07.08.08, 12:21
Witam!
Był niedawno na forum wątek pt."moja sunia śmierdzi". Ja niestety muszę go
powielić. moja to dopiero śmierdzi. Przeczytałam poprzedni dokładnie ale jakoś
nie widzę rozwiązania dla siebie.
Moja suczka 2-3 lata wzięta ze schroniska 3 miesiące temu, przez 2 miesiące
leczona na biegunkę (pisałam o tym) obecnie wyleczona. Wysterylizowana,
wszystkie badania (krew, mocz, kał) w porządku poza trzustką-
zewnątrzwydzielnicza niewydolność- brak amylazy. Suńka na diecie- Eukanuba
Intestinal + Lipancrea 16000 1 kaps. do posiłku. Nie ma łupieżu ale za to
NIEMIłOSIERNIE gubi sierść- dostała od weta witaminy EFA Olie 1 ml do posiłku.
Uszy, zęby ok. Nie posikuje. Śmierdzi nie tylko mi- wszyscy to czują. Chyba to
skóra tak śmierdzi. Sprawdzałam własnym nosem - ani z pyska, ani łapy, ani
uszy, ani nawet okolice ogona. Po prostu cała. Kąpana była w Nizaxie bo jak ja
wzięliśmy miała trochę łupieżu. Teraz kąpana w szamponie dla psów jakimś zwykłym.
Jak tak sobie sięgnę pamięcią w przeszłość to może być związek z zapachem a
wprowadzeniem tej Eukanuby. Jak ją wzięliśmy ze schrona to nie śmierdziała i
WOGÓLE nie gubiła sierści a teraz masowo (nawet wet powiedział, że to przesada).
Moje pytania:
- czy zapach może być po Eukanubie?
- czy zapach może być po enzymach trzustkowych?
- czy gubienie sierści może mieć związek z tym, że w tej karmie jest mało
tłuszczu?
- dlaczego pies wygląda obecnie gorzej niż w schronisku mimo iż bardzo sie
staramy, żeby było jej dobrze i niczego nie brakowało.

Dziękuje bardzo za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • ssabaudia Re: ZAPACH... 07.08.08, 19:31
      to ja Ci odpiszę jak jest, bo mojej suni ten wacik dotyczył.
      Moja straciła 90 % sierści, ot tak sobie wyłysiała - w końcu zaczęłam
      podejrzewać, że to odruch nerwowy - zmienił się jej cały świat i musiała to
      jakoś odreagować- dawałam 2 tabletki tranu codziennie (bo nie chciała pić,
      wciskałam Jej tabletki pod kły i w końcu je przełykała). Kilka razy ją
      wykąpaliśmy, psica dostawała oprócz tego 1 jajko surowe sparzone na tydzień (ale
      moja nie ma problemów zdrowotnych jak Twoja), ja ją karmię swojskim żarciem,
      makaron, kasza, mięcho, ser biały, mleko, marchew, pietruszka, seler plus
      witaminki w tabletkach co drugi dzień.

      Minęło prawie pół roku i capi trochę mniej.... To jest chyba jakiś zacap
      schroniskowy - normalnie chyba ta bieda w psiakach tak śmierdząco wychodzi ;)))

      A tak poważnie to jeszcze doradzono mi tabletki z cynkiem, podobno są jakieś
      preparaty "na smród" - zapytaj o to weta.
      Aha, poza tym zrobiliśmy wyskrobiny i posiew, żeby wykluczyć zakażenia bakteryjne.

      To chyba wszystko....
      • mist3 Re: ZAPACH... 07.08.08, 20:37
        Zwierzęta w schroniskach żyją w permanentnym stresie i czasem 'zbierają się w
        sobie' żeby ten stres jak najdłużej wytrzymać. Jak są już u kogoś w domu, to
        stres powoli puszcza, co może się różnie objawiać.
        Mój znajomy zaadoptował psa, który był w schronisku prawie 2 lata, i też piesek
        po pewnym czasie zaczął śmierdzieć. Weterynarz wykluczył choroby (po badaniach
        oczywiście), on też zaczął podawać tran, kontrolował dietę zwierzęcia i po
        pewnym czasie pies przestał wydzielać taki zapach.
        Z tym, że ten pies też był zdrowy.
        • ssabaudia AHA!!! 07.08.08, 20:52
          jeszcze wiesz co mi się przypomniało? Moja leczko zmniejszyła smrodek po
          cieczce, nie wiem, czy Twoja miała już cieczkę?????
          • ssabaudia Re: AHA!!! 07.08.08, 20:59
            przecież wysterylizowana ....
            <pac w czoło>

            AHA II:
            wiesz i kochaj Ją ;) i szmerglaj za uszkiem, i przytul mimo, że cofka jest ;)
            Moja się zaczyna odblokowywać, i nawet czasem już sama podejdzie, uwali się na
            grzbiet i macha mi łapami, żeby ją po brzuchu drapać ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka