Duzy problem

11.05.08, 17:24
Tesciowa 46 lat dokarmia swojego półrocznego wnuka czym popadnie .sa to kiszone ogórki,farsz z gołąbków ,chleb z małem ,słodycze itp .Mały płacze po nocach i poczatkowo mama myslała ze to kolki .Nie pomagaja żadne rozmowy i tłumaczenia synowej .Tesciowa wie lepiej co dziecku potrzeba a mama jest młoda i nic nie wie .Nawet moje tłumaczenia nie pomogły .Mieszkaja razem w jedny domu .Sytuacja trudna bo mama jeszcze studiuje a tata zarabia marnie żeby wynajac mieszkanie .Dochodzi do klótni między małzonkami .Szkoda gadac .Jak tej babie wytłumaczyc ze półroczne dziecko nie moze takich rzeczy jesc ?.
    • malflu Re: Duzy problem 11.05.08, 20:57
      A ja myślę że niektóre babcie, teściowe, mamy....są niestety niereformowalne. I
      nawet jeśli sam Bóg by do nich przemówił to i tak potrafią pod stołem wcisnąć
      dzieciakowi to i owo bo wiedzą lepiej.
      Na pewno trzeba spróbować porozmawiać i jakimś "podstępem" przemycić odpowiednie
      treści. Skłonne do sensacji pójdą na historię "A słyszałaś jak dzieciak sąsiadki
      z dołu trafił do szpitala i rozpoznano u niego skręt kiszek po zjedzeniu żeberek
      w kapuście. No patrz jaka nieodpowiedzialna ta jego młoda matka" (może im
      bardziej wyszukana choroba i tym lepiej dla teściowej hipochondryczki)
      Jeśli kobieta wierząca mocno i żarliwie można na jakaś ideał księdza lub
      zakonnika, który z żywieniem i dieta ma do czynienie...Trzeba szukać i próbować...
      A krzykami, groźbami i awanturą można popaść w schizkę że jak tylko wyjdziemy z
      domu to ona nam na złość dziecko czymś nakarmi
    • lotos.flower Re: Duzy problem 11.05.08, 21:04
      nawet nie wiem jak trafić do takiej kobiety, chyba faktycznie coś w guście "a
      slyszałaś że tamto dziecko..."
      mnie sie słabo robi jak czytam takie zywieniowe rewelacje :( biedny maluszek :(
    • lechickachata Re: Duzy problem 11.05.08, 21:17
      TAKIEJ osobie się nie wytłumaczy. Ewentualnie można spróbować podwójnym,
      zdednoczonym, jednoznacznym stanowiskiem rodziców. Bardzo zdecydowanie i
      wyraziście. Że NIE WOLNO tym dziecka karmić.
      No masakra...

      Gosia
      ♥Michasia ♥
      1% dla Kacperka!
      • baska121 Re: Duzy problem 15.05.08, 07:20
        Dziewczyny dzieki za rady .Mama dziecka zamówiła prywatną wizyte pediatry (uprzedzając wcześniej co i jak ).Babcia była obecna i lekarz skutecznie wytłumaczył babci jakie moga byc skutki takiego dokarmiania .Mam nadzieję że dotarło do niej .
Pełna wersja