Dodaj do ulubionych

Jacy sa bielszczanie .....na forum

IP: *.dsl.bell.ca 24.06.07, 02:57
maya pisze......."Weszlam na to forum, żeby poznac bielszczan,
podzielić się spostrzezeniami. I poznałam, zdecydowanie starczy mi".
......przytoczylem jeden z wielu watkow jakie przyszlo mi tutaj przegladac od
dluzszego czasu , co sie dzieje na "bielskim wzgorzu" , jakie charaktery
przejawiaja sie w ostatnim czasie , kto tworzy takie "splecione zboczenie" w
spoleczenstwie , ktore mienilo sie swoja zywiolowa kultura i spontaniczna
zyczliwoscia , gdzie podzialy sie te zalety , kto wymazal z tego srodowiska
urok do ktorego garneli wszyscy z roznych zakatkow Polski okreslajac te
miasto jako swoj dom , dodajac swoje pociechy do blasku tegoz miasta .
Jacy sa bielszczanie .....nie tylko na forum , co pozostalo w tym miescie z
ciepla i orginalnosci jakim sie chlubilo , kto to podniesie do rangi jakim
sie szczycilo , gdzie podziala sie ta solidarna spontanicznosc w odbudowie
regionu z upadlosci komunistycznej ......wskrzescie moje nadzieje , ze
jeszcze warto do Bielska - Bialej wracac i marzyc o tej spontanicznosci ich
mieszkancow !!!

Obserwuj wątek
    • Gość: Agniecha Re: Jacy sa bielszczanie .....na forum IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.06.07, 08:29
      Staruszek naprawdę jest źle nie wracaj.Patrząc co wyprawiasz na forach w
      Gorzowie,Kielcach,Z Gorze,Wroclawiu,Opolu itd itd pewnie tam będzie Ci lepiej.A
      tak na poważnie ktoś już to mówił-pisał; coś Cię boli z tego dawnego
      okresu,szukasz swojej tożsamości,pytasz i sondujesz co kto wie na twój
      temat.Podpierasz sie tym "znajomym" W...em i podbeskidziem na forach.Czytając
      Staruszka na forum Gorzów już coś można wywnioskować.
    • nuova Re: Jacy sa bielszczanie .....na forum 24.06.07, 08:29
      "(...) ze
      > jeszcze warto do Bielska - Bialej wracac"

      Warto, wiem to na pewno. Znam kilka osob, które poznały BB kiedyś i wciąż mają
      do maista sentyment. Obecnie tu nie miaszkają, ale gdyby mogły, to chetnie
      wróciłyby. ZAwsze chętnie przyjezdzają i ciepło wyrażają się o BB :)

      Nie wiem, jak było kiedyś, jaki "klimat" panował w BB, bo jestem zbyt młoda i
      nie przeżyłam tego, ale dla mnie BB to miejsce magiczne :)

      Pozdrawiam
      • Gość: Staruszek Re: Jacy sa bielszczanie .....na forum IP: *.dsl.bell.ca 25.06.07, 07:19
        nuova napisała:

        > "(...) ze
        > > jeszcze warto do Bielska - Bialej wracac"
        >
        > Warto, wiem to na pewno. Znam kilka osob, które poznały BB kiedyś i wciąż mają
        > do maista sentyment. Obecnie tu nie miaszkają, ale gdyby mogły, to chetnie
        > wróciłyby. ZAwsze chętnie przyjezdzają i ciepło wyrażają się o BB :)
        .....Dzieki za pozdrowienia....zasylam ze swej strony rowniez , wiecej takich
        pozytywnych odczuc a miasto odzyje ......:o)
        Cos jednak w BB tkwi w tych ostatnich czasach , ze czesciej rzucaja sie w oczy
        te "sporadyczne" akty nieuprzejmosci , braku tego usmiechu na codzien (czy
        kiedykolwiek istnial w kraju ), turystyczne relacje nie sa tez
        takie "roskosznie" ciekawe z opowiadan wielu !
      • mcmaxim [OT] - za nuovu ;-) 25.06.07, 16:21
        Bok :-)
        Tko si, da slušaš ovu glazbu? ;-)
        • nuova Re: [OT] - za nuovu ;-) 25.06.07, 21:04
          ??

          :)
          • Gość: aliveinchains Re: [OT] - za nuovu ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 14:25
            to chyba po kaszubsku? albo czesku?
            • nuova Re: [OT] - za nuovu ;-) 11.07.07, 19:08
              ani jedno ani drugie :)
    • Gość: Kaasto_trio Wiem jedno :) IP: *.centertel.pl 30.06.07, 22:04
      Sa wrazliwi na punkcie BB, bardzo im zalezy aby miasto mialo dobra renome, aby
      mowiono i myslano o nim tak, jak zasluguje, wreszcie aby o nich mowiono dobrze;
      slowem, sa bardzo wielkimi patriotami
      lokalnymi. Dbaja o wizerunek, bronia miasta jak twierdzy. Czasem moze sie to,
      tak jak Mai, nie podobac, mozna tego nie rozumiec, ale nalezy uszanowac. To nie
      jest agresja, tylko taka mentalnosc Beskidami wyznaczona i niesprawiedliwoscia,
      ktora BB nie raz spotkala. Ja mieszkam w miescie, w ktorym odnosi sie wrazenie,
      ze ludziom jest ono, miasto w ktorym zyja, obojetne! Serio. To jest straszne.
      Moze wydadza sie Wam dziwne moje porownania, ale ja Bielszczan widze troche
      jak ... Wroclawiakow i Zakopianczykow :). Wszystkie trzy "narody" zyja i
      oddychaja miejscem, w ktorym przyszlo im mieszkac, zyc itp.
      Podsumowujac: dumni, butni, charakterni, troche przewrazliwieni.
      Ale kochani Bielsczanie, to nie jest zle. Jestescie taka fajna, "zywa tkanka"
      spoleczna. Czujecie duzo i duzo o tym mowicie. Gdzie tam zimnym,
      pseudowarszawiakom do Was. Moze mocne slowa, ale prawdziwe. Ja jako czlowiek
      emocjonalny, czuje sie z Wami zwiazna :)
      Zatem. na pewno wart wracac :)
      • Gość: Kaasto_trio Re: Wiem jedno :) IP: *.centertel.pl 30.06.07, 22:20
        ... i podobnie jak Ci z Podhala patrzycie na ludzi z innych miast jak na
        obcych ;))).To oczywiscie megauogolnienie, ale...
        Jak juz bede miec blachy SB nie bedzie problemu ;). Zreszta ja mam dystansik
        zdrowiutki do wszystkiego, wiec mnie takie problemy nie dotycza.
        A Maya ktora tu Staruszek zacytowal, to strasznie biedna musi byc :(. Na
        zeslaniu w miescie, ktorego nie lubi, a raczej wsrod ludzi, ktorych nie rozumie
        i czuje z ich strony tylko negatyw. Oj, ja za rzadna kase dodatkowa nie
        chialabym sie tak meczyc.
        • Gość: Przemek Re: Wiem jedno :) IP: *.c9.msk.pl 30.06.07, 22:23
          > Jak juz bede miec blachy SB nie bedzie problemu ;).

          Spoko, ja do tej pory mam blachy z Katowic i (odpukać) nic się nie dzieje.
          Czasami tylko mnie nie chcą wypuścić z podporządkowanej ;-)
        • Gość: Staruszek Re: Wiem jedno a moze i wiecej....:o) IP: *.dsl.bell.ca 01.07.07, 01:05
          Gość portalu: Kaasto_trio napisał(a):

          > ... i podobnie jak Ci z Podhala patrzycie na ludzi z innych miast jak na
          > obcych ;))).To oczywiscie megauogolnienie, ale...
          > Jak juz bede miec blachy SB nie bedzie problemu ;). Zreszta ja mam dystansik
          > zdrowiutki do wszystkiego, wiec mnie takie problemy nie dotycza.
          > A Maya ktora tu Staruszek zacytowal, to strasznie biedna musi byc :(. Na
          > zeslaniu w miescie, ktorego nie lubi, a raczej wsrod ludzi, ktorych nie
          rozumie i czuje z ich strony tylko negatyw. Oj, ja za rzadna kase dodatkowa nie
          > chialabym sie tak meczyc.
          .....taka wlasnie reakcja powinna byc stosowana wsrod dyskutantow , biednie
          niektorym na emigracji , ale czy to oznacza , ze ze swoja opinia nie moga sie
          podzielic z innymi , Maya i nie tylko ona , ja tez w tych szeregach sie
          znajduje , odbieraja inwektywy wielu forumowiczow bielskich jako "kuksaniec"
          bo "KTOS" nie potrafi przekonac innych w sposob inteligentny .
          Jakos nie zauwazam w tego typu "sporach" zadnego wsparcia dla tych , ktorym tak
          ciezko w BB (emigracji) i wyczuwam dosc czesto zreszta na tym forum animozje
          wobec innych regionow .....czyzby rasizm , despotyzma , nietolerancja braly
          gore nad rozsadkiem i ludzkim zrozumieniem !!!
          • Gość: Kaasto_trio Re: Wiem jedno a moze i wiecej....:o) IP: *.centertel.pl 02.07.07, 21:59
            Staruszku, to juz tak jest, ze wypowiedz w necie jest bardziej odwazna i
            niestety czesto mniej uprzejma niz w realu. Zycie. Ja tego wcale nie
            usprawiedliwiam, do samej Mai nic nie mam. Mysle jednak, ze forum internetowe
            to niewlasciwe miejsce na szukanie pocieszenia, niestety. A jesli sie pisze na
            kontrowersyjne tematy trzeba sie liczyc z roznymi odpowiedziami. Natura ludzka
            podpowiada obrone, afront a czasem zlosliwosci, nawet jesli dana osoba pisze
            prawde. Ludzie bronia swego i tyle. Nie ma to nic wspolnego z inteligencja,
            nawet emocjonalna, to zwyczajne wyparcie, zaprzeczenie. Zarowno z jednej jak i
            drugiej strony brak dystansu. To tyle ode mnie. Nie mieszam sie w sporo "Maya
            kontra Bielszczanie" ;))).
            Pozdrawiam.
            • Gość: Staruszek Re: Wiem jedno a moze i wiecej....:o) IP: *.dsl.bell.ca 03.07.07, 01:02
              Wzajemne pozdrowienia .....:o)
              Niezwykle wyartykulowane to Twoje podejscie , czego juz dawno na tym i nie
              tylko tym forum nie zauwazylem ( starosc pewnie.....:o) )
              Elokwentny uczestnik dyskusji , zarowno na zywo jak i w "blusie internetowym"
              potrafi nie tylko wyciagnac wnioski , lecz zachowac ton w dialogu ....nawet
              jesli poczuje sie obrazony chocby dla unikniecia ponizen i obraz ze strony
              mniej elokwentnych gawedziarzy .
              Nawet broniacy swoich racji , czesto wiedza , ze zapedzili sie w "kozi rog" i z
              tej racji nie potrafia wybrnac .....czy mozna im ulegac rowniez , czy nalezy
              unikac takich dyskutantow ?
              Polemika na forum nie jest "zamieszaniem" jesli wywarzone tresci nie sa
              obelgami personalnymi a takich coraz czesciej w naszych internetowych
              wypowiedziach mozna zauwazyc ....mlokosi ???? czy tylko frustraci ???
              • Gość: maya Re: Wiem jedno a moze i wiecej....:o) IP: *.de.ibm.com 03.07.07, 11:54
                W internecie spotykają się ludzie o zróżnicowanym poziomie kultury i
                umiejętności prowadzenia dialogu, nawet tego trudnego. Ale ciekawe jest to, że
                to w sumie jedyne miejsce, gdzie te różne grupy społeczne jakikolwiek dialog
                prowadzą. Chyba należy to traktowac jako pouczające doświadczenie i nie dziwić
                się.
                Swoja drogą zadziwiające jest, że te moje wypowiedzi z sprzed miesięcy ktoś
                zapamietał.
                • kaasto_trio Re: Wiem jedno a moze i wiecej....:o) 03.07.07, 21:40
                  Nie tyle Twoje wypowiedzi, co dialog miedzy Toba a Bielszczanami. Maya, to nie
                  tak, ze ktos sledzi twoje posty. Bo niby po co? Wiesz, ja na przyklad, bardzo
                  ciekawa Bielska, sledze to forum po to aby sie czegos ciekawego dowiedziec o
                  miescie, mieszkanacach, ich zyciu, menatlnosci itp. i niestety trafiam wlasnie
                  na takie dialogi. Zapamietalam Cie bo niezle odpieralas ataki :)
                  Pozdr
                • Gość: Staruszek Wiem jedno maya.....:o) IP: *.dsl.bell.ca 04.07.07, 04:10
                  Skorzystalem z tego swiezego dla mnie watku bo powtarza sie tutaj co jakis
                  czas ...nie tylko w bielskim grajdolku jak zdazylem przewertowac strony na
                  roznym forum .
                  Ta cierpka zaciekliwosc dyskutantow , porazajacy i jakze pusty jezyk w wielu
                  wypowiedziach , ja juz tego nie znam , jest mi to calkiem obce , dlatego
                  strzepuje kurz jaki mnie tez kiedys owladnal i ponawiam krucjate ....:o) ladnie
                  to brzmi , aby sie dowiedzec powodow .
                  Aby jasniej sie wyrazic powiem , ze kazda moja wizyta w kraju to ciagly brak
                  zrozumienia i nie jestem w tym wyobcowany .
              • kaasto_trio Re: Wiem jedno a moze i wiecej....:o) 03.07.07, 21:37
                Oj Staruszku ;). Starosc ci doskwiera czy cos wiecej? Frustracja np.? Nie
                dorabiaj ideologii tam, gdzie jej nie ma ;).Nie mnie oceniac, Tobie
                tez ,elokwencji zadnego z dyskutantow. Po co Ci to Chlopino?
                Dostalam cynk, ze ty troll jestes, wiec ja ci mowie papa i nie dam sie w twoje
                rosterki wciagnac :).
                Ale jedno Ci przyznam. Fakt, personalne obelgi nie powinny miec miejsca na
                forum, w zyciu tez nie.
                Pozdrawiam
                • Gość: Staruszek Wiem jedno , ze nic nie wiem.....:o) IP: *.dsl.bell.ca 12.07.07, 04:10
                  Doskwiera niektorym lupiez i czesciej juz nie powinni sie drapac po glowie bo
                  im.....skora odleci ....:o)
                  Zlosliwe oceny i docinki , przypinanie laty ,ubieranie niektorych dyskutantow
                  nie mowiac juz o inwektywach nabiera nieracjonalnego nawyku wsrod bielskich
                  gawedziarzy , czyzby nawyk , nalecialosc ??
                  Jak sie to ma do zyciowych postaw po za tym forum ???
                  Przyklad jaki tutaj Maya wykazuje nie jest odosobniony , Bielsko rozroslo sie
                  dzieki naplywowi rodakow z innych regionow , czy przyjmiesz takie samo
                  okreslenie bedac w innym miejscu ...np: emigracji w UK , Irlandii lub Kanadzie ?
                  Powie ktos a co Ci do tego i tak nie mieszkasz w BB......nie mieszaj sie w
                  nieswoje podworko ????
                  Racja ...po co mam sie mieszac , nie glosuje , nie wybieram przedstawicieli
                  wladz , nie tworze polityki i ekonomii w BB i Polsce !!...ale jest jeszcze cos
                  innego , nie wyrzeklem sie polskosci i nadal posiadam obywatelstwo , tez cos w
                  tym jest ????
        • Gość: maya Re: Wiem jedno :) IP: *.de.ibm.com 03.07.07, 11:43
          Kaasto_trio
          A Maya ktora tu Staruszek zacytowal, to strasznie biedna musi byc :(. Na
          > zeslaniu w miescie, ktorego nie lubi, a raczej wsrod ludzi, ktorych nie
          rozumie i czuje z ich strony tylko negatyw.

          Niepotrzebnie jest Ci mnie żal :) Decyzja jest przemyslana, a pobyt w Bielsku
          ma bardzo jasno określone granice, przyjeżdzam przyznaję coraz rzadziej. A jak
          nie jestem w BB cały czas to inaczej patrzę na to miasto. Moje rozżalenie
          wynikało jedynie z negatywnego zaskoczenia, bo tak jak pisałam w różnych
          miejscach mieszkałam, ale z taką wrogością się nie spotkałam.BB wydawało i
          wydaje mi się urokliwe, ale ta buta mnie odpycha. Ale to chyba generalnie
          klimat Śląska, ktory niestety i w Bielsku można spotkać i niechęć do
          Warszawiaków. Buta która się zachwycasz ja nazywam prostactwem i nie uważam za
          powód do jakiejkolwiek dumy. Patriotyzm lokalny można okazywać w bynajmniej
          inny sposób. Na szczęście jak już widzę po dłuższym pobycie, takie osoby to
          mniejszość.
          I mimo mojej usprawiedliwionej niechęci do Śląska, gdy spotykam w firmie w
          Wawie Ślązaków to nie mówię im jak bardzo im współczuje życia w Katowicach np.
          mimo, ze Ci nie omieszkają mi powiedzieć jak Wawa jest beznadziejna.Tylko jakoś
          nie precyzują w czym jest beznadziejna. Ja Warszawe teraz wręcz uwielbiam. Po
          pobycie w BB doceniłam jej tolerancje na inność, na wielonarodowość,
          wielokulturowość. I nawet jeżeli ktoś kto tu mieszka nie jest zachwycony tym
          miastem to raczej nie spotkał się z wrogimi atakami na miasto swojego
          pochodzenia. Niestety duzo atakow na Warszawiakow wynika z czystej zawiści.
          Więc jeżdzę do BB, biorę z tego miasta co najpiękniejsze na resztę nie
          zwracając uwagi.
          i na koniec:
          Kaasto_trio napisał(a):
          Oj, ja za rzadna kase dodatkowa nie
          > chialabym sie tak meczyc.
          Pisze się 'żadną'.
          • Gość: Bielszczanka Żal mi was wszystkich, którzy "karmicie"... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.07.07, 11:53
            Żal mi was wszystkich, którzy "karmicie" umysłowo sprawnego inaczej Staruszka
            podsycając "dyskusję", którzy pozwalacie aby manipulował wami taki osobnik.
            • kaasto_trio Re: Żal mi was wszystkich, którzy "karmicie"... 03.07.07, 22:39
              O Boze, a ja bylam nieswiadoma, bo nowa tu jestem i cholera podsycilam ;)
              Juz nie bede.
              Pozdr
          • kaasto_trio Re: Wiem jedno :) 03.07.07, 22:37
            Kochana, widzisz jaka Ty jestes ;)? Jeden blad, jedna literka za duzo (choc
            raczej mi sie to nie zdarza) i juz huzia na rozia ;). Ty tez jestes ... butna.
            Dobre slowo?
            I potem sie dziwisz, ze jest jazda na Ciebie. Jesli mialabym sie przyczepic do
            Ciebie, to stosuj znaki interpunkcyjne tam, gdzie nalezy, wtedy wypowiedz
            bedzie bardziej sensowna i moze niektorzy nie odczytaja Cie tak, jak Cie
            odczytuja ;). A polskie litery i znaki typu "ś" nie sa w necie konieczne ;),
            choc oczywiscie nie zakazane. Nikt nie jest wszak idealny, prawda ;)? Ale nie
            badzmy zlosliwi, starczy tego :).
            A moze przesadzasz, jestes przewrazliwiona? Az tak duzo tej zlosliwosc bylo?
            Pytam, bo wiele o Tobie nie czytalam, ale skoro niejaki Staruszek zaklada min.
            z twojego powodu watek, to cos w tym pewnie jest. Przyjezdzasz do jakiegos
            miasta i nie mozesz oczekiwac, ze ktos bedzie Cie zaraz uwielbial. Ja nie wiem
            jak bylo i az tak bardzo mnie to interesuje (odpowiedzialam jedynie na post
            Staruszka), ale prawda jest, ze Warszawiacy wszem i wobec chwala sie swoim
            pochodzeniem. Sama tez piszesz, ze to zawisc. O co niby? Moze nie nadazam, moze
            tez powinnam stac sie zawistna ;)? Dopoki nie przestaniesz tak myslec, dopoki
            nie zaczniesz mowic o sobie "jestem z W-wy" bez poczucia winy, bez oczekiwania
            na negatywna rekacje, na ciosy, dopoty wlasnie takie reakcje beda Ci sie sypaly
            na glowe. Prawda jest, ze inni Cie widza, tak jak Ty siebie widzisz. Jesli
            jedziesz do miasta X wiedzac, ze tam srednio lubia tych ze stolicy,
            podswiadomie jestes zaprogramowana na ataki. Potem juz tylko testujesz
            mieszkancow w nowych scenkach rodzajowych. Na zasadzie: "powiem temu, przyznam
            sie itd. ciekawe co zrobi?". Nasza podswiadomosc jest glupia jak but, a nasze
            negatywne myslenie nia steruje i niestety twoje zakodowalo sobie, ze
            Bielszczanie, Slazacy W-wy i W-wiakow nie lubia, sa wrodzy itp. Maja, nie
            twierdze, ze nie zostalas zle potraktowana, byc moze nawet agresywnie,
            nieelegancko itp., ale czy tego bylo az tak duzo? Czy nie spotkalo cie nic
            milego (poza praca i mamona za nia) w tym miescie? Czy nie uwazasz, ze
            mieszkancy twojego miasta (celowo nie uzywam slowa Warszawiacy, bo tych
            prawdziwych sa garstki), szczegolnie ci naplywowi, czasem nie prowokuja? Oj
            moja droga, bardzo czesto. Tak sie sklada, ze ja bardzo duzo zawodowo
            podrozuje. Od morza po gory.I niestey wszedzie mieszkancy W. zostawiaja niemile
            slady. Wczoraj czytalam na forum Zakopanego post Ciupazki, z ktorego
            dowiedzialam sie niestety, ze ludzie ktorzy przyjezdzaja z W. do Zakopanego
            zachowuja sie karygodnie. Poczytaj wypowiedzi jak nie wierzysz. Ja jestem
            z "prowincji" wzgledem W-wy, ale nie pomyslalabym abym mogla z powodu
            zostawiania dutkow tak sie zachowywac.Warszawa jest w sumie biedna. Nic nie
            winna. Masa ludzi naplywowych zewszad, ktorzy czesto robia straszna wioche
            gdzie tylko sie pojawia. Tak jakby to, ze zamieszkali w stolicy, dawalo im
            prawo do braku szacunku do innych, zezwalalo na robienie burdelu w
            miejscowosciach turystycznych itp. I to nie chodzi wcale o to, ze sa z W-wy, bo
            rownie dobrze moga byc z Kraka czy Wrocka, ale o to jak sie "pieknie"
            zachowuja. Blad nie lezy w miescie i prawdziwych W- wiakach, ale w tych ktorzy
            wlasnie tworza to, czym sie tak szczycisz, a mianowicie: wielokulturowosc (albo
            jej brak) i inne "wielo". Powstal w tym miescie haos.
            I zadna buta sie nie zachwycam ;). Ja po prostu mam dystans do tej calej sprawy
            i podkreslam za i przeciw.
            Tobie tez zycze wiecej luzu i dystansu, zarowno do Bielska, jak i do samej
            siebe. Nie przejmuj sie i nie zajmuj tak bardzo soba, swoja krzywda, atakami na
            siebie, zlym traktowaniem, wiecej usmiechu :). Nie zebys miala zaraz dac sobie
            w kasze dmuchac, ale skoro musisz tam troche jeszcze byc, to badz i ciesz sie
            tym, co fajne, a reszta- olewka ;). Ostatecznie, jak "oprawcom" pokazesz, ze
            masz gdzies ich nienawisc, ze nie interesuje Cie ich stosunek do miasta z
            ktorego jestes, moze przestaniesz dostrzegac negatywne zachowania?
            Zycze Ci abys jakos wytrwala.
            Ja sama zamierzam sie przeproawdzic z rodzina do BB, bo logistycznie miasto to
            pasuje do moich planow zawodowych, no i jest w gorach :) i mam nadzieje, ze
            nigdy nie poczuje sie taka wykleta ;). Mam farta bo mam auta z blachami CB ;).
            U mnie to tez wielki skok, bo z Pomorza na Slask (sorry, Beskid), ale sama tak
            wybralam.
            Pozdrawiam
            Pozdrawiam
            • Gość: Staruszek Re: Wiem jedno kaasto_trio.....:o) IP: *.dsl.bell.ca 04.07.07, 04:01
              Watek jaki wprowadzilem na tym forum nie jest odosobnionym , to ze maya akurat
              poruszyla tresc o BB byl zupelnym przypadkiem ....moze swiezym , wiec go
              uzylem , ale ja tez to poznalem na wlasnej skorze .
              Czytajac rowniez wiele innych watkow "wtykanych" na forum odniesc mozna
              wrazenia , ze nie jest to odosobnione ,spotkasz to na Gdanskim forum , widoczne
              to jest na slaskich pogaduszkach a w lubelskich lub rzeszowskich
              przekomarzaniach az sie roi od tego uszczypliwego tematu .....co jest tego
              powodem ?
              Rozumie , ze moje doswiadczenie po bardzo dlugim pobycie na obczyznie cirka 30-
              ci pare lat tez swiadczy o tym , nie patrze na to jako bielski fenomen , ale
              poniewaz jest to moja rodzima utopiona dusza (znam jednak kogos kto oddal
              wiecej dla tego miasta ) wiec sie wtracam ....gledze ...marudze ....jak to
              wielu przytakuje....:o)a niech im tam bedzie .
            • Gość: maya Re: Wiem jedno :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 00:19
              "Przyjezdzasz do jakiegos miasta i nie mozesz oczekiwac, ze ktos bedzie Cie
              zaraz uwielbial. Ja nie wiem jak bylo i az tak bardzo mnie to interesuje
              (odpowiedzialam jedynie na post Staruszka), ale prawda jest, ze Warszawiacy
              wszem i wobec chwala sie swoim pochodzeniem. Sama tez piszesz, ze to zawisc. O
              co niby?"

              A więc nie oczekuję przyjeżdzając do obcego miasta uwielbienia, ale raczej
              zawsze sie spotykałam z życzliwością, a już nigdy z wrogością, zwłaszcza za
              pochodzenie. Może nie przywykłam do Polskich standardów. Ciebie często spotyka
              wrogość bo jesteś nowa? To nie szkoła podstawowa.
              Co do chwalenia się "pochodzeniem" w moich przypadku bynajmniej się
              nie "chwaliłam" ale nie to jest istotne. Często w rozmowach poznających się
              ludzi wspomina się skąd się pochodzi, pisząc, że jesteś z pomorza chwaliłas
              się? raczej nie. Ja podobnie pytana mówię, że jestem z Wawy. A nawet jak ktoś
              się chwali miejscem pochodzenia to chyba powinno się to odbierać jako lokalny
              patriotyzm, czyż nie? Pojęcie chyba ślązakom, bielszczanom również nie jest
              obce.
              A że zawiść, to uważam tak, ponieważ nie widze innego powodu, by pałać taką
              niechęcią do ludzi pochodzacych z jakiegos konkretnego miasta. Jeżeli miasto mi
              się nie podoba to omijam je szerokim łukiem, ale nie dogryzam ich mieszkańcom.
              Jeżeli za ludźmi z jakiegoś regionu nie przepadam to nie będę spotkanemu
              mieszkańcowi z tego miasta prawiła w jakim beznadziejnie szarym mieście żyje!
              Ważne, że ja tam nie zyję.
              A o co zawiść? nie wiem. Ale takie dogryzanie zawiścią jest, a już o co to
              niech sobie odpowiedzą Ci, co takie uwagi głoszą. Bo skoro jest taka
              beznadziejna, to chyba powinniście współczuć warszawiakom, a nie jeszcze
              wyżywać się. A jeżeli zazdrościcie, to przyjedźcie i sami tu żyjcie :)
              Nietsety w Polsce często najlepiej podbudować własne ego jest poniżając innego.
              Więc może to zwykłe kompleksy? I powiedzmy sobie jasno, to nie tylko
              warszawiaków w BB nie lubi sie, do listy można dopisać : wsioków (oczywiście
              kongresowych hehe), ludzi z Żywca tez niezbyt, Rybnika, i chyba kilka miast
              można jeszcze wymieniać. A w Katowicach to najlepiej powiedzieć, że się jest z
              Sosnowca :) Jakby dobrze posłuchać Bielsko i Biała to również różne miasta i za
              chwilke znajdzie się ktoś, kto będzie udowadniał wyższość jednego nad drugim.

              "dopoki nie zaczniesz mowic o sobie "jestem z W-wy" bez poczucia winy, bez
              oczekiwania na negatywna rekacje, na ciosy, dopoty wlasnie takie reakcje beda
              Ci sie sypaly" - no chyba sobie żartujesz, że mam mieć poczucie winy, że
              pochodzę z Wawy! Czy gdzieś z mojej wypowiedzi wynika, że ja mam poczucie winy,
              że pochodze z Wawy?!? Bo jakiś bielszczanin ma niechęc do Warszawiaków? No
              prosze Cię.... Ja się bardziej zastanawiam nad socjologicznym podłożem takich
              reakcji ze strony jakichś tam bielszczan, ślązaków itp, ale daleko mi do
              poczucia winy za pochodzenie! Serio :) Jak Cię napotkany pijak zaczepi i
              obrzuci obelgami to masz jakieś poczucie winy?
              • Gość: Przemek Re: Wiem jedno :) IP: *.c9.msk.pl 11.07.07, 00:29
                No i po takim poście mamy lubić warszawiaków? :-/
                Kompleksy, pijak, cóż, pozostawię to bez komentarza.
                • Gość: Staruszek Re: Wiem jedno maya...:o) IP: *.dsl.bell.ca 11.07.07, 00:33
                  Moja odpowiedz byla adresowana do Ciebie .....:o)
                • Gość: celop Re: Wiem jedno :) IP: *.chello.pl 11.07.07, 18:54
                  no i jeszcze wrzucanie do jednego wora bb i hanysowa... fuj!!!

                  a tak nawiasem post, od ktorego dyskusja sie zaczela jest, jak ktos tu
                  wspomnial, nie do rzeczy, delikatnie sprawe ujmujac, wiec proponuje autorowi
                  nie zasmiecac forum tak transcedentalnymi przemysleniami
              • Gość: Staruszek Re: Wiem jedno :) IP: *.dsl.bell.ca 11.07.07, 00:31
                Wysmienicie ujete , zblizone refleksje przekazywal mi jeden z bielskich
                znajomych poznanych w Kanadzie , ktoremu wreczono wilczy bilet , nie wiem nawet
                czy urodzil sie i wychowal w Bielsku-Bialej , ale to nie ma juz zadnej wagi do
                tematyki tutaj poruszanej .
                Co jednak mnie porusza to to , ze wielu "pseudo" bielszczan nie posiada zadnej
                wiedzy o ich regionalno-rasistowsko-etnicznych postawach ( skad sie to wzielo )
                ten sam jezyk , zblizona kultura , ten sam kraj , wspolny dylemat
                przeszlosciowy....co jest grane w tych pyszalkowatych mozgownicach !!!
              • Gość: Kaasto_trio Re: Wiem jedno :) IP: *.centertel.pl 11.07.07, 22:38
                Maya, nie bede na wszystko Ci odp. bo nie mam czasu, no i bez sensu walkowac
                temat.Nie zrozumialysmy sie.
                Z tym, ze nie powinno sie atakowac ludzi z innych miast- masz racje. Absolutnie
                sie zgadzam. Sama za pare mies. bede TAM nowa. Wszystko sie zgadza i nie bede
                na sile czegos dopisywac, bo fakt- dorosle zycie to nie przedszkole i nie
                powinno sie Mai X. czy innej objezdzac tylko za to, ze jest z W-wy. Coz moge
                dodac? Mnie tylko chodzi o to, ze skoro sie wie, ze Slazak np. to taki
                zawadiaka, to moze z gory zalozyc olewke na to co mysli o Twoim miescie? A
                ignorujac uwage lub dajac mu do zrozumienia, ze jego zdanie dla ciebie ma
                znaczenie takie jak zeszloroczny snieg, mozesz oszczedzic nerwy i wyjsc z
                klasa. Sluchaj, chamstwa nie wyplenisz od tak. Pojedyncze przypadki moga nas
                spotkac wszedzie. Mam nadzieje tylko, ze nie bylo to czeste. Tzn, ze na jednego
                chama przypada np. 3 fajnych :).
                Co do zawisci. Moze ja akurat nie widze powodu, poniewaz jestem osoba 3 w
                konflikcie. Nie jestem ani z W-wy ani z BB i nie widze powodu aby czegokolwiek
                zazdroscic W-wiakom. Syrenki chyba, no i stadionu X-lecia ;)). A serio, to
                moze jada na Warszawiakow i W-we, ktora jako stolica w oszczednym, skapym
                panstwie zabiera do siebie mnostwo funduszy sposrod tej nedzy, ktora daja, a na
                inne miasta nie starcza. Moze to o to chodzi? Taki moj poglad na to, bo ja
                uwazam, ze podstawa to pewnosc siebie i... wlasny interes, swoj pomysl na zycie
                niezalezny od tego co dzieje sie w tym burdelu, jakim jest nasze panstwo. Moj
                osobisty wewnetrzny swiat, a reszta... Wtedy niewazne czy jestem z Ustrzyk
                Dolnych, z Pikutkowa, W-wy czy Nowej Wsi,bo i tak bede czuc sie dobrze. Mam
                mocny grunt pod nogami i dlatego nie bede innych ponizac. A jesli faktycznie
                mam kompleksy, moge byc malutkim Krakusikiem , miasto nie ma tu nic do rzeczy.
                A na marginesie to ja Mazowszanka jestem, prawdziwa ;). Z dziada pradziada-
                warszwsko- plocka ;).
                Maja niestety nie wszyscy sa tacy liberalni jak Ty, coz na to nic nie
                poradzisz. Ty bedzies u siebie w miescie tolerowac Czarnoskorych, Zoltych,
                pomaranczowych i zielonych moze tez, a w innym miescie moga nienawidzic
                czlowieka tej samej narodowosci. Czy sie na to zgadzac? Nie. Czy tolerowac? Tez
                nie. Najlepije zdystansowac sie. Zobaczymy czy za rok, czy dwa bede tak gadac.
                Moze tez dam sie zlamac tym, ktorym nie bedzie sie podobac, ze jestem z B. np.
                Ja mysle, ze nie. Wiesz jak na dzien dzisiejszy nie wiem czy jestem bardziej
                Bydgoszczanka, czy moze troche Kujawianka, czy Mazowszanka, czy Polka nawet.
                Jestem Europejka i czuje sie wolna. Nie dam nikomu w kasze dmuchac, ale tez nie
                dam nikomu poznac, ze gadajac cos na moje miasto moze mnie zlamac. Bo nie moze.
                Mam w d... to co ludzie mowia o moim miescie i nawet mieszkancach, wszak moga
                miec swoje zdanie, prawda? Ludzie jak to ludzie. Zawsze cos beda gadac na
                innych. Na sasiadow, na tesciow,na szefa, na Warszawiaka itp. Ja wczoraj bylam
                w W-wie i kolega z ktorym jestem tylko robie interesy przez pol godziny, w
                trakcie ktorych negocjowalismy, chyba z 10 minut gadal i gadal na
                Poznaniakow ;).
                Jechal po nich jak po lysej kobyle. Od mentalnosci poczawszy skonczywszy na
                mega oszczednych kranach z woda na stacjach w Poznaniu. Usmialam sie, bo co?
                Acha, chodzilo mi nie tyle o to, ze sie chwalisz pochodzeniem (nie ujelam tego
                personalnie) i nie to mialam na mysli. Warszawiacy czesto podkreslaja swoje
                pochodznie i lypia oczkiem patrzac jaka bedzie reakcja ;)))). Kurde, prawda i
                juz! Nieraz sie z tym spotkalam. Co nie znaczy, ze robia tak wszyscy W-wiacy. A
                jak juz pisalam jestem taka kosmopolitka panstwowa i co dzien spotykam mnostwo
                ludzi ze wszytskich regionow w Polsce. I ladnie mnie bola nieraz uszy do
                sluchania.
                Jesli to bylo do mnie o tym, zebym w celu reanimacji ego przyjechala do W-wy i
                tu zyla, to kula w plot. Moje ego ma sie dobrze, tak samo jak super ego i
                inne ;). Faktycznie, skoro W-wa taka beznadziejna, to moze Ci co jada na W-
                wiakow powinni im wspolczuc itp. wg. zasady, ze slabszego sie nie leje. Oj
                Maja, w Polsce ta zasada nie dziala ;)))). U nas tlucze sie wlasnie sabszych ;).
                Ja tam uwazam, ze Ty sama za bardzo, troche niepotrzebnie podniecasz sie tym,
                ze Bielszczanie W-wy nie lubia. Nerwy masz tylko jedne a z BB niedlugo
                wyjedziesz. I za jakis czas bedziesz sie z tego smiac. Daj sobie spokoj i
                szukaj tych, co Ci sprzyjaja i pisz na tym forum tez o milych rzeczach, ktore
                Cie w BB spotkaly,a nie tylko o zlych. To jes taki typowy blad. PIsze sie
                tylko to, co nam przeszkadza, co nas boli, same minusy, pomijajac pozytywy.
                Skupiaj sie na jednym dobrym wydarzeniu na 5 zlych, wtedy i Tobie bedzie
                latwiej a na forum bedzie mozna dowiedziec sie czegos wiecej ;). Glowa do gory.
                Jak czytam co piszesz o BB to zastanawiam sie czy to dobry pomysl. Ale na
                zdrowy rozum: czy nie mozna zyc nie bawiac sie w takie gierki? Co z tego, ze
                Bielsko i Biala to dwa miasta? Od Ciebie zalezy jak sie w tym ustawisz. Od
                Twojej madrosci zalezy czy wezmiesz w tym udzial, czy nie. Kochana, Ty jako
                Warszawianka powinnas byc bardziej odporna, bardziej zdystansowana i rozumiec
                rozne innosci. W tym zbojecki slaski charakter ;)).
                Ale bede pamietac. Jak jestem w Katowicach, to mowie ze z Sosnowca :).
                Ty masz talent do nadinterpretacji. Nie chodzi o to, ze uwazam, iz czujesz sie
                winna, ze jestes z W-wy, tylko o to, ze czujesz sie z tym zle w kontaktach z
                Bielszczanami, ze wiedzac iz nie lubia Warszawiakow nieswiadomie nawet
                oczekujesz na akty niecheci. Nie jestes biala kartka. Masz zakodowane, ze Oni
                sa tacy i tacy i takie wlasnie zachowania na siebie sciagasz. To nie czary,
                tylko potega podswiadomosci. Nijak sie ma ta sytuacja do pijaka ;).
                Na koniec. Nie mam nic do Ciebie, serio. Moze tylko wrzuc na luz. Pracuj tam,
                jak masz kase z tego, baw sie tam, gdzie chamstwa mniej, ciesz sie gorami, a
                jednego debila z BB wymieniaj na dwoch normalnych ludzi. Jak Ty im pokazesz, ze
                jestes fajna Warszawianka, to moze chociaz kilku z nich zmieni zdanie. Nie
                chodzi mi o to, ze masz cos komu udawadniac, nie nie nie! Tylko sama zadbaj o
                to, aby zylo Ci sie TAM dobrze. Jestes przynajmniej w polowie odpowiedzialna za
                wlasne samopoczucie.
                Pozdrawiam
                • Gość: maya Re: Wiem jedno :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 00:47
                  Generalnie jakiś problem z tymi docinkami tu jednak jest, jak 'pomieszkiwalam'
                  po kilka dni w tyg np w Łodzi na projekcie, to nigdy mnie cos takiego nie
                  spotkało, podobnie w Trójmiescie. Ale to raczej problem mieszkańców BB, nie
                  mój. W każdym razie jak się dowiem, że kogoś z tzw 'przyjezdnych' źle
                  Warszawiak potraktował to jest mi wstyd za warszawiaków i generalnie
                  przynajmniej w środowisku w którym sie obracam, żadne uwagi nie padają.
                  Natomiast w BB to chyba rodzaj lokalnych zwyczajów, żeby warszawiakowi na plecy
                  włożyć, a temat jest równie dobry, jak krytykowanie obecnie rządzących itp. Tak
                  jakoś cieszy się powszechnym zrozumieniem, co z resztą można zobaczyć tu na
                  forum.
                  A Ty jak sie nie będziesz przyznawała do warszawskich korzeni to może być Ci
                  całkiem milutko, bo to generalnie urokliwe miasto :)
                  • Gość: celop Re: Wiem jedno :) IP: *.nbp.pl 12.07.07, 09:30
                    > A Ty jak sie nie będziesz przyznawała do warszawskich korzeni to może być Ci
                    > całkiem milutko, bo to generalnie urokliwe miasto :)

                    Na pewno w srodowisku ludzi na poziomie nikt nie jest tu dyskryminowany ze
                    wzgledu na swoje pochodzenie, tylko ewentualnie za swoje slowa lub ogolniej
                    zachowanie. Sama tworzysz stereotypy.

                    A kontynujac watek stereotypow, nie powiesz mi, ze uprzedzenia wobec wwy w
                    3miescie nie wystepuja. Wystepuja one w calej Polsce w niemal rownym stopniu, a
                    czy to dobrze, czy zle, to chyba kazdy sam potrafi rozsadzic.
                    • Gość: maya Re: Wiem jedno :) IP: *.de.ibm.com 12.07.07, 12:34
                      To już nie chodzi o dyskryminację, bo szczerze mówiąc nie wiem jak można kogoś
                      dyskryminować. Dzieci tu posylać do szkoły nie będę. Tu chodzi o zwykłą
                      bezczelność, że osoba przypadkowa po prostu ma tu tupet wiedząc, ze ktoś jest
                      z Wawy, psioczyć na to miasto, ludzi itd. I tu raczje nie chodzi o poziom
                      rozmówcy względem grupy społecznej, bo jeżeli swoje smiałe uwagi wygłasza
                      lekarz, w prywatnej klinice po zobaczeniu mojego adresu zameldowania na
                      formularzu, to sytuacja zaczyna być beznadziejna.
                      Mozliwe, ze w innych miastach niechęć do warszawiaków jest nawet równa lub
                      większa. Ja się po prostu z takimi reakcjami jak w BB i Katowicach nie
                      spotkałam nigdzie indziej, i wg mojej oceny poziom jest zdecydownaie wyższy i
                      bardziej jakby to ująć, irytujący. Ja nie mam założenia, że ludzie maja lubić
                      Wawe czy Warszawiaków. Smutne jest tylko, że sa na tyle niedelikatni, żeby temu
                      nieznajomemu warszawiakowi to wypominać. Ale tak jak wspomniałam, nie tylko
                      warszawiakom sie obrywa. Ile ja uslyszałam ostatnio w taxówce o kierowcach z
                      Rybnika :))
                      Pisze, że nie wiesz jak to ocenić - dla mnie jaka kolwiek nietolerancja jest
                      karygodna. Natomiast wśród tutejszej społeczności takie zachowania są
                      tolerowane i usprawiedliwiane. I to jest najbardziej smutne.
                      Dla mnie BB pozostanie miłym miejsce bo zwyczajnie uodporniłam sie na takie
                      zachowania i reaguje na nie z dystansem, wręcz humorem i rozbawieniem. Tak jak
                      powiedziałam wcześniej zainteresowal mnie tylko ten zwyczaj z socjologicznego
                      punktu widzenia, bo problem moim zdaniem jest większy, i lezy głęboko w
                      świadomości. Możecie go bagatelizować, ale on istnieje. To by było na tyle w
                      tym temacie.
                      • albrecht1 Re: Wiem jedno :) 12.07.07, 14:12
                        Gość portalu: maya napisał(a):

                        > Mozliwe, ze w innych miastach niechęć do warszawiaków jest nawet równa lub
                        > większa. Ja się po prostu z takimi reakcjami jak w BB i Katowicach nie
                        > spotkałam nigdzie indziej, i wg mojej oceny poziom jest zdecydownaie wyższy i
                        > bardziej jakby to ująć, irytujący.

                        No cóż, wychodzi na to, ze negatywny stereotyp Warszawiaka jest obecny równiez
                        w innych częsciach kraju.
                        Polecam artykuł:
                        www.gazetawyborcza.pl/1,78490,3951854.html
                        • Gość: maya Re: Wiem jedno :) IP: *.de.ibm.com 12.07.07, 15:26
                          No to faktycznie jest usprawiedliwienie na takie uwagi. Widzisz warszawiaka,
                          najelpiej od razu mu wygarnij co sądzisz o stolycy. Sorry, jeździjcie dalej po
                          warszawiakach, macie 100% racje.
                          • albrecht1 Re: Wiem jedno :) 12.07.07, 19:06
                            To nie jest żadne usprawiedliwienie. Pisałem o stereotypie, a nie o ludziach.
                            Nie znam wszystkich 2 mln Warszawiaków. Znam paru i tych lubię.
                            Warszawy jako miejsca nie lubię i nie chcę tam mieszkać. Komuś sie może podobać.
                            Oba punkty widzenia są równoprawne.
                            • Gość: maya Re: Wiem jedno :) IP: *.de.ibm.com 16.07.07, 13:08
                              Oczywiście, że ktoś może nie lubić Wawy, nawet warszawiaków ( chociaż wątpie
                              aby sanm fakt pochdzenia z jednej miejscowości, zwłaszcza tak duzej dawał
                              wszystkim wspólny mianownik) To co mnie dziwi, szokuje, to bezpośrednie ataki,
                              niemiłe uwagi itp. To jest zwykłe uprzedzenie połączone z bezczelnością i
                              arogancją. Plus brakiem gościnności. Ale ja tu mówie o jakiejś kulturze
                              osobistej,a chyba nie ma o czym. Ot to wszystko. Ludzie tak uogolniający swoje
                              uprzedzenia osądy dają o sobie świadectwo. I tyle. Żałuję ze ten temat
                              poruszyłam na forum. Wydawało mi się po prostu, że takie zachowania nie sa
                              przychylnie traktowane.
                              W Wawie zawsze sie jakis burak znajdzie, ktory powi cos o przyjezdnych, ze
                              prace zabieraja, korki robia itp. ale zawsze reaguje oburzeniem. Może oceniam
                              innych swoją miarą. Uważam ze po prostu z prymitywem, ksenofobią trzeba
                              walczyć, a nie znajdowac argumenty je aprobujące.
                      • Gość: celop Re: Wiem jedno :) IP: *.chello.pl 12.07.07, 22:57
                        > To już nie chodzi o dyskryminację, bo szczerze mówiąc nie wiem jak można kogoś
                        > dyskryminować.

                        Otoz ja np potrafie kogos dyskryminowac. A aby przekonac sie o tym, ze wyraz ten
                        odnosi sie do opisywanej przez Ciebie sytuacji, polecam sprawdzenie definicji
                        slowa dyskryminacja w slowniku wyrazow obcych.

                        > Pisze, że nie wiesz jak to ocenić - dla mnie jaka kolwiek nietolerancja jest
                        > karygodna.

                        Wcale tak nie pisze, choc nawiasem niektore rodzaje nietolerancji sa dla mnie
                        niekarygodne, jak i zapewne dla wszystkich, tylko nie kazdy zdaje sobie z tego
                        sprawe

                        Zeby nie bylo, ze najezdzam na Warszawiakow, to post jest skierowany wylacznie
                        do Ciebie, bo Warszawe lubie, mieszkam w niej i lubie takze, i oto
                        niespodzianka, wielu Warszawiakow.
                        • Gość: maya Re: Wiem jedno :) IP: *.de.ibm.com 16.07.07, 12:59
                          Dyskryminację trudno odnieść do sytuacji jakie mnie spotkaly,bo zwyczajnie nie
                          miały najmniejszego wpływu na moją sytuację. Spotkały mnie od zupenie
                          przypadkowych osób i były zwykłą nieuprzejmościa, powiedziałabym że brakiem
                          obycia towarzyskiego. Dlatego traktuje to jako obraźliwe a nie dyskryminujące.
                          Ale oczywiście możesz to nazwać dyskryminacją, ale uważam to za przesadne.
                      • kaasto_trio Maya ;) 13.07.07, 00:05
                        Ty tez jestes nietolerancyjna- nie tolerujesz ... nietolerowania twojego
                        miasta ;). Moze czas sie pogodzic z tym, ze w kraju panuja rozne wasnie i nie
                        tworzyc dalej stereotypow? Na zdrowy chlopski rozum: idac w zaparte i
                        wyklocajac sie TU z Bielszczanami przymujesz postawe nastroszonego jeza, to
                        niejako prowokujesz takie zachowania. Popraw mnie jesli sie myle. Zbyt czesto
                        powtarzane stereotypy niestety sieja spustoszenie. Czy nadal sie z chamstwem
                        spotykasz? Czy nie mozna po prostu zapomniec o tych paru incydentach? Bo w imie
                        czego jestes taka pamietliwa? W imie Warszawy ;)? Daj spokoj. Ona ma sie
                        swietnie bez tej Twojej walki z wiatrakami. Nie ma co sie powtarzac. Ciagle to
                        samo. Tylko po co? Az czlowiek nie wierzy, ze cos tu Ci sie jednak podoba.
                        Nie ma co robic zadymy i zasmiecac google tylko dlatego, ze 2 czy 4 osoby Cie
                        zdenerwowaly. Mowie to jako osoba trzecia, nie zaangazowana w konflikt i
                        dziwiaca sie, ze osoba na poziomie non stop w tym samym miejscu. Nie
                        rozpamietuj przeszlosci, kochana. Nie ma sensu. A tego, ze ktos w BB nie lubi W-
                        wy czy W-wiakow nie bierz tak mocno do siebie. Nikt Ci nie powiedzial chyba, ze
                        nie lubi ciebie, wiec o co kaman? Ostatecznie zawsze z gorami mozna sie
                        zaprrzyjaznic jak ludzie wszyscy sa do kitu. Napisz kiedys cos fajnego, nie
                        bedacego zrodlem konfliktu, no chyba ze Ty jestes taki trollik, ktory
                        specjalnie podsyca. A co! Troll tez musi z czegos zyc ;). Mojego zdania tez nie
                        bierz za bardzo so siebie. Ostatecznie to tylko jakies zdanie. Czyjes...
                        Luzik maja
                  • kaasto_trio Re: Wiem jedno :) 12.07.07, 23:50
                    Pozyjemy, zobaczymy :). Ja sie przyznawac nie bede za bardzo, bo to jak mowi-
                    korzenie. Sama urodzilam sie juz w kujawsko-pomorskim, ale moi rodzice sa z tej
                    zlej czesci Polski ;)))). Nie bede sie przyznawac tylko dlatego, ze nie
                    wszystkim sie zaraz mowi o tym skad pochodza rodzice i dziadkowie :)
                    Pozdr
    • Gość: Staruszek Re: Jacy sa bielszczanie .....na forum IP: *.dsl.bell.ca 20.07.07, 01:42
      Musze powiedziec, ze lubilam swoje miasto (Wawa), dopoki nie odkrylam, ze
      zostalo najechane przez masy, ktore maja je gdzies, ktore traktuja je jak
      maszynke do robienia pieniedzy. Nie obchodzi ich dusza i historia tego miejsca.

      ....urywek z e-maila jaki czasem trafia sie od znajomkow .
      Jak to wyglada w bielskich nastrojach , jaki wplyw na rozwoj miasta ma naplyw
      nowej ludnosci ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka