bo1511
27.07.09, 16:25
Witam,
mam wielką prośbę do Jul-kota lub innych osób, które stosowały u
kotów z przewleklymi ,nieustającymi infekcjami nosa sulfarinol w
kroplach, aby odpowiedziały jak koty to znoszą ,czy nie było
powikłań? U jakiej ilości kotów Julu to stosowałeś? Jak można
zastosować technicznie to naświetlanie podczerwone? Są jakieś
lampy? Pani weterynarz nieco sie boi reakcji kotki [11lat] na
sulfarinol, ponieważ ponoć kot może po takich kroplach zacząć się
dusić ?
Ja męczę się z zatkanym nosem u kotki juz drugi rok. Ciągle jest na
innych antybiotykach [po wymazie wiadomo co stosować]. Infekcja
powraca jak bumerang po 14 dniach od zakończenia leczenia. Kotka
zaczyna kichać kilkakrotnie,czasem jakby sie dławiła.Próbowałyśmy
samych kropli i to samo. Nie ma w nosie nic innego jak bakterie,
które podobno normalnie są w nosku. Na prawdę już rozpacz bierze,
kot biedny, ja na pożyczkach , a poprawy nie ma.
Teraz coraz częściej czytam o takich kłopotach z nosami kocimi. Może
coś im wyraźnie szkodzi, saszetki, żwirek?
Dziekuję za zainteresowanie.Bożena.