Dodaj do ulubionych

Uśpienie .....

26.07.08, 20:11
Witam
Mam w domu starego kocura , schorowanego, meczy sie zwierze. Chce kota uśpić. Prosze mi napisać ile taki "czyn" kosztuje ?, zalezy mi na tym zeby zwierze nie cierpiało. Jak długo ciagnie sie ta "chwila" ?
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Uśpienie ..... 26.07.08, 20:30
      Tutaj odpowiedź wbrew pozorom nie jest taka prosta. Nie każdy lekarz będzie
      chciał wykonać eutanazję w przypadku gdy jest szansa na wyzdrowienie zwierzaka
      bądź choćby możliwość poprawy komfortu życia. Ponadto cena uzależniona jest od
      tego na jaki rodzaj eutanazji decyduje się właściciel - czy w domu, czy w
      lecznicy, czy z kremacją zwłok czy też bez. No i cena uzależniona jest od
      miejsca (również w Polsce), lecznicy, godziny, wagi zwierzęcia.
      Miej więcej kosztuje to jednak około 50 zł.
      Pozdrawiam - Ava
      ps a co dolega Twojemu zwierzakowi? w jakim jest wieku?
      • alex1608 Re: Uśpienie ..... 26.07.08, 20:41
        Dziekuje za inf. Kot ma 12 lat, jest kotem podwórkowym(mam dom z ogródkiem). Kotu brakuje zębów, zaczeła mu wychodzic ostatnio sierść z wiekszoci ciała - wyglada okropnie. Do tego nie tak dawno zauważyłam guz,w dotyku miekki, który był juz tak rozwiniety ze pekł nastepnego dnia a z niego wyciekła ropa... Byłam u weta dostał jakiś antybiotyk ,ale znowu jest nawrót...Boje sie o dziecko małe, bo chce go dotykac...Kot zadaje sie z innymi kotami bezpanskimi (nie uwiąrze go przecież) i ciągle coś paskudnego przynosi....
        • agni_me Re: Uśpienie ..... 26.07.08, 21:02
          Paskudny wygląd i brak zębów nie jest powodem, żeby usypiać zwierzę. Wystarczy
          je zacząć leczyć, zadbać o odrobaczenie i dobrze karmić.
          Kastracja sprawia, że zwierzę trzyma się domu i nie nawiązuje kontaktów z innymi
          kotami. Dwanaście lat u kota, to nie jest jeszcze sędziwa starość.
        • avasawaszkiewicz Re: Uśpienie ..... 26.07.08, 21:51
          12 letni kot ma prawo nie mieć kilku zębów to nie jest nic nieprawidłowego. Co
          do wypadającej sierści być może to rzeczywiście kwestia problemów skórnych
          (grzybicy itp co może zagrażać i Tobie i dziecku) ale z czasem na pewno jest to
          do opanowania. Co do ropni, nawracających to najwidoczniej nie był to do końca
          zażegnany problem skoro powraca ale tym też można się zająć.
          Na w tej chwili na pewno powinnaś zatrzymać zwierzaka w domu.
          Owszem nie wykluczam faktu, że zwierze nadaje się na eutanazję jeśli cierpi ale
          z Twojego opisu wnioskuję, że to bardziej Tobie to doskwiera a nie jej. Co do
          dalszego postępowania powinnaś wybrać się do lekarza, który zajmie się ropniem,
          oczyści go powie jak się nim zajmować. Jeśli będziecie przestrzegać zasad
          postawionych przez lekarza oraz podstawowych zasad higieny nic nie powinno
          grozić ani Twojemu dziecku ani Tobie.
          Pozdrawiam - Ava
          • po.prostu.ona Przeraża mnie.... 27.07.08, 17:33
            łatwość, z jaką ludzie opiekujący się zwierzęciem, decydują się na
            pozbawienie go życia. Uśpienie, to nie jest położenie spać. To
            uśmiercenie go.
            Wiele razy byłam pytana przez niesłychanie "taktowne" osoby,
            dlaczego nie uśpiłam mojego niepełnosprawnego psa, on nie mogąc
            normalnie chodzić, zdaniem niektórych też się "męczy". Tak naprawdę
            jeśli ktoś się męczy, to ja - prowadzając psa na szaliku, pomagając
            mu w czynnościach fizjologicznych, trzy razy dziennie masując i
            ćwicząc stawy (oczywiście w rzeczywistości to dla mnie żadna męka) -
            bo zwierzę nie ma poczucia kalectwa. Czy własnej brzydoty
            oczywiście w ludzkich oczach. Otoczone opieką, w porę leczone ma
            szanse dożyć późnej starości, w przypadku kotów to 16-18 lat.
            Nie chciałabym, aby autorka wątku odebrała mój post jako atak
            personalny, rzecz w tym aby uszanować prawo zwierzęcia do bycia
            mniej pięknym, schorowanym, sędziwym czy niepełnosprawnym.
            A kot, jeśli zadaje się z dzikimi kotami nie ma szansy przywleczenia
            czegokolwiek do domu o ile jest regularnie odrobaczany i szczepiony.
            • tenshii Re: Przeraża mnie.... 27.07.08, 17:49
              A ja uważam, że jeśli nie ma szansy na wyleczenie, a zwierzę czuje ból to należy mu ulżyć.
              Gdybym wcześniej wiedziała co czeka mojego psa (pęknięcie wątroby) to zdecydowałabym sie go uśpić wczesniej.
              Nie chciałabym utrzymywać przy życiu zwierzęcie które ewidentnie cierpi...
              • tenshii Re: Przeraża mnie.... 27.07.08, 18:57
                Nie doczytałam, więc chciałam sprostować.
                Moja poprzednia wypowiedź odnosi sie do ogółu, nie do tego przypadku.
                Bo tu chyba faktycznie kot po prostu stał się probemem.
                • po.prostu.ona Re: Przeraża mnie.... 27.07.08, 19:24
                  A ja chciałam wyjaśnić, że oczywiście, jeśli zwierzę jest
                  śmiertelnie chore i cierpi, a lekarze wyczerpali możliwości pomocy -
                  to eutanazja jest najlepszym, co jeszcze można dla niego zrobić. Ale
                  TYLKO w takiej sytuacji.
                  • avasawaszkiewicz Re: Przeraża mnie.... 28.07.08, 10:56
                    Poruszono tu bardzo trudne zagadnienie. Dla każdego właściciela zwierząt i
                    również lekarza. Cierpiące zwierze powinno być uśpione. Tylko owe cierpienie nie
                    jest wymierne (podobnie jak fakt czy ktoś jest mądry, ładny, wysoki - zależy od
                    punktu widzenia.) Dla jednego pies inwalida, który dalej cieszy się życiem i w
                    ogóle nie przejmuje się swoi kalectwem to już jest cierpienie dla innego nie.
                    Idąc łatwym tropem gdy coś się z psem dzieje cierpi - gdy ma biegunkę, złamaną
                    łapę, chore gardło wcale nie jest to powód do jego uśpienia a jednak cierpi
                    patrząc jw. czyli powinniśmy działać (na prawde wielu właścicieli tak uważa -
                    jest tyyyle sów na paluchu za darmo po co płacić za leczenie a już w
                    szczególności długie leczenie). Niestety tutaj właściciel wkracza ze swoją
                    decyzją (być może trochę nakierowany lekarzem ale to zawsze właściciela decyzja
                    co dalej). Ogólnie rzecz biorą choć nie nam sądzić o losach zwierzęcia my
                    decydujemy o jego jestestwie. W wielu ciężkich przypadkach bardzo słusznie (co
                    jesteśmy zwierzakom winni) w wiele nie ale i tutaj jest ratunek na straży stoją
                    rozsądni lekarze, którzy owe eutanazje wykonują. Zawsze można się na nią nie
                    zgodzić.
                    Pozdrawiam - Ava
    • sm0k Re: Uśpienie ..... 27.07.08, 18:47
      To wyglada tak, jakbys chciala sie pozbyc kota bo masz male dziecko i zabawka
      sie znudzila, zwlaszca, ze juz atrakcyjnie nie wyglada....
      • aistionnelle Re: Uśpienie ..... 27.07.08, 21:06
        Niestety takich przypadków jest wiele i aby uśpić sumienie
        właściciele zwierzęcia wmawiają sobie, że jego schorzenie zaszkodzi
        dziecku/domownikom etc .Nie mogę zrozumieć z jakiego powodu młode
        dziewczyny wiedząc, że wkrótce wyjdą za mąż i urodzą dzieci decydują
        się na posiadanie kotów, czasem kilku sztuk:-(Czy to jest
        bezmyślność czy niedojrzałość i brak planowania czy litość nad
        smutnym losem bezpańskich zwierząt,niestety nieokraszona refleksją i
        przewidywaniem konsekwencji takiego odruchu serca? Nie wiem.Sama
        obserwuję podobną sytuację od dłuższego czasu w znajomym mi,
        zakoconym domu i czuję się bezsilna.Tu właściciele co prawda nie
        chcą zwierząt usypiać ale ich los/samopoczucie są im
        obojętne.Przykre.A
    • piecza Re: Uśpienie ..... 28.07.08, 22:20
      witam.Moim zdaniem muszisz poważnie zastanowić się nad uśpieniem swojego kota,
      gdyż raz podjetej decyzji nie bedziesz mogła cofnąć a z tego co napisałaś wynika
      że z twoim kotem nie jest aż tak źle by musiał być uśpiony. Musisz być pewna
      swojej decyzji. Wiem czym jest uśpienie swojego zwierzaka gdyż cztery lata temu
      uspiłam swoją 14 letnią kotkę tyle że ona miała raka i nie było możliwości jej
      uratowania.
      • miskitrzy Re: Uśpienie ..... 29.07.08, 17:53
        Witam,
        niecały miesiąc temu pożegnałam się z moim pieskiem. Walczyliśmy z chorobą serca a okazało się, że piesek ma 3 i 5cm guzy na wątrobie i prostacie. Niestety musieliśmy zdecydować się na eutanazję jego stan pogorszył się nie pomogły zwiększone dawki leków, po prostu nerki odmówiły pracy(moja p. dr opowiadała o pieskach chorych na serduszko, które odchodziły we śnie o takim odejściu ,,marzyłam" dla mojego malucha). To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu. Decydowałam o jego dalszym życiu nie mogąc zapytać jak się czuje i w końcu czy tego chce.Po konsultacji z innym lekarzem podjęłam decyzję.Poprosiłam dra o przyjazd do domu i pozostawienie go. Byłam przy maluszku dopóki nie zasnął, leżał w swoim koszyczku w swoim kocyku i podusi, głaskałam go i mówiłam do niego. Ostatni zastrzyk dr podał wcześniej wypraszając mnie z domu. Pamiętam jak wychodziłam spał miarowo oddychając i tyle chce z tego pamiętać.
        To trudna decyzja, ale upewnij się, że zrobiłaś dla swojego przyjaciela wszystko.
        Trzymaj się.
        • alex1608 Re: Uśpienie ..... 29.07.08, 23:25
          Przeczytałam wszystkie komentarze. Prosze nie oceniajcie mnie jako potwora. Nie jestem nim naprawde, poprostu sytuacja jest niezbyt przyjazda dla dziecka. Najnormalniej boje sie o nie...
          Ale spokojnie kotek bedzie żył ,nie zrobie tego....zdaje sobie sprawe ze wyrzuty sumienia nie dawały by mi spokoju...
          Pamietam kiedys u mojej babci , domowy kot przeżyl 3 pokolenia, odszedl naturalnie tej wiosny ze starości, miał 22 lat dodam ze ludzkich lat, wyszedl z domu na ta chwile i zasnol na zawsze w swoim ulubionym miejscu na zewnatrz domu, wierzcie ale to byla straszna wiadomosc , tak jakby ktos z rodziny zmarł...Nigdy wczesniej nie było ani poźniej juz nie bedzie takiej kici.... :(
          • po.prostu.ona Re: Uśpienie ..... 30.07.08, 16:51
            Absolutnie nie chciałam Cię oceniać, nie mam do tego prawa.
            Wyraziłam tylko mój pogląd, natury ogólnej, częściowo zainspirowany
            co prawda Twoim postem, ale w żaden sposób nie chodziło mi o
            wsadzenie Ci szpilki, tylko raczej o nakłonienie do refleksji te
            osoby, które forum czytają, mają zdrowe zwierzęta i nie zastanawiały
            się nigdy co zrobią, gdy zwierzę nagle zachoruje, przestanie
            być "ładne", zestarzeje się.
            To dobrze, że nie uśpisz kota, życzę powodzenia w jego leczeniu!
            • etta2 Re: Uśpienie ..... 03.08.08, 16:55
              To tak na potwierdzenie Twoich przemyśleń, bo w pełni się z nimi
              zgadzam. Moi sąsiedzi, "przyjaciele" zwierząt, uśpili psiaka z
              powodu...opornie gojącej się łapy po jakimś rozpapraniu na szkle
              (czy czyms innym). Psiak (mieszaniec ON) był przyjacielem mojej
              suczki - kundelka, sięgającej mu pod brzucho. To było grubo ponad 16
              lat temu. Mojej suni już dawno nie ma, potem była inna, której też
              już nie ma. Obie ratowane do końca, dokąd się dało i dokąd lekarze
              nie orzekli, że....to koniec. Ale nie potrafię zapomnieć tammtego
              wspaniałego psiaka, który musiał przedwcześnie rozstać się z tym
              światem. I sąsiedzi też do dziś mają krechę.....
          • avasawaszkiewicz Re: Uśpienie ..... 31.07.08, 18:57
            Nie denerwuj się naszymi postami. Każdy z nas walczy tu o dobro
            zwierząt stąd te liczne posty na temat Twojego kota. Ja liczę na to,
            że skoro tu jesteś świadczy to o tym,że Ci zależy i chcesz się
            dowiedzieć jak najwięcej o tym co można zrobić dla Twojego zwierzaka
            i Twojej rodziny.
            Sądząc z opisu da się poprawić Wasz komfort życia także POWODZENIA.
            Ava
    • piecza Re: Uśpienie ..... 31.07.08, 14:54
      Witam, nie chciałam Cię oceniać moim celem było jedynie zwrócenie Twojej uwagi
      na to co byłoby po wykonaniu eutanazji. Ja miałam duży problem z zaakceptowaniem
      mojej decyzji, pomimo że wiedziałam że juz nie mogę w inny sposób pomóc mojej
      kotce. Pozdrawiam
    • czekoladakmk Re: Uśpienie ..... 03.08.08, 19:26
      Groszowe sprawy ,ale bardzo nieprzyjemne.Ja musialam uspic
      psa,ktorego mialam 14 lat i katastrofa....ale minelo juz 8 lat.Pies
      byl duzy,wiec dostał podwojna dawke i "zasnął"w kilka
      minut.Przezycie straszne ,jesli sie zwierzaka kocha i radze sie
      zastanowic,czy to aby ostateczne wyjscie.Powodzenia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka