18:52
      Wiem, ze to niehumanitarne, ale golebie to takie latajace
      odpowiedniki karaluchow. Wydaje sie to sympatyczne dopoki sie nie
      zagniezdzi. Jezeli pozwolisz im to wysiedziec to balkon bedziesz
      miala stracony i to na pare lat, chyba ze co tydzien bedziesz
      latala z lopata zbierac guano. Do tego przygotuj sie na wizyty
      przesympatycznych rybikow, ktore przeniosa Ci sie do mieszkania gdy
      znudza im sie golebie odpadki.

      Jezeli wyrzucisz jaja, to one sobie zniosa je jeszcze raz gdzie
      indziej - na stracony leg zareaguja ponownym zalozeniem gniazda
      tylko ze w innym miejscu.
    • nadaam Re: Gołąb w popielniczce 12.05.08, 20:34
      Nie wiem jak w Twoim mieście, ale w Warszawie można zadzwonić do straży
      miejskiej i oni mają specjalny eko-patrol, który zabiera takie zwierzęta.
      Najlepiej zadzwonić i spytać.
      • majster11 Re: Gołąb w popielniczce 12.05.08, 21:57
        witam
        właśnie jestem świeżo po odchowaniu parki gołębi.
        gołębica złożyła jaja niepostrzeżenie w skrzynce po kwiatach, jakoś nie mieliśmy
        sumienia ich wyrzucić, bo to w sumie żywe stworzenie itd.....i to był nasz błąd.
        walka z gołębiami trwa już około 2 miesięcy i jak na razie to one wygrywają.
        póki sie nie wykluły to jeszcze można było to przetrzymać, choć kup było coraz
        więcej i to zwiastowało kłopoty. Po wykluciu młode gołąbki przybierają na wadze
        w tempie geometrycznym i w takim też tempie przybywa ptasich odchodów, dopóki
        były w skrzynce srały tylko do niej i w najbliższym otoczeniu, ale wraz z
        rozpoczęciem nauki chodzenia, a później latania zasrany został dokumentnie cały
        balkon o powierzchni ponad 8 metrów kwadratowych. Przed wczoraj wyleciały z
        gniazda [tj balkonu], my szybko posprzątaliśmy dość dokładnie, rano patrzę a tu
        kupa taka wielka jakby na złość zrobił, że mu inne pozamiataliśmy. Przylatują
        sobie teraz od czasu do czasu posiedzieć na barierce lub krawędzi balkonu co
        traktują jakby na sedesie siedziały. Przeganianie w zasadzie nic nie pomaga.
        Patrzeć na to nie możemy, balkon zablokowany, i szlag nas już trafia, a i strach
        że jakieś świństwo rozniosą coraz większy.
        A że gołąb ptakiem pod ochroną to ponoć nie można nic z tym zrobić – tak
        powiedziała nam pani z towarzystwa ochrony przyrody, a na przyszłość radziła nie
        zostawiać nic na balkonie co może je przyciągnąć czyli owe skrzynki, doniczki,
        popielniczki i inne tego typu rzeczy.
        Radzę się jajeczek pozbyć i zapomnieć, bo naprawdę jest to spory problem.
        Przeraża mnie tylko to że one wracają ………;.
        Pozdr.
        • jacksparrow1 Re: Gołąb w popielniczce 13.05.08, 05:29
          majster no nie wiem jak z tym pozbywaniem sie czegokolwiek zeby
          sobie nie zlozyly jajek.U mnie na balkonie uwily sobie gniazdko z 3
          ( slownie trzech) patyczkow.Raz podczas naszej nieobecnosci zlozyly
          jajo i sie wyleglo i bylo za pozno na jakakoliwek reakcje.Obsrane
          dokumentnie wszystko na balkonie, parapet i nawet czlowiek sobie
          wyjsc na balkon nie mogl.
          Kolejne lata jak sie pojawialy i szybciorem uwily gniazdko i sie
          przypadkiem ojajkowaly to pozbywalam sie jajka i to w tempie
          ekspresowym.
          Moja rada - pozbyc sie tego klopotu i to jeszcze wczoraj zeby juz
          jutro nie bylo za pozno.
    • nasturcja3838 Re: Gołąb w popielniczce 12.05.08, 21:52
      Nie wyrzucaj.One się szybko wychowają.U nas też tak było.To,że się
      załatwiają to w końcu oczywiste,ale wcale nie są tego jakieś
      niesamowite pokłady.Ciesz się,że zwierzę ma do Ciebie aż takie
      zaufanie. :))))
    • st.kr Re: Gołąb w popielniczce 13.05.08, 07:27
      Walka z gołębiami to jak walka z wiatrakami. Mam ten problem . W tym
      roku już w lutym myślały o budowie gniazd , więc patyki wyrzucałam z
      balkonu nawet kilka razy dziennie.W ubiegłym roku balkon był
      zawieszony plastikowymi butelkami i reklamówkami i było jako tako ,
      dopóki ich nie poznały . Potem butelki się kręciły ,torby też a
      gołebie siadały i załatwiały się . Butelki i torby zdjęłam ,
      założyłam nitki , bo tak mi poradzono .Znów to nic nie daje , bo
      wykorzystują każdy otwór i wchodzą na balkon. W rezultacie balkon
      szoruję co 2-3 dni i nie korzystam z niego . Pół biedy kiedy
      zostawiają małe kupy , ale często są to warkocze, puszczone z
      rozpędu.Nie wiem co robić. Poważnie myślę o jakiejś truciźnie.
      Poradźcie. Dodam ,że trochę lat to ja już mam, więc to szorowanie
      balkonu/loggi/ sprawia mi duże trudności.
      • listekklonu Re: Gołąb w popielniczce 13.05.08, 08:06
        Jeśli to loggia, a nie zwykły balkon, do bardzo dobrym rozwiązaniem jest siatka,
        tak żeby ptaszyska nie mogły się dostać do środka. Można taką zamówić u
        pierwszego z brzegu stolarza. :))
        • st.kr Re: Gołąb w popielniczce 13.05.08, 08:30
          Dziękuję , też o tym myślę, ale z tym stolarzem to nie takie łatwe .
          W mojej dzielnicy takowego nie ma.Chociaż to wyjście też ma wady ,
          ale mimo wszystko jest chyba najskuteczniejsze.Pozdrawiam.
          • buj_w_chucie Re: Gołąb w popielniczce 13.05.08, 11:59
            Ja w przyplywie desperacji chcialem je zlapac (na miednice) i obciac
            sterowki. Bez tego nie bylyby w stanie precyzyjnie ladowac na
            barierkach, natomiast na trawniku czy chodniku dalyby sobie rade.
            Wiec krzywda dla nich niewielka a problem z glowy.

            Poki co zdecydowalem sie na rozwiazenie mniej kozackie - cienka
            zylka (0,18 mm) ok. 10 cm nad barierka balkonu. Dzieki temu nie moga
            siadac a do tego deprymuje je sytuacja gdy z barierki zrzuca je cos,
            czego nie widza. Od jakichs dwoch tygodni mam spokoj - na balkonie
            pojawily sie 2 kleksy w ciagu dwoch tygodni, czyli jest niezle.
      • ajkakrk Re: Gołąb w popielniczce 13.05.08, 13:24
        osiatkuj balkon (siatka z włókna, złozona jest wielkości worków na
        śmieci, po rozciągnięciu może mieć 10 m albo i więcej). gołębie nie
        przejda przez oczka, ale i tak balkon wyłączony z uzytkowania na ok.
        3 lata. A jajek i gniazd gołębi szbko się POZBYĆ. Z gołębiami nie ma
        życia. W stosunku do gołębi ze stanu "jaki miły ptaszek, dajmy mu
        jeść" przeszłam do stanu STRZELAĆ. W moim przypadku pomogło
        założenie siatki (wszyscy sąsiedzi zresztą zrobili to samo)
    • listekklonu Re: Gołąb w popielniczce 13.05.08, 08:05
      Ja też mam gołębie na balkonie, w skrzynce. Próbowałam je odganiać, ale kiedy
      już zniosły jajka, zrobiło mi się ich żal. Tera czekam aż odhodują młode i sobie
      pójdą, a właściwie polecą.
    • kakens Re: Gołąb w popielniczce 13.05.08, 09:12
      Jak im pozwolisz wysiedzieć te jaja, to już masz pozamiatane. Od tej pory już
      się ich nie pozbędziesz. W zasadzie już wydałaś na siebie wyrok pozwalając tym
      pierzastym szczurom na założenie gniazda.
      • majster11 Re: Gołąb w popielniczce 13.05.08, 10:17
        potwierdzam!!!
        pozowlić wysiedzieć jajka to jest jak podpisanie wyroku.
        najgorsze jest to że nie ma w miarę skutecznego sposobu ich
        odstraszenia.
        po którymś ze sprzątań ptasich odchodów umyłem fragment balkonu wodą
        z niewielką ilością domestosu, i trochę jakby pomogło - nie za
        bardzo chciały siadać w tych umytych miejscach. z drugiej strony mam
        obawę czy ciągłe mycie balkonu domestosem nie spowoduje jego
        rozpuszczenia w dłuższym okresie.
        pzodr.
    • duzamaruda zdecydowane NIE 13.05.08, 09:27
      Kiedyś już ten temat przerobiłam na własnej skórze i żadnych przyjemności z
      podglądania/ obserwacji ptaków nie zachowałam w pamięci. Na stałe jednak utkwił
      mi w głowie widok ptasich odchodów, upaćkanych piórek,patyczków, które z każdym
      otworzeniem drzwi balkonowych, pchały się do pokoju, a na koniec, kiedy
      temperatura znacznie się podniosła,nie zapomnę smrodu i obawy przed bakteriami
      unoszącymi się z gniazda.
    • eurofan74 Usuń jajka jak najszybciej. 13.05.08, 09:48
      Usuń te jajeczka jak najszybciej, usuń też tę popielniczkę,
      wysprzątaj balkon, zainstaluj na balkonie siatkę lub np. rozwieś
      firankę.
      Wiem, co piszę, bo w zeszłym roku z dobrego serca nie usunąłem
      jajek, no i miałem na balkonie młode gołąbki. Syf był potem totalny,
      ponieważ do momentu, gdy młode zaczną latać, upłynie kilka miesięcy.
      Najgorzej jest, gdy są już na tyle duże, że skaczą po całym
      balkonie, ale jeszcze nie latają. Brudzą już wtedy wszystko, łącznie
      z praniem, niszczą kwiaty. Bardzo trudno jest potem balkon
      doszorować.
      W tym roku znowu wróciły, chyba te same, ale rozwiesiliśmy starą
      firankę i jakoś je to odstraszyło. Przeniosły się na balkon
      sąsiadów.
      • albert.flasz1 Re: Usuń jajka jak najszybciej. 13.05.08, 13:37
        ...No i jeszcze ptasia grypa - aż strach się bać. Trzeba wszystko
        umyć, wysterylizować, uszczelnić i żyć pod namiotem tlenowym - jak
        M. Jackson.
        • tusia224 Re: Usuń jajka jak najszybciej. 16.05.08, 13:12
          Jak czytam niektóre komentarze to nie wiem czy się śmiać czy płakać... Zostaw te
          jajka w spokoju, niech sobie je gołębica spokojnie wysiedzi, młode kiedyś odlecą
          i będziesz miała spokój. Ja mam nad drzwiami dwa jaskółcze gniazdka i to ni by
          szczęście przynosi hehe. A tak poważnie, to w ogóle mi nie przeszkadzają. Jak są
          młode to gazetę podkładam żeby mi na posadzkę nie robiły. Ale fakt - co roku
          wracają :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka