Dodaj do ulubionych

Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko?

16.05.08, 15:39
Mam go od wczoraj i nie wiem, jak szybko mi się uda jakieś cenne rady np. od
weterynarza uzyskać.
Pan ze sklepu zoologicznego powiedział, że wyłącznie wodę, absolutnie mleko.
Czy to prawda? Czy od mleka faktycznie może się rozchorować?

Przepraszam z góry za banalność pytania, nie mam za bardzo możliwości poszukać
odpowiedzi.

No i z góry dziękuję za rady.
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 15:59
      To prawda, absolutnie zwykłe mleko.
      Sama znalazłam w poniedziałek 3 kotki najwyżej 4 tygodniowe.
      Absolutnie mleko krowie.
      Możesz kupić specjalne mleko dla kociąt.
      Mój brat karmił natromiast swoja kotkę mlekiem kozim.

      Możesz kotkowi dawać gotowane mięsko - kurczaka lub indyka.
      Wątróbke rownież ale mało.
    • sun_of_the_beach Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 16:18
      Zdolność trawienia laktozy zanika dopiero u dorosłych kotów (pow. 4 mies. zdaje się), więc kociakowi mleko - poza jakimiś przypadkami losowymi - nie powinno zaszkodzić. Krowie mleko jest jednak dla kota pokarmem nie pełnowartościowym, zbyt ubogim w białko, dlatego nie może być jedynym pożywieniem.
      • dar61 Laktaza nie zanika - pijmy, ssijmy mleko! 30.05.08, 11:52
        Laktaza pomocna w trawieniu laktozy nie zanika DOPÓTY, DOPÓKI nie
        eliminujemy mleka z diety, co tam diety! - z menu.
        Pijmy mleko!

        Ssijmy je też.
        A nawet "ssajmy".

        U owego kotka niedorostka można już zacząć, z obserwacją reakcji
        typu biegunka, przestawianie na inne niż kocie mleko.

        A owe przeparaty z niby kocim preparatem mlecznym [czytałem
        instrukcje - dawałem też oseskom kocim!] to niby z czego produkują
        jak nie z podrasowanego KROWIEGO mleka?

        D61
        • minniemouse Re: Laktaza nie zanika - pijmy, ssijmy mleko! 31.05.08, 06:39
          """Laktaza pomocna w trawieniu laktozy nie zanika DOPÓTY, DOPÓKI nie
          eliminujemy mleka z diety, co tam diety! - z menu.
          Pijmy mleko!"""

          G...O prawda.

          Minnie
          • sun_of_the_beach Re: Laktaza nie zanika - pijmy, ssijmy mleko! 06.06.08, 16:59
            minniemouse napisała:

            > """Laktaza pomocna w trawieniu laktozy nie zanika DOPÓTY, DOPÓKI nie
            > eliminujemy mleka z diety, co tam diety! - z menu.
            > Pijmy mleko!"""
            >
            > G...O prawda.
            >
            > Minnie

            Współczuję ci, że twój świat (a raczej wyobrażenie o nim) się zawalił. Cierpliwości - czas leczy rany.
            • minniemouse Re: Laktaza nie zanika - pijmy, ssijmy mleko! 06.06.08, 22:33
              mzoe bys sie jasniej wyrazil/a o co ci chodzi?

              bo akurat na nietolernacji laktozy znam sie bardzo dobrze.
              powtarzam wiec - ""Laktaza pomocna w trawieniu laktozy nie zanika
              DOPÓTY, DOPÓKI nie
              > > eliminujemy mleka z diety, co tam diety! - z menu""


              ~~~ G..O PRAWDA. ~~~

              Minnie
    • albert.flasz1 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 16:24
      Absolutnie nie wolno mu dawać mleka, bo mleko to trucizna. Twój
      weterynarz sprzeda Ci specjalny weterynaryjny preparat
      mlekozastępczy.
      • dar61 Bzdurzy {Albert}, (ssak zapewne) 30.05.08, 11:45
        Mleko to nie trucizna - Panie SSAKU.
        • dar61 Zapomniałbym: flasz- ... 30.05.08, 11:55
          Zapomniałbym: flasz-kę odstaw, {Albercie} eks-flaszu.
          ;)
          :))))
        • albert.flasz1 Re: Bzdurzy {Albert}, (ssak zapewne) 30.05.08, 11:55
          Ironia - słyszało się o takim starożytnym wynalazku?:-P
    • salma75 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 17:19
      Najlepsze było dla niego specjalne mleko dla kociąt, ewentualnie mleko Klara dla
      kotów dorosłych. Z krowim uważaj - podaj troszeczke i obserwuj kupkę malca.
      Mleko to zdecydowanie za mało. Powinien miesko dostawać - kurczak, indyk i jakąś
      suchą karmę dla maluszków (byle nie whiskas czy inny kitekat!).

      Mój boże...Jaki to sklep koty sprzedaje? Okropieństwo :(. I jak można takiego
      malucha matce odebrać? Jeszcze 6 tygodni powienien z nią spędzić...
      • salimis Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 17:45
        salma75 napisała:
        > Mój boże...Jaki to sklep koty sprzedaje?

        Salma zdziwiłabyś się,ja dwa razy natknęłam sie na koty w sklepie zoologicznym.W
        pierwszym przypadku były to kociaki Persy,w drugim zaś nasze kochane europejskie
        czyli dachowce.
        • albert.flasz1 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 18:16
          Co macie przeciwko sklepom? Przecież tylko w sklepie można kupić
          towar wiadomego pochodzenia, zbadany przez weterynarza, odrobaczony,
          odpchlony, zaszczepiony, wykastrowany, z worem karmy i kompletem
          kosmetyków w promocji itd.. Popieracie nielegalnych rozmnażaczy?
          • sun_of_the_beach Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 21:32
            albert.flasz1 napisał:

            > Co macie przeciwko sklepom? Przecież tylko w sklepie można kupić
            > towar wiadomego pochodzenia,

            Jak zwykle masz rację. Zapomniałeś jeszcze dodać, że w razie ukrytych wad towar zawsze będzie można zwrócić sprzedawcy - podobnie jak w przypadku dobrze zbilansowanego hodowcy z górnej półki.
            • albert.flasz1 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 17.05.08, 11:30
              Nieważne, przecież one to doskonale wiedzą - takie wrażliwe i europejskie. Nawet
              wszystko to, co zużyte i niepotrzebne segregują, czyli nie przywiązują w lesie
              do drzewa a oddają do schronisk...;-)
        • salma75 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 20:15
          salimis napisała:

          > salma75 napisała:
          > > Mój boże...Jaki to sklep koty sprzedaje?
          >
          > Salma zdziwiłabyś się,ja dwa razy natknęłam sie na koty w sklepie zoologicznym.
          > W
          > pierwszym przypadku były to kociaki Persy,w drugim zaś nasze kochane europejski
          > e
          > czyli dachowce.

          Salimis, w zasadzie to ja się nie dziwię...Myślałam może, że autorka poda adres
          i przynajmniej zła sława o tym przybytku w świat pójdzie. Jak można??
          Wyciągnęłam z takiej sklepowej klatki juz 3 koty - piękne dachowce. Przerażone w
          tłumie zakupowiczów, w wielkim poznańskim centrum handlowym :(. Przecież to nie
          chomiki czy rybki!
          • sun_of_the_beach Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 21:30
            salma75 napisała:


            > Przecież to nie
            > chomiki czy rybki!

            Masz 100% racji. W końcu chomiki, jak to gryzonie, są o wiele inteligentniejsze od kotów, więc i ich cierpienia są dużo większe.

            • salma75 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 21:44
              sun_of_the_beach napisał:

              > salma75 napisała:
              >
              >
              > > Przecież to nie
              > > chomiki czy rybki!
              >
              > Masz 100% racji. W końcu chomiki, jak to gryzonie, są o wiele inteligentniejsze
              > od kotów, więc i ich cierpienia są dużo większe.
              >

              Nie zaprzeczysz chyba, że chomik jednak zdecydowanie lepiej znosi
              przetrzymywanie w klatce niż kot. Kot to stworzenie wybitnie proludzkie, chomik,
              z całym szacunkiem dla tych sympatycznych gryzoni, chyba jednak odrobinę mniej.
              • sun_of_the_beach Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 21:58
                salma75 napisała:


                > Nie zaprzeczysz chyba, że chomik jednak zdecydowanie lepiej znosi
                > przetrzymywanie w klatce niż kot.

                No na pewno nie gorzej niż złote rybki w szklanej kuli.

                > Kot to stworzenie wybitnie proludzkie, chomik
                > ,
                > z całym szacunkiem dla tych sympatycznych gryzoni, chyba jednak
                > odrobinę mniej.

                Wg jakiej skali to zmierzyłaś? Koty są jedymi z tych stworzeń, którym towarzystwo czlowieka jest doskonale zbędne.
                • salma75 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 22:04
                  sun_of_the_beach napisał:

                  > salma75 napisała:
                  >
                  >
                  > > Nie zaprzeczysz chyba, że chomik jednak zdecydowanie lepiej znosi
                  > > przetrzymywanie w klatce niż kot.
                  >
                  > No na pewno nie gorzej niż złote rybki w szklanej kuli.
                  >
                  > > Kot to stworzenie wybitnie proludzkie, chomik
                  > > ,
                  > > z całym szacunkiem dla tych sympatycznych gryzoni, chyba jednak
                  > > odrobinę mniej.
                  >
                  > Wg jakiej skali to zmierzyłaś? Koty są jedymi z tych stworzeń, którym towarzyst
                  > wo czlowieka jest doskonale zbędne.

                  Złote rybki w kuli - zgroza!!

                  Ze zwierzaków domowych najbardziej proludzki jest chyba pies, potem kot. Mam
                  wrażenie, że koty potrzebują nieco więcej głasków, miziań, zabaw, "pogaduszek"
                  niż chomiki, co? :). I naprawdę bardzo kiepsko znoszą siedzenie w klatce, choćby
                  nie wiem ile zabawek tam było. Chomiczkowi zaś kołowrotek do szczęścia
                  wystarczy. Kot jest zwyczajnie wyżej zorganizowanym stworzeniem niż chomik, nie
                  widzę go w sklepie zoologicznym po prostu. Ode mnie tyle.
                  • sun_of_the_beach Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 22:34
                    salma75 napisała:


                    > > > Nie zaprzeczysz chyba, że chomik jednak zdecydowanie lepiej znosi przetrzymywanie w klatce niż kot. (...)
                    > Kot to stworzenie wybitnie proludzkie, chomik z całym szacunkiem dla tych sympatycznych gryzoni, chyba jednak odrobinę mniej. (...)
                    > Mam wrażenie, że koty potrzebują nieco więcej głasków, miziań, zabaw, "pogaduszek" niż chomiki, co? :) (...)
                    > Chomiczkowi zaś kołowrotek do szczęścia wystarczy. Kot jest zwyczajnie wyżej zorganizowanym stworzeniem niż chomik, nie
                    > widzę go w sklepie zoologicznym po prostu. Ode mnie tyle.

                    Całe szczęście, że sama to wszystko napisałaś. Nie trzeba specjalnie tego komentować...
                    • salma75 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 22:44
                      Nie wiem co insynuujesz. Najwidoczniej masz jakiś problem. Z mojej strony EOT.
                  • allija Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 18.05.08, 01:59
                    stanawczo zaprzeczam, że chomikowi do szczęścia kołowrotek
                    wystarczy, nie uwierzyłabys jak potrafi bawić się chomik poza
                    klatką. Co do reszty to u mnie kazde stworzonko w sklepach zoo, poza
                    rybkami, wywołuje duże przygnebienie. Te zwiniete kuleczki,
                    powtulane w siebie w rogu klatki nie sprawiaja wrażenia
                    szczęśliwych, zadowolonych czy choćby obojetnych na to co sie dzieje
                    wokół, powiedziałabym, że przeciwnie. Bez wzgledu na to czy to kot
                    czy chomik i krolik.
          • salimis Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 17.05.08, 08:46
            salma75 napisała:
            rzerażone
            > w
            > tłumie zakupowiczów, w wielkim poznańskim centrum handlowym :(

            A to dobre,ja także zauważyłam to w poznańskich sklepach bo mieszkam w
            Poznaniu.Oczywiście zdaję sobie sprawę że z takimi praktykami można spotkac sie
            rowniez w innych miastach.
    • baremi Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 17:20
      Koty różnie reagują na krowie mleko, niezależnie od wieku. Podobnie jak ludzie.
      Możesz spróbować dać mu troszkę skondensowanego mleka ogrzanego odrobiną wrzątku. Tragedii nie będzie, najwyżej lekka biegunka. Moje koty lubią właśnie takie i nic im nie jest.
      No i mięso surowe (przemrożone) lub krótko gotowane, podroby (gotowane), twarożek. Możesz do mięsa dodać gotowy kleik ryżowy dla niemowlaków, taki bez cukru oczywiście. Łatwo się go przyrządza i zawiera witaminy.
      Kup mu też jakieś dobre chrupki dla kociąt niech trenuje ząbki.
      Pozdrawiam.
      • mist3 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 16.05.08, 21:08
        Ja bym tradycyjnie poleciła jeszcze następujące 'Kocie Biblie' - do poduczenia
        się ;)
        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
        w powyższym szczególnie część 'dla nowozakoconych'
        www.vetserwis.pl/alfabet.html
        oraz nasz gazetowy
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
        • marmoladka33 Wielkie dzięki:) 16.05.08, 22:49
          Przepraszam na początek, bo doszło do małego nieporozumienia (śpieszyłam się
          dziś bardzo). Kotka nie kupiłam, został wzięty od znajomego mojej bratowej,
          który już zdecydowanie nie chciał kociąt dłużej trzymać :(

          Pan w sklepie tylko doradzał, jako że kupowałam tak to i owo.

          Wypróbuje sukcesywnie (w miarę efektów) wszystkie cenne rady:) Bardzo dziękuję,
          bo wielka pomoc, bo ja pierwszy raz z tak malutkim kotem mam do czynienia.

          Na razie je właściwie tylko "mokrą" karmę Whiskas (pewnie nie najlepiej), ale
          suchą ignoruje (i Purina, i Royal Canin). Ale może lepiej dawać mu niegotowe,
          nieprzetworzone rzeczy?


          ps. a to właśnie ten niejadek;)
          www.wrzuta.pl/obraz/3nj9pROtVx/kot1
          • igge Re: Wielkie dzięki:) 17.05.08, 01:19
            cudo, moja mała może nie jest aż tak urodziwa ale ma super charakter
            Ja daję swojemu kociakowi twarożek na śniadanie( tak go wet w
            lecznicy karmił :))), trochę dowolnego suchego, mięso gotowane
            (jeszcze nie próbowałam surowego, mój jest tak samo malutki jak
            Twój), ryż z warzywami i mięsem mielonym uwielbia i kradnie z psiej
            miski, tak samo gotowane brokuły :))
            Mleka nie podawałam, tylko wodę ale jutro spróbuję.
            • igge Re: Wielkie dzięki:) 17.05.08, 01:23
              aha, mój kociak nie lubi ( tzn je jak musi, bez entuzjazmu) żadnego
              suchego a szaleje za gotowanym, zwykłym jedzeniem ( a byłam gotowa
              kupować mu najdroższe karmy bo ile taki kot może zjeść, nawet jak
              będzie duży)
              W związku z tym zamierzam go karmić naturalnie i jak skończy mi sie
              ta karma, którą juz na wstępie zakupiłam - nie kupię nowej.
              • baremi Re: Wielkie dzięki:) 17.05.08, 08:06
                Różne są opinie co do suchego pokarmu. Ja owszem kupuję bo jest to uzupełnienie pokarmu dla kotów zwłaszcza tych, które nie wychodzą. No i tak jak pisałam, gimnastyka dla ząbków.
                Nie wiem jaki jest najlepszy, kupuję taki jaki aktualnie moim kotom smakuje. Przeważnie 'na wagę' jakąś mniejszą ilość, a jak okaże się, że chętnie jedzą, kupuję więcej.
                Traktuję to właśnie jako uzupełnienie, dość dobre na czas mojej nieobecności w ciągu dnia.
          • bubcia75 Re: Wielkie dzięki:) 17.05.08, 23:18
            Marmoladko, lepiej kup puszkę Animonda Carny Kitten, bo whiskas jest
            bezwartościowy, zawiera za mało mięsa. Ugotuj mu tez trochę kurczaka
            samego lub z ryżem i marchewką, ale drobniutko pokrój, możesz mu dać
            twarożek wiejski, jogurt, aha, super dla kociąt jest gerberek taki
            jak dla niemowląt, z serii: "naturalnie proste" taki
            jednoskładnikowym np, z kurczaka. Będziesz miała pewność, że nie
            zawiera konserwantów i innych syfów.
            Suchą karmę najlepiej jest zwilżyć wodą dla takiego maluszka -
            będzie mocniej pachniało i to go zachęci do jedzenia.
        • albert.flasz1 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 17.05.08, 11:36
          mist3 napisała:

          > Ja bym tradycyjnie poleciła jeszcze następujące 'Kocie Biblie' - do poduczenia
          > się ;)
          > forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
          > w powyższym szczególnie część 'dla nowozakoconych'
          > www.vetserwis.pl/alfabet.html
          > oraz nasz gazetowy
          > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264

          Tonie są "kocie biblie", tylko ulubione, zaprzyjaźnione portale oraz prywatne
          fora tutejszych spamerek.
          • a.nancy Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 17.05.08, 22:58
            > Tonie są "kocie biblie", tylko ulubione, zaprzyjaźnione portale

            i co z tego? kazdy poleca taki portal, jaki lubi. trudno, zeby polecac ten,
            ktory uwaza sie za zly, nie?
            • albert.flasz1 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 18.05.08, 08:50
              Jesteście straaasznie nudne i monotematyczne. Od 5 lat stale te
              same, "w koło Macieju" powtarzane zwroty i "argumenty", te same,
              prawie nigdy nie aktualizowane stronki w internecie na ich poparcie
              (tylko książka S. Corena przestała być polecana - dlaczego, już nie
              modna?), ta sama agresja, to samo przeświadczenie o własnej
              mądrości, wrażliwości, wiedzy i nieomylności w połączeniu z
              wypisywaniem stale tych samych, często wierutnych bzdur, te same
              wyższość i politowanie, z jakimi traktujecie wszystkich, którzy
              ośmielają się nie dmuchać w Waszą tubę... Otóż, podobno to jest
              forum DYSKUSYJNE, z założenia pomyślane o osobach, które chcą
              wymienić doświadczenia i przemyślenia, czegoś się dowiedzieć a nie
              miejsce do uprawiania jawnej oraz krypto- reklamy ani nawet do
              propagowania jedynie słusznych i zatwierdzonych przez fundację
              Animals oraz Brigitte Bardot oraz sponsorowanych przez pet -
              business postaw. Oprócz żywych zabaweczek dla starzejącyh się panien
              oraz wielorybów są jeszcze inne zwierzęta...
              • bubcia75 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 18.05.08, 11:14
                Albercie, Ty masz jakieś ogromne problemy ze sobą. Myślę, że
                powinieneś (lub powinnaś) zastanowić się nad sobą. Wchodzisz ciągle
                na różne wątki i siejesz zamęt nie wnosząc nic konstruktywnego do
                tematu. Krytykujesz, spinasz się, obrażasz innych, aż się
                odechciewa...Zrób nam przysługę i ugryź się w język zanim napiszesz
                kolejny podobny post...Naprawdę wydaje Ci się, że tylko Ty masz
                prawo do swojego zdania? A co do wspomnianej przez Ciebie agresji -
                to Ty nią zioniesz. Aż strach pomyśleć, ile jadu mieści się w jednej
                osobie. Nie rozumiem Twoich zarzutów i argumentacji.
                • albert.flasz1 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 18.05.08, 18:00
                  Nie przeszkadza mi to. Jestem prosty chłop i zawsze piszę jak mam
                  coś do napisania a jak nie mam - to nie piszę i nie lubię gadać sam
                  z sobą pod różnymi nickami.
                  • basset2 alberciku... 19.05.08, 11:30
                    nareszcie odrobina samokrytycyzmu...a ze nie lubisz gadać sam ze
                    sobą to sie udzielasz wirtualnie :) ot co...
                    • albert.flasz1 Re: alberciku... 20.05.08, 08:18
                      Skoro przysnanie się do bycia prostym chłopem (uwaga, tera bedzie
                      trudne - prosty to nie zaqwsze prostak) z jajami według Ciebie jest
                      oznaką samokrytycyzmu, to gratuluję właściwej postawy. Dorzucić
                      jeszcze coś?
                      • basset2 Re: alberciku... 20.05.08, 09:33
                        chłopie z jajami...ale z Ciebie jajcarz:))))...gratuluję czytania ze
                        zrozumieniem
                        ale jaja...albercik uwielbia kopać innych ale nie lubi być
                        kopanym:)...jakie to niesprawiedliwe...
                        • dar61 Brawo! 30.05.08, 11:43
                          Brawo {Basset'o}!
                          {Albert} do reedukacji!
                  • minniemouse Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 31.05.08, 06:58
                    nie prosty tylko prymitywny
                    a tu zes dokladnie opisal SIEBIE SAMEGO, zmienilam tylko pare
                    rzeczy dla klarownosci tekstu:

                    """Od 5 lat stale te
                    same, "w koło Macieju" powtarzane zwroty i "argumenty",.... ta sama
                    agresja, to samo przeświadczenie o własnej
                    mądrości, wrażliwości, wiedzy i nieomylności w połączeniu z
                    wypisywaniem stale tych samych, często wierutnych bzdur, te same
                    wyższość i politowanie, z jakimi traktuje wszystkich, którzy
                    ośmielają się nie dmuchać w MOJA tubę"""""

                    Minnie
                    • albert.flasz1 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 31.05.08, 13:32
                      "Uderz w stół a nożyce się odezwą", prawda?:-P
                      • minniemouse Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 31.05.08, 21:48
                        bez sensu.....

                        Minnie
    • mary4 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 26.05.08, 11:57
      W sobotę ze schroniska dla zwierzat zabralam małego kota ktos go
      oddał maluch oszacowany jako 5tygodni dostawał wodę i karme suchą
      dla maluchów, tak też lekarz w schroniku kazał go żywić, stopniowo
      dodawac saszetki dla kociat z jedzeniem Kicia czuje sie dobrze bawi
      w najlepsze swoim ogonem i cieszy ze zyje... dzis została na 6h sama
      mam nadzieje ze kuchnia i korytarz będą w miare całe pozdrawiam
      • bubcia75 Re: Czy sześciotygodniowy kot powinien pić mleko? 02.06.08, 11:42
        Mary, Super, że pomogłas maleństwu i dobrze, że mały już
        samodzielnie je. Ze swojej strony Ci poradzę, żebyś mu kupowała
        karmę dla kociąt jak najlepszej jakość, np. Royal Canin "baby cat",
        nie truj takiego maciupka tanimi, farbowanymi chrupkami i nie daj
        się zwieść "wiodącej" rozreklamowanej karmie z marketów (nie chcę tu
        wymieniać marki), bo ona nie zawiera prawie wogóle białka, mięsa i
        innych niezbędnych składników, do tego może powodować biegunki. To
        samo tyczy się saszetek - lepiej kupić dobrej jakości np. Animondę
        carny kitten, itp. albo po prostu ugotuj mu kawałek kurczaczka z
        ryżem i podaj taki kleik, do tego mleko w proszku dla kociąt ze
        sklepu zoologicznego, jogurt, twarożek wiejski, śmietankę, itp.
        Pamiętaj, że o jakości karmy świadczy zawartość mięsa. Ta karma,
        gdzie w składzie jest napisane: mięso 4 % (!), składniki pochodzenia
        zwierzęcego (czytaj: przemielone kopyta, kości, sierść, odpady),
        soja, kukurydza, zboża, itp. Nie nadaje się dla kota! Żaden kot z
        własnej woli nie zje zboża, chyba, że jest nasączone sztucznymi
        aromatami, które pachną mięsem, a te z kolei są szkodliwe dla
        zdrowia. W dobrej karmie musi być minimum 30 % mięsa - im więcej,
        tym lepiej.
        • albert.flasz1 Skład RC Baby Cat 02.06.08, 12:55
          "Suszone mięso drobiowe, tłuszcze zwierzęce, ryż, izolowane białka
          roślinne L.I.P*, mąka kukurydziana, hydrolizowane białka zwierzęce,
          białka drobiowe L.I.P.*, włókno roślinne, drożdże, pulpa buraczana,
          sole mineralne, olej sojowy, L-lizyna, tran, fruktooligosacharydy
          (FOS), proszek jajeczny, hydrolizowane drożdże, DL-metionina,
          tauryna, wyciąg z aksamitki wzniesionej, L-karnityna.

          * L.I.P.: białka wyselekcjonowane pod kątem wysokiej
          przyswajalności." ???:-D


          "Animonda":
          www.animonda.pl/koty.php?id=16
          O konserwantach, przeciwutleniaczach, emulgatorach, barwnikach,
          stabilizatorach oraz aromatach ani jedni ani drudzy dyplomatycznie
          nie wspominają, bo po co?
          :-DDDDDDDDDDDDDDDD (100% marketingu)
          • bubcia75 Re: Skład RC Baby Cat 03.06.08, 11:52
            To oczywiste, że sucha karma musi zawierać coś "chemicznego", nawet
            ta dobrej marki. Mam jednak nadzieję, że te lepsze są zdrowsze
            od "kitkatów" czy innych podobnych farbowanych trocin.
            Ja jestem wogóle za karmieniem kotów domowym jedzeniem, dobrze
            zbilansowanym, np. gotowany kurczak, surowa przemrożona wołowina,
            itp., ale nie każdemu się chce w to bawić i wtedy radzę kupić lepszą
            karmę, żeby nie rozwalić kotu nerek i wątroby badziewiem.
            Co do animondy, to akurarat suchej nie polecam, po przeczytaniu
            składu na opakowaniu, ale lepszy skład mają puszki animondy, oprócz
            tańszej wersji Animondy Brocconis, która składem przypomina kitekata.
            Czytałam, że zdrowa i dobra jest też mięsna karma Bozita,
            sprzedawana w takich kartonikach.
            A z suchych to oprócz Royala dobra jest Acana i Orijen, bo zawierają
            dużo mięsa a mało zboża.
            Co do > * L.I.P.: białka wyselekcjonowane pod kątem wysokiej
            > przyswajalności." ???:-D
            to myślę, że wysoka przyswajalność polega na tym, że kot nie ma na
            to alergii i po prostu dobrze je trawi.
            Pewnie nie ma idealnej gotowej karmy, ale lepiej wybrać mniejsze
            zło...
            • albert.flasz1 Re: Skład RC Baby Cat 06.06.08, 12:29
              L.I.P. to jest klasyczny przykład "wynalazku" fachowców od
              marketingu, którzy przemądrzałym i nieistniejącym w fachowym języku
              zwrotem próbują dodać produktowi powagi. Na _strawność_ białka
              wpływa budowa jego cząsteczki oraz procesy technologiczne, jakim
              zostało poddane: hydroliza cząsteczki, uzyskana w procesie
              gotowania, duszenia, parowania, ekstruzji strawność podwyższa;
              natomiast suszenie, szczególnie z zastosowaniem podwyższonej
              temperatury oraz inne wysokotemperaturowe procesy (pieczenie,
              smażenie, grillowanie itd.), choć nadają przyjemny smak i zapach, tę
              strawność obniżają. Poza tym, powodują one powstawanie różnych
              związków chemicznych o działaniu nawet rakotwórczym. Natomiast
              _przyswajalność_ białka - czyli możliwość wykorzystania go jako
              budulca (białko nieprzyswojone jest wykorzystywane jako paliwo,
              pozostawiając odpady w postaci grup amonowych, co z czasem może
              doprowadzić np. do schorzeń nerek) jest warunkowana jego odpowiednią
              zawartością, względem innych składników, potrzebami organizmu oraz
              przede wszystkim jego składem aminokwasowym, szczególnie zawartością
              tzw. aminokwasów niezbędnych (potrzebnych, choć nieprodukowanych
              przez organizm). Najlepszy skład aminokwasowy ma białko mięśni
              zwierząt ciepłokrwistych oraz żółtko jaj. Źródłem białka do
              produkcji karm dla zwierząt domowych są zwykle odpady poubojowe
              kategorii III oraz mączki mięsne lub z krwi (niestety, trafiają się
              z domieszką piór, kopyt itd.), których strawność już na wstępie nie
              powala. Poziom białka zwykle jest uzupełniany soją, której białko,
              choć uznane za jedno z białek roślinnych najbardziej zbliżonych do
              zwierzęcych ma poważną wadę - brakuje w nim lizyny, która w
              pełnoporcjowych karmach musi być uzupełniona sztucznie (dodatek
              lizyny deklarowany na opakowaniu na 100% świadczy o tym, że spora
              część białka w karmie pochodzi z soi, której nasiona, jak wszystkich
              motylkowych ponadto zawierają spore ilości fitoestrogenów, co jeśli
              się z nimi "przedobrzy" w diecie, może czasem doprowadzić do
              zaburzeń hormonalnych...
              Wyniki "typowej analizy", do zamieszczania których producentów
              zobowiązuje prawo, jest to klasyczna "pięciopalcówka", czyli analiza
              podstawowa metodą weendeńską: sucha masa lub odwrotnie wilgotność;
              popiół surowy, czyli zawartość związków mineralnych brutto; białko
              ogólne mierzone na podstawie zawartości azotu; włókno surowe, czyli
              wszystko co zawiera długołańcuchowe węglowodany; oraz tłuszcz
              surowy, czyli hurtem wszystkie tłuszcze, woski itd.. Laikowi mówią
              one niewiele albo zgoła nic, nieraz wręcz prowadząc do przekłamań:
              np. mogą one wykazać,że mocznik, który białkiem nie jest zawiera 300
              (trzysta)% białka...
              Nie chcę przez to powiedzieć, że jestem całkowitym przeciwnikiem
              stosowania gotowych karm. Uważam tylko, że dzielenie ich na "lepsze"
              i "gorsze" można porównać z podobnym kwalifikowaniem czipsów,
              fastfoodów i konserw: wszystko dla ludzi, jednak nie wróżę długiego
              życia w zdrowiu tym, którzy nie znają innego jedzenia. Jestem
              zdecydowanie przeciw przesadzie w każdą stronę i za jak najbogatszym
              i zróżnicowanym żywieniem, opartym na naturalnej podstawie.
              • albert.flasz1 Re: Skład RC Baby Cat 06.06.08, 12:58
                Pomyliło mi się: niedobór lizyny i tryptofanu jest w białku
                pochdzącym od zbóż, natomiast soja zawiera za mało metioniny i
                cysteiny.
                • igge Re: Skład RC Baby Cat 07.06.08, 23:50
                  lubię cię czytać Albert
                  • natalka85n Re: Skład RC Baby Cat 25.07.08, 15:13
                    co do mleka nie jestem (jeszcze( fachowcem w sprawach zywieniowych ale mozge
                    powiedziec ze wielu dobrych weterynarzy mozwilo mi ze nie wolno podawac mleka
                    doroslym kotom, nie wiemjak to ma sie do 6 tygodniowego ale na pewno powinno to
                    byc mleko zblizone skladem do kociego,a rozni sie ono od krowiego.a co do
                    trzymania kotow w klatakach to fakt ze nie jest to odpowiednie poniewaz
                    chomiczki , szczurki i innne male gryzonie maja klatki (w dobrych sklepach
                    zoologicznych) przekaraczajace ich dlugosc ciala, co najmniej kilka razy a koty
                    w takich sklepach na pewno nie siedza w klatkach ktore maja po dwa metry
                    szerokosci.wiec maja mniej miejsca niz gryzonie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka