mierzejka
06.07.08, 23:21
tydzień temu znależliśmy na podłodze kawałek kociego zęba- okazało
się, że kotka(kilkuletnia) złamała kła, ułamany kawałek miał około
centymetra, wyraznie widać w nim dziurkę w srodku po nerwie. 2
weterynarzy których się radziliśmy nakazało usunięcie kła, poniewaz
nerw był odsłonięty. kotka aktualnie jest po usunięciu zęba, ale
kompletnie nie widac po niej, ze miała zabieg i nie ma tego zeba.
wolała nawet na pierwszy posiłek po operacji zjesc suchą karme niż
mokre. Zreszta przed operacją tez nic komplenie nie wskazywało na
złamanie, apetyt jak zawsze(kotka ma niestety nadwagę), aktywnosc
jak zawsze.
I tu mam kilka pytań: czy w takich przypadkach zawsze usuwa się ząb?
Czy sa jakies specjalne zalecenia dla kota bez jednego kła, co do
karmy albo pielegnacji pyszczka? Wet nic specjalnego nie zalecił.
Zauważyliśmy że drugi kieł ma coś jakby przewężenie, czy jest
możliwe ze równiez będzie złamany z czasem? I poza tym nie mamy
pojęcia, jak to się stało, że kot złamał kła, czy coś mozna zrobić,
zeby drugi ząb pozostał na swoim miejscu? Czy takie złamanie mogło
mieć miejsce podczas "rutynowej" bójki z drugim kotem?