Dodaj do ulubionych

powazny problem psychologiczny z kotem!!!

11.11.03, 09:31
mam 3 koty. 2 to rodzenstwo, a trzeci doszedl po roku i jeden z braci przes
to spadl w kociej hierarchi na ostatnie miejsce. kotek ten jest b. nerwowy od
urodzenia (mam je od 2-tygodniowych pedrakow), wogole ogolnie ma najslabszy z
nich charakter, jest marudny, czesto miauczy bez powodu. jest trudny, czesto
wszczyna bojki z pozostalymi kotami, ale ja go bardzo kocham, bezwarunkowo,
bo to moj kot. tamte 2 pozostale trzymaja sie blisko razem, a ten trzeci
zwykle spi samotnie. dodatkowo on jest taka lapeta, sierota, czesto musze go
przytulacj, bo "placze" itp.

tewn nerwowy kot ma jeszcze jedna ceche, nad ktora nie moge zapanowac. otoz
zwykle wstaje w tygodniu do pracy o 6 rano. w weekendy spie dluzej i wtedy
sie zaczyna. miauczenie, wchodzenie na regal i zwalanie kwaitkow - wszystko
tylko, zeby sie obudzic i dac mu jest. probowalam roznych sposobow, zeby nie
poddac sie temu terrorowi. najgorsze jest to, ze mieszkamy w kawalerce, nie
moge na noc zamknac sie przed kotami, a mamy takie lozka, ze nad naszymi
glowami jest oparcie z materialu. i ten nerwowy kot lata po tym oparciu.

juz 2 razy zdarzyla sie taka tragedia, ze przelecial mojemu mezowi w
okolicach oka pazurami - maz mial "sliwke" pod okiem, zakrawione strupy. na
mysl, ze moglby miec uszkodzone oko, robi mi sie goraco. nie umiem tego
stweirdzic, czy kot sie poslizgnal podczas latania nad naszymi glowami, czy
zrobil to specjalnie - zawsze dostaje sie mojemu mezowi, ktory nie lubi tego
kota. nie gnebi go jakos specjalnie, ale go nie lubi. maz ocenia jego
charakter, a ja po prostu przyjmuje go bezwarunkowo, bo jak wzielismy kota,
to nie wyobrazam sobie go oddac, bo ma taki sobie charakter. te koty sa z
nami 7 lat.

pomozcie kochani - czy powinnam isc do psychologa kociega (skad go wziac w
wwie?)? rozwiazanie bylaby zamknieta sypialnia, ale przez kilka lat nie
bedzie to mozliwe:((((

jestem rozdarta, bo na mysl, ze jeszcze raz sie cos takiego przydarzy mojemu
mezowi albo ze musze oddac tego kota, mam ochote sie pochlastac:(((((




Obserwuj wątek
    • valse Re: powazny problem psychologiczny z kotem!!! 11.11.03, 14:16
      Mam koty od 13 lat - od zawsze budzą mnie wcześnie rano. Dyscyplinują mnie -
      cóż, mając kota trzeba się z wieloma jego cechami charakteru - zwłaszcza
      samodzielnością, inteligencją a nie poddaństwem, jak u psa. Koci charakter
      należy zaakceptować albo kupić sobie tamagochi.
      • cetka Re: powazny problem psychologiczny z kotem!!! 11.11.03, 16:08
        valse napisał:

        > Mam koty od 13 lat - od zawsze budzą mnie wcześnie rano. Dyscyplinują mnie -
        > cóż, mając kota trzeba się z wieloma jego cechami charakteru - zwłaszcza
        > samodzielnością, inteligencją a nie poddaństwem, jak u psa. Koci charakter
        > należy zaakceptować albo kupić sobie tamagochi.

        sluchaj, obydwoje kochamy nasze koty. bawimy sie z nimi, karmimy je
        smakolykami, dbamy o zdrowie, raz w roku badamy ich krew. robimy im mnostwo
        zdjec. sa po prostu domownikami.

        ale widzisz - wstajemy o 6, a za pierwszym razem maz zostal pokaleczony kolo 5
        rano, a za drugim o 6.30 - nie ma zadnej reguly.

        no coz - moze ktos ma bardziej konstruktywne rady?
    • wadera2 Re: powazny problem psychologiczny z kotem!!! 11.11.03, 22:45
      Bardzo chciałabym ci pomóc i kombinuję - może dać nerwusowi krople uspokajające
      dla kotów? Widziałam takie w sklepie zoo. To tymczasowe rozwiązanie, ale może
      po jakimś czasie nawyki mu się zmienią.
      Nie wiem czy to dobry pomysł, ale na razie nic innego mi nie przychodzi do
      głowy. Jak coś wymyślę - napiszę.O kocim psychologu nie słyszałam, znam psiego,
      ale chyba psy są łatwiejsze w tych sprawach, kotu by trzeba chyba serwować
      hipnozę ;-))
      Trzymajcie się!
    • adam.pietron Re: powazny problem psychologiczny z kotem!!! 12.11.03, 11:10
      Rzeczywiście problem powazny , szczególnie biorąc pod uwagę wielkość
      mieszkania, mi osobiście trudno jest mi coś ci poradzić ale na pewno pomoże ci
      dr Joanna Iracka - zoopsycholog , jak się z nią skontaktowac dowiesz się pod
      numerami 841 44 40 i 841 40 22.
      Pozdrawiam
      • jul-kot Re: powazny problem psychologiczny z kotem!!! 12.11.03, 16:49
        Witaj!
        Moje koty nie budzą mnie rano. Zwykle wstają razem ze mną bez względu na porę.
        Kiedyś, kiedy dwa najstarsze były młode budziły mnie rano, bo były głodne. To
        budzenie skończyło się, gdy zacząłem zostawiać im na noc suchy pokarm. Nie
        jadły go dużo, bo wolały mięso, surowe lub gotowane, ale w nocy podjadały po
        trochu i to wystarczyło.
        Może spróbuj dawac kotom ostatni posiłek możliwie późno i zostawiaj trochę
        jedzenia na noc. Jeśli ten nerwowy kot śpi samotnie, może bierz go na noc do
        łóżka albo zrób mu posłanie blisko siebie. Może zechce spać w innym ciepłym
        miejscu albo np. pod żarówką lamki biurkowej, zwykle koty to lubią.
        Pozdrawiam, Juliusz.
        • cetka Re: powazny problem psychologiczny z kotem!!! 12.11.03, 21:04
          jul-kot napisał:

          > Witaj!
          > Moje koty nie budzą mnie rano. Zwykle wstają razem ze mną bez względu na
          porę.
          > Kiedyś, kiedy dwa najstarsze były młode budziły mnie rano, bo były głodne. To
          > budzenie skończyło się, gdy zacząłem zostawiać im na noc suchy pokarm. Nie
          > jadły go dużo, bo wolały mięso, surowe lub gotowane, ale w nocy podjadały po
          > trochu i to wystarczyło.
          > Może spróbuj dawac kotom ostatni posiłek możliwie późno i zostawiaj trochę
          > jedzenia na noc. Jeśli ten nerwowy kot śpi samotnie, może bierz go na noc do
          > łóżka albo zrób mu posłanie blisko siebie. Może zechce spać w innym ciepłym
          > miejscu albo np. pod żarówką lamki biurkowej, zwykle koty to lubią.
          > Pozdrawiam, Juliusz.


          niestety. kazdy kot jest inny - to wiemy wszyscy:) moje np. zjadaja mi
          wszystkie kwiatki, koty znajomych olewaja kwiaty calkowicie.

          to samo z jedzeniem. 2 moje koty-te braciszki, wsrod ktorych 1 jest tym
          nerwuskiem - to ogromne zarloki. kiedys wieczorem otworzyly puszke z 2 kg
          suchego jedzenia - zjadly wszystko, a rano o 6 wrzeszczaly, ze sa glodne. no
          takie juz sa, sa kastratami, wiec nie moge im duzo dawac jest i tak sa leciutko
          okraglutkie. zawsze jak im nakladam jedzenie, to tancza mi osemki miedzy nogami
          i nigdy nie zostawiaja sobie jedzenia na pozniej. 1 tylko jest niejadkiem, ale
          jak sobie zostawial na pozniej i nic pozniej nie znajdywal, wiec zmienil
          taktyke:) w ich przypadku danie jedzenia wieczorem nic nie da. myslalam o takim
          pojemniczku, ktory mozna zaprogramowac i on sie otwiera o okreslonej godzinie -
          ale strasznie drogie to patalajstwo:(
      • cetka Re: powazny problem psychologiczny z kotem!!! 12.11.03, 21:05
        adam.pietron napisał:

        > Rzeczywiście problem powazny , szczególnie biorąc pod uwagę wielkość
        > mieszkania, mi osobiście trudno jest mi coś ci poradzić ale na pewno pomoże
        ci
        > dr Joanna Iracka - zoopsycholog , jak się z nią skontaktowac dowiesz się pod
        > numerami 841 44 40 i 841 40 22.
        > Pozdrawiam

        mieszkanie nie jest takie male - ponad 40 metrow, tylko, ze kawalerka, wiec
        sypialni nie moge oddzielic... dziekuje za ten namiar - zadzwonie do tej pani.
        • jul-kot Re: powazny problem psychologiczny z kotem!!! 13.11.03, 14:36
          Witaj!
          Oczywiście koty są różne, ale jedno jest wspólne: głodny kot rozrabia, czyli
          poluje, najedzony kot śpi. Może będą jadły mniej, gdy dostaną jedzenie bardziej
          sycące, np. mięso? Ja nie ograniczam moim kotom jedzenia, ale nie daję im dużo
          karm przemysłowych, puszkowych i suchego, bo tam są dodatki uzależniające.
          A może zostawiaj im na noc jedzenie, które mniej lubią? Niezależnie od tego
          przemyśl to, co napisałem na temat wygodnego, przytulnego i ciepłego spania dla
          tego nerwowego kota.
          Pozdrawiam, Juliusz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka