Dodaj do ulubionych

Z Krakowa do BB

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:14
witam wszsytkich forumowiczow!
mam pyatnie jakie jest BB?jak sie tu zyje i wogole?za jakis czas bede musial
sie wyprowadzic z Krakowa tu do Bielska.Szczerz powiedziawszy jestem troche
przerazony .Mysle ze z czasem sie przyzwyczaje.Najwazniejsze ze przeprowadzam
sie tu z moja kochana zona i synkiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Nowszy Re: Z Krakowa do BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:40
      Witam! W Krakowie mieszkałem od urodzenia (a było to bardzo dawno) do 20 roku
      życia. Kocham Kraków i jego "klimaty", ale z całą stanowczoscią stwierdzam, że
      dla codziennego zamieszkania Bielsko - Biala jest miastem nieporównywalnie
      lepszym. Oczywiście czuje się Bielszczano-Bialaninem i kocham to miasto równie
      mocno jak Kraków. Oczywiście często narzekam, ale wiadomo, że najlepiej zawsze
      jest tam gdzie nas nie ma. Do Krakowa zaglądam często, aby sie "ukulturalniać"
      i pogadać z paniami/panami radcami, referendarzami, hrabiami i t.p. Pozdrawiam.
      • Gość: buahaha Re: Z Krakowa do BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 15:29
        > sie "ukulturalniać" i pogadać z paniami/panami radcami, referendarzami, hrabiami
        > i t.p. Pozdrawiam.

        :DDDDDDDDD tekst miesiąca na tym forum!!!
        • Gość: Nowszy Re: Z Krakowa do BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 19:16
          Gość portalu: buahaha napisał(a):
          > > sie "ukulturalniać" i pogadać z paniami/panami radcami, referendarzami, h
          > rabiami
          > > i t.p. Pozdrawiam.
          >> :DDDDDDDDD tekst miesiąca na tym forum!!!

          Twój post świadczy o tym, że nie masz zielonego pojęcia o Krakowie, o jego
          klimacie, a już w ogóle nie masz pojęcia o subtelnej ironii. Takim jak ty
          trzeba wykladac kawę na ławę. Pewnie tym razem skomentujesz to tak: "Kawy się
          nie wyklada tylko sie wylewa, a w ogole to po co ją wylewać? Lepiej wypić." No
          i taki sposób pojmowania też trzeba zaakceptowac co niniejszym czynię w ramach
          daleko posunietej tolerancji.
          • reksio.84 Re: Z Krakowa do BB 02.02.07, 22:27
            Chyba za często jeździsz do tych pań, panów, radców itd... ;-)))))
            -
            www.odleglosci.pl/
      • Gość: obserwator Re: Z Krakowa do BB IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.02.07, 20:32
        Oczywiście czuje się Bielszczano-Bialaninem i kocham to miasto równie
        > mocno jak Kraków.
        o sakra
        bielszano- Bialaninem powiadasz....
        no nie mam słów,
        w krakowe się "ukulturalniasz", ciężko ci to idzie bo z polszczyzną na bakier facet...
        uważaj bo cie panowie "radcy" nie zrozumieją ja będziesz chciał "pogadać"
        Sorki, musiałem bo nie moge jak tu zaglądam ostantio
    • Gość: maya Re: Z Krakowa do BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 17:15
      No mnie to spotkało kilka miesiecy temu, więc witaj w klubie :) Nie jest
      najgorzej, zależy jeszcze jaki lubisz tryb zycia, tu jest wolniej , dużo
      wolniej. Ma to swoje plusy i minusy. Dla mnie jednak na dłuższa mete to minus.
      Plusy to bliskie narty w zime ( jak jest śnieg) latem zielono - rowery,
      szybowce, jezioro Żywieckie, a jak chlapa to niestety nie ma co robic za
      bardzo, bo kino takie sobie delikatnie mówiąc, mozna jakies kawiarenki
      znaleźć, ale życia nocnego tu nie ma, imprez jak dla mnie zero. Centrum
      kulturalne Bielska to chyba centrum handlowe Sfera, którego sobiście nie
      trawię. Więc snuje sie i szukam jakis fajnych miejsc, ostatnio znalazlam
      Oskara - taka przytulna kawiarenka. A więc nie jest najgorzej, aczkolwiek po
      Krakowie może być na początku ciężko. Ja wiem już na 100%, ze Bielsko to
      przejściowe miejsce zamieszkania. Ale życzę powodzenia :)
      • jokol1 Re: Z Krakowa do BB 02.02.07, 17:55
        Witam!
        Przeprowadziłam sie do Bielska rok temu po ponad rocznym pobycie w
        Mediolanie.Poczatkowo bylo ciezko,gdyz kompletnie NIKOGO nie znalam.Pracuje
        poza Bielskiem-wiec nie ulatwilo mi to sprawy. Ale powoli wszystko sie
        rozwinelo-przyznaje, ze wymaga to troche zapalu i samozaparcia ale daje
        efekty.Wbrew pozorom duzo w Bielsku i okolicy sie dzieje-jest to bardziej
        kameralne niz w Krakowie czy Mediolanie i srodowisko bardziej zamkniete(to
        glownie jest problem) ale nie jest to niemozliwe-wymaga tylko wiecej czasu.
        Swietnie, ze przeprowadzacie sie cala rodzinka-bedzie latwiej.Zycze powodzenia!
        Podziel sie pierwszymi wrazeniami na form!
        • pawel_bielsko Re: Z Krakowa do BB 02.02.07, 22:07
          Trudno powiedziec, w kazdym razie gorzej Ci na pewno nie bedzie. Bielsko ma swoj klimat. Krakow sie komercjalizuje.
      • Gość: mach_2 Re: Z Krakowa do BB IP: *.c29.msk.pl 02.02.07, 22:25
        bo kino takie sobie delikatnie mówiąc

        Takie jak Multikino czy Cinema City w Krakowie - tu i tu komercja.

        Centrum
        > kulturalne Bielska to chyba centrum handlowe Sfera

        Sa tez 2 teatry (to duzo jak na 200 tys.) i BCK.
      • Gość: aliveinchains Re: Z Krakowa do BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 09:47
        trochę chyba za mało znasz Droga Pani BB, jak dopiero teraz odkryłaś Oskara...a
        byłaś w Karawce? Assamie? Klamocie? Pod Dobrą Datą? Nad Dachami? A czy słyszała
        o kinie studio? Teatrze Banialuka? Wiec o tej sferze już nam tu nie nudz. W Wa-
        wie dopiero na starym mieście nie ma gdzie pójść....chyba że do takiego małego
        kina alternatywnego
        • Gość: maya Re: Z Krakowa do BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 10:20
          ech.. zaczynają się milutkie klimaty. A propos Pod dobra Datą to byłam ale
          jakos nie padłam na kolana, Oskar o niebo ( jak dla mnie) fajniejszy bo jakis
          taki naturalny. A co do tego ze za malo znam BB to oczywiste, dopiero poznaję.
          Teatr piękny - ok, ale ile razy mozna widziec takie sobie przedstawienie o BB?
          Kino studio słyszalam, ale repertuar dosc zgrany. Oczywiście BB to nie jest
          miasteczko dechami zabite, ale po porstu mało sie dzieje w porównaniu z
          Krakowem czy Wawą i to zrozumiałe. Dzien pracy kończy się chyba o 15 sądząc po
          natęzeniu ruchu i poźniej bunkrują się po domach albo robią zakupy. Nie wiem
          czemu tak sie obruszasz. Jak ktos lubi cisze i spokój w ładnym otoczeniu
          starego miasteczka plus bliskosc gór, to BB jest super. Mi jednak czegos tu
          brakuje. A dla Ciebie kilka słów o Wawie - Wawa to nie tylko stare miasto,
          stare miasto to miejsce dla turystow do napicia sie abstrakcyjnie drogiej kawy
          podziwiajac odbudowany rynek. Ot i tyle. Jest tam jeszcze teatr Stara
          Prochownia i warto wejść do manekina albo do Geslerowej jak sie ceni dobre
          jedzonko i przespacerowac sie na nowe miasto po drodze wejsc do Pod Samsonem,
          starej zydowskiej restauracyjki, na karpia i kaczkę z jabłkami ( moim zdaniem
          najlepsza w Wawie) A bawic sie w innych rejonach miasta. Czesto spotykam sie z
          opiniami (zwłaszcza w BB) ze Wawa za szybka, tempo, koszmar itp. No mi ten
          koszmar bardzo odpowiada, i oczywiście lubie czasami gdzies uciec w cichsze
          miejsce typu wioska głucha na Mazurach, ale tylko na kilka dni, bo później
          tęsknie do tej Warszawy.
          I jeszcze jedna kwestia, do tych, co uważają, ze Wawa chowa się w porównaniu z
          np. Wiedniem - zgadzam się. Ale wiecie co? Tu się mówi po Polsku, to jest
          jakies nasze miasto i jak sie ktos zastanowi co było podczas wojny, okupacja,
          powstanie i późnie mówi ze np. Berlin to jest fajniejsze miejsce to jakos tak
          dziwnie mi się na sercu robi. A czasami mam wrażenie, że Śląsk, zwłaszcza
          Katowice, to chyba wolałby sie do Niemiec przykleić. ale sie rozpisalam.. takie
          luźne przemyslenia.
          • Gość: celop Re: Z Krakowa do BB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 16:41
            i oczywiście lubie czasami gdzies uciec w cichsze
            > miejsce typu wioska głucha na Mazurach, ale tylko na kilka dni, bo później
            > tęsknie do tej Warszawy.

            Jest zrozumiale, ze tesknisz za swoim miastem, bo tam masz swoje sprawy i
            bliskich Ci ludzi. Ja lubie i bb i wwe, bo z oboma miastami wiele mnie laczy i
            chcialbym spedzac troche czasu tu, troche tam. Niestety w bb jestem dosc rzadko
            z przyczyn ode mnie niezaleznych. Moze wiec jestes po prostu w bb za krotko i
            nie mialas okazji poznac jakiejs fajnej ekipy, z ktora mozesz wyjsc na piwo albo
            na balety... mysle, ze w takim wypadku rowniez nie dazylbym miasta sympatia mimo
            nie wiem ilu oczywistych jego zalet
    • Gość: aliveinchains Re: Z Krakowa do BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 09:45
      Słuchaj: Bielsko - dawny Śląsk Austracki, Biała - Galicja, Kraków stolica
      dawnej zachodniej Galicji, dla ślazaków Cieszyńskich stolica kulturalna, ostoja
      polskości za A-W (stąd nie powinien dziwić cię przepiękny kościół ewangelicki
      na Grodzkiej, którego załozycielami byli w XIX w Cieszyniacy).
      Architektura, poniekąd mentalność pewnych kręgów inteligenckich jest podobna,
      więc przprowadzając się do BB będzisz się czuł swojsko...
      Studiowałem w Kr 5 lat teraz mieszkam w BB i nie żałuję. Mieszkania tańsze,
      przyroda wspaniała, sympatyczne miejsce do życia...co więcej moi kuzynowie z Kr
      powiedzieli mi ostatnio że puby i restauracje bielskie są bardziej orginalne i
      przyjemniejsze od Kr. zycienocne w BB kwitnie i jest naprawdę gdzie wyjść, jak
      na miasto które nie przyciąga aż tylu turystów czy studentów. Do Kr masz też
      blisko...


    • Gość: beskid Re: Z Krakowa do BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 09:57
      W sumie ja sam jak i wielu moich znajomych bielsczan gdyby kiedykolwiek mieli
      się przeprowadzić z BB to wybraliby Kraków. Nie martw się Kolego jesteśmy
      ludzmi bardzo otartymi i sympatycznymi. A nasza zaściankowość jest tak samo
      sympatyczna jak wasza:-)
      • jokol1 Re: Z Krakowa do BB 03.02.07, 10:37
        Witam ponownie!
        Chcialabym wyrazie zaznaczy,jako nowy nabytek Bielska,iz bardzo podoba mi sie
        to miasto i walcze,zeby tu zostac (choc na razie mam wiatr w oczy...)
        Tu naprawde mozna sie odnalesc, ale coz- to piekne co sie komu podoba!
        Pozdrowienia dla tutejszych i nowo przybylych Bielszczan ;D
    • Gość: celop Re: Z Krakowa do BB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 16:15
      jakbym tylko mial prace w swoim zawodzie w bb, mieszkalbym tylko tu...

      Bary klimatem przypominaja krakowskie, jest to zielone, nowoczesne miasto(choc
      teraz przypomina troche plac budowy), mysle, ze przeprowadzki z Krakowa jakos
      strasznie nie odczujesz. Moj wujek z Krakowa mowi, ze bb jest do zycia wprost
      idealne, a mieszkal juz niemalze na calym swiecie. Oczywiscie, chyba jak
      wszedzie, najwazniejsze jest miec w miescie dobre towarzycho, a z tego co
      piszesz, nie znasz miasta, wiec pewnie nie znasz i zadnych ludzi stad
    • Gość: mach_2 Info o Bielsku ze zdjęciami IP: *.c29.msk.pl 03.02.07, 21:18
      www.bielsko.biala.pl/informacje
    • Gość: danoos2 Re: Z Krakowa do BB IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.02.07, 11:21
      No widzę że jest to dość modny kierunek ja z żoną też powróciliśmy po
      sześcioletniej przygodzie z Krakowem i tak jak kiedyś nie wyobrażaliśmy sobie
      życia w Krakowie tak teraz nie wyobrażamy sobie życia bez Krakowa, ale B-B to
      też fajne miejsce napewno o około godziny 20 bedziecie myśleli że jest już
      dobrze po północy albo ludzie powymierali ;) ale generalnie życie w takim
      mieście ma dużo plusów chociaż na początku tak jak wszędzie będzie je trudno
      dostrzec życze powodzenia i szybkiej aklimatyzacji;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka