baska121
11.05.08, 17:24
Tesciowa 46 lat dokarmia swojego półrocznego wnuka czym popadnie .sa to kiszone ogórki,farsz z gołąbków ,chleb z małem ,słodycze itp .Mały płacze po nocach i poczatkowo mama myslała ze to kolki .Nie pomagaja żadne rozmowy i tłumaczenia synowej .Tesciowa wie lepiej co dziecku potrzeba a mama jest młoda i nic nie wie .Nawet moje tłumaczenia nie pomogły .Mieszkaja razem w jedny domu .Sytuacja trudna bo mama jeszcze studiuje a tata zarabia marnie żeby wynajac mieszkanie .Dochodzi do klótni między małzonkami .Szkoda gadac .Jak tej babie wytłumaczyc ze półroczne dziecko nie moze takich rzeczy jesc ?.