Dodaj do ulubionych

LIST PREZESA LOTu DO PERSONELU POKŁADOWEGO

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 12:54

Mamy już za sobą wstępne szacunki wyników Naszej Firmy za 2003 rok. Wnioski
nasuwają się dwa. W przewozach odnotowaliśmy znaczący postęp; finanse
przedstawiają się źle.
Zacznijmy od plusów. Liczba pasażerów płatnych, którzy skorzystali z oferty
LOT-u w ubiegłym roku zwiększyła się prawie o 11%. Z tego zagranica dała
wzrost o 11,2%, kraj o 16,6%. Odnotujmy, że było to więcej niż planowaliśmy.
Nie udało nam się natomiast wykonać planu, jeśli chodzi o czartery. Co
więcej - rezultaty były gorsze niż w 2002 roku. Generalnie jednak możemy te
wyniki zapisać po stronie sukcesów.
Niestety te sukcesy nie przekładają się na finanse. Co prawda mamy zysk z
działalności podstawowej 13.9 mlin zł - niewielki ale zawsze jest to wynik
dodatni), natomiast wynik netto nie jest zły:-111.6 ,ln zł.
Można więc zapytać: dlaczego tak się dzieje? Przecież w roku ubiegłym byliśmy
znacząco lepsi niż w 2002 roku. a wówczas mogliśmy się pochwalić bardzo
dobrym wynikiem - ponad 112 mln zł zysku netto. Głównie jednak dzięki
sprzedaży majątku. To pozwoliło na pokazanie po stronie wpływów
środków "uwięzionych" w samolotach, wypracowanych od 1991 roku, czyli 11-
letniego dorobku firmy.
Wracając natomiast do odpowiedzi na pytanie: dlaczego tak się dzieje? - można
ją zawrzeć w jednym słowie - koszty. To one zapracowały na taki, a nie inny
wynik ostateczny. Dlatego, ti chcemy -wyjść aa prostą" — natansy oszczędzać.
Nie od jutra. Od dziś!
LOT. czyli my wszyscy - musimy wdrożyć stopniowo do 2006 roku program
oszczędności -anbimy trudny, ale możliwy do wykonania. To nie jest kwestia
ambicji Zarządu - Grabarka, Dobno, metelskiego, Wysockiego. Zarządy
przemijają, problemy pozostają. Ten program jest po prostu konkczny by firma
mogła dalej w ogóle istnieć. Jeżeli tego nie zrobimy - w 2006 roku LOTbędzie
Bankrutem.
Im wcześniej to zrobimy, tym będzie mniej bolało później. To być może
lekarstwo gorzkie i iotesliwe. ile jedyne i skuteczne. Gwarantuje nie tylko
przetrwanie, ale także rozwój i sukces firny Jeśli nam się uda to osiągnąć -
będzie to nasz wspólny sukces.

PARTNERSTWO
Żeby urzeczywistnić program oszczędności potrzebna jest informacja - rzetelna
i prawdziwa,
oraz dialog. Dlatego też deklarujemy w tym miejscu: nic o Was bez Was; a może
inaczej - nic o
Nas bez Nas. Wszyscy bowiem musimy na to zapracować. Bez wyjątku. Albo
zgodzimy się na
zaciskanie pasa, albo za 2 lata ... nie będzie już czego zaciskać!
Będziemy Państwa informować o wszystkim.
Będziemy działać przy otwartej kurtynie, w sposób absolutnie przejrzysty dla
każdego z Państwa.
Żadnych pogłosek, niedomówień, plotek - jedynie prawda, być może niekiedy
gorzka, ale
prawda. Od tej zasady nie będzie wyjątków.
Zależy nam na współudziale Państwa, na partnerstwie. Bez tego sukces jest
niemożliwy.
NIE MIEJMY ZŁUDZEŃ
Niektórzy mogą pomyśleć: jak to - narodowy przewoźnik bankrutem! Przecież to
niemożliwe! Rząd do tego nie dopuści! Zastanówmy się nad przykładem
Swissairu, firmy dobrze znanej nam wszystkim. Mogło dojść do bankructwa w
Szwajcarii - i nie tylko zresztą tam - może i w Polsce...
Po pierwsze - dlatego, że wiodącym akcjonariuszem jest Skarb Państwa. Presja
oszczędności w budżecie jest w tej chwili ogromna. W grę wchodzi, co najmniej
30 mld zł w ciągu najbliższych 3 lat. Tak więc klimat polityczny na to, by
dawać jest fatalny.
Po drugie - żeby dawać, trzeba mieć z czego. Pomoc publiczna udzielana przez
Ministerstwo Skarbu Państwa, bierze się z wpływów z prywatyzacji. Plany na
ten rok są wyjątkowo napięte i tfudne do zrealizowania.
Po trzecie - nawet gdyby Skarb Państwa miał pieniądze, to pamiętajmy, że
kolejka chętnych jest wyjątkowo długa i są to przypadki znacznie cięższe niż
LOT. Najbardziej prawdopodobna reakcja ministra będzie taka: „niech trochę
zacisną pasa, to wyjdą na prostą". Poza tym nie omieszka przypomnieć lub
wypomnieć, że LOT już raz został hojnie wywianowany przez Skarb Państwa (w
końcu 2001 roku firma otrzymała akcje dwóch banków: PKO S.A. i WBK S.A.,
które były wówczas warte około 314 min zł).
Po czwarte - nikt z posłów bądź senatorów, i to niezależnie od opcji
politycznej, nie krzyknie z trybuny przy ulicy Wiejskiej: „LOT albo śmierć",
bo wie doskonale, że popełni samobójstwo polityczne. Przy takiej skali
problemów, na przykład prawie 3,3 min bezrobotnych, problemy LOT-u stanowią
margines - czy nam się to podoba, czy nie...
Przypomnijmy sobie - nie tak dawno jeszcze i narodowe i strategiczne miały
być: hutnictwo, energetyka, górnictwo, przemysł stoczniowy... Teraz
wystarczy, że huta, kopalnia czy stocznia będą przynosić zysk! Tylko tyle i
aż tyle...
To samo jest z Naszą Firmą. Nie miejmy złudzeń - żaden z polityków nie
zawoła: „LOT mój widzę ogromny"... Jeżeli już to: „LOT mój widzę rentowny".
Obserwuj wątek
    • Gość: personel_pokładowy Re: LIST PREZESA LOTu -cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 12:55
      KONKURENCJA JUŻ TO ROBI
      Dzisiejszą gospodarką światową rządzą w pewnym sensie prawa, które opisał przed
      prawie 150 laty Karol Darwin. Wygrywa nie ten najsilniejszy, nie ten
      najinteligentniejszy; wygrywa ten, który potrafi się najlepiej przystosować do
      zmieniającej się sytuacji. To jest główne wyzwanie przed jakim stoi LOT
      obecnie, tym bardziej, że konkurencja „nie zasypia gruszek w popiele".
      Przeciwnie! Zewsząd słychać o programach redukcji kosztów. Programy te wyszły
      już poza etap koncepcji; są wprowadzane w życie. Wprowadzane konsekwentnie,
      żeby nie powiedzieć agresywnie.
      Oto przykłady: British Airways w 2003 roku obniżył koszty o prawie 12%. W tym
      roku
      oszczędności sięgną blisko 1,5 mld funtów.
      Nasz partner w Star Alliance - Lufthansa zapowiedziała, że konieczne cięcia w
      roku 2004 i 2005
      wyniosą 1,4 mld USD. Efekt - wzrost rentowności. Ale żeby tak się stało,
      kierownictwo
      poprosiło personel o wzięcie współodpowiedzialności za program - większy
      wysiłek, za te same
      pieniądze.
      Delta z kolei zwróciła się z apelem do pilotów o zgodę o czasowe zmniejszenie
      płac o 22%.
      LOT NA TLE KONKURENCJI
      Takich przykładów można zresztą podać więcej. Prowadzą one do jednego wniosku -
      konkurencja nam ucieka. I nie chodzi wcale o największych przewoźników, tych z
      najwyższej półki. Koszty najlepszych, w porównywalnej do LOT-u grupie, są o
      około 20% niższe. W przypadku Spanair-u nawet o 24%.
      Ale nie może być przecież inaczej, jeśli weźmiemy pod uwagę Naszą efektywność
      pracy, liczoną jako stosunek wypracowanych przychodów do liczby zatrudnionych.
      Inne porównanie dotyczące liczby przewiezionych pasażerów w stosunku do liczby
      zatrudnionych też nie wypada na naszą korzyść. Konkurenci są po prostu lepsi od
      LOT-u. To jednak nie wszystko.
      NOWE WYZWANIA
      Należy również pamiętać, że od maja tego roku polski rynek otworzy się
      dla innych
      przewoźników.
      Poza tym bardzo prawdopodobna jest dalsza ekspansja linii niskokosztowych na
      najbardziej
      atrakcyjnych kierunkach.
      Konkurenci, w postaci innych przewoźników flagowych, prowadzą agresywną walkę
      cenową. Na
      przykład British Airways obniżył cenę lotów do Londynu do 99 USD. Warto
      podkreślić, że było
      to możliwe właśnie dzięki radykalnym obniżkom kosztów w tych liniach.
      CO NAS CZEKA
      W planie na lata 2004-2006 założyliśmy wzrost sprzedaży na poziomie 6%
      średniorocznie. Dlaczego akurat tyle i dlaczego tak mało!? Dlaczego nie na
      przykład 20%, skoro LOT tak bardzo potrzebuje większych wpływów? Odpowiedź może
      być jedynie taka: 6% to realność ekonomiczna; 20% to ekonomiczne chciejstwo.
      W normalnej gospodarce nie wystarczy coś wyprodukować; trzeba ten towar jeszcze
      sprzedać... Bez redukcji kosztów operacyjnych LOT nie wygeneruje gotówki.

      Bez gotówki nie będzie płynności finansowej, która jest Nam niezbędna do tego
      by istnieć dalej
      na rynku. Dalszy scenariusz jest bezalternatywny...
      Przekładając te słowa na liczby, chodzi o oszczędności minimum 500 min zł w
      2006 roku. Żeby
      osiągnąć efektywność najlepszych przewoźników w porównywalnej do
      LOT-u grupie
      (na przykład Spanair-u, Finnair-u, CSA) - do podanej wyżej kwoty należałoby
      jeszcze dodać
      60 min zł.
      Może się tak zdarzyć, że nawet te oszczędności nie wystarczą, by spółka
      funkcjonowała dobrze.
      Co wtedy? Na pewno nie będzie „dalszego dokręcania śruby" - granica możliwych
      oszczędności
      została wyraźnie zarysowana.
      Rozważymy wówczas sięgnięcie do rezerwy - pewnej grupy aktywów, które nie są nam
      niezbędne do tego, by funkcjonować.
      DLACZEGO McKINSEY?
      W przygotowaniu tego trudnego, ale - podkreślamy raz jeszcze - realnego
      programu pomaga
      nam McKinsey. Wielu z Państwa zadaje sobie w związku z tym pytania i wyraża
      przy okazji
      wątpliwości:
      dlaczego akurat oni, przecież już byli u nas i nic nie zrobili...
      ile to kosztuje...
      dlaczego w ogóle firma consultingowa, przecież my zrobilibyśmy to sami i
      lepiej, i taniej... .
      McKinsey jest jedną z najlepszych i najbardziej prestiżowych firm
      consultingowych na świecie.
      Z pewnością nie jest to również firma tania. Ale - co może brzmi paradoksalnie -
      nas nie stać na
      taniego i słabego doradcę. Z całą pewnością ten kontrakt „nie zrujnuje"
      finansów LOT-u.
      Zrujnuje Nas natomiast brak rzetelnego i obiektywnego programu naprawczego.
      Żeby jednak nie było jakichkolwiek nieporozumień, chcielibyśmy z całą mocą
      oświadczyć w tym
      miejscu - to nie jest program McKinsey'a.
      To jest od początku do końca Nasz program.
      McKinsey jedynie wspiera LOT, inspiruje, podpowiada najlepsze rozwiązania,
      bazując na bogatym doświadczeniu. Natomiast, jaki będzie ostateczny kształt
      tego programu, jak będzie wdrażany zależy tylko i wyłącznie od Nas!
      Dlaczego uważamy, że sami nie zrobilibyśmy tego lepiej. Dlatego, że zabrakłoby
      nam obiektywizmu. Wystąpiłoby tu zjawisko, które najkrócej można by określić
      syndromem „świętych krów". Często - w najlepszej wierze i niemal bezwiednie -
      bronilibyśmy pewnych obszarów, które naszym zdaniem są po prostu nie do
      ruszenia. Ktoś, kto patrzy z zewnątrz nie ma tego typu zahamowań, a to właśnie
      może okazać się ... kluczem do przyszłego sukcesu. Obciążenia będą rozłożone
      sprawiedliwie, co jednak wcale nie znaczy, że po równo. Decydować będzie
      kryterium efektywności.
      To, że McKinsey był już w Locie gra na jego korzyść. Gwarantuje lepszą
      znajomość problemów firmy.
      Natomiast, co do wykorzystania wniosków McKinsey"a za pierwszym razem ... Firma
      consultingowa jest od tego, by doradzać; Zarząd, by te pomysły wcielać w życie.
      Obecny Zarząd chce tego.
    • Gość: personel_pokładowy Re: LIST PREZESA LOTu - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 12:56
      LICZY SIĘ KAŻDY POMYSŁ
      Liczymy bardzo na Państwa współudział w tym programie. Tu chodzi po prostu o
      Wasze
      pieniądze, Wasze miejsca pracy - nie o ambicje Zarządu... Mamy wspólną
      sprawę do
      załatwienia. Dlatego liczymy na każdy pomysł, każdą- nawet najdrobniejszą
      rezerwę...
      Każdy z Państwa ma przecież wiele spostrzeżeń i przemyśleń dotyczących swojego
      miejsca
      pracy.
      Ale inicjatywa powinna dotyczyć nie tylko tego wąskiego wycinka. W naszym
      wspólnym
      interesie jest także poszukiwanie oszczędności, usprawnień, poza obszarem
      naszej bezpośredniej
      odpowiedzialności.
      Chcemy by program redukcji kosztów dokonywał się według pewnych zasad, które
      uczynią go
      przejrzystym i zrozumiałym. Oto najważniejsze z nich:
      • program obejmie całą firmę - wszystkie Piony i wszystkie grupy kosztów -
      nie ma „świętych krów";
      • będzie to program ambitny i konkretny - nie okazjonalny;
      • to będą zmiany rewolucyjne - na ewolucję nie mamy po prostu czasu
      • chcemy by był to program priorytetowy dla wszystkich
      • zależy nam - co podkreślamy raz jeszcze - żeby każdy pracownik był w niego
      zaangażowany; żeby wykorzystać każdy dobry pomysł
      • program będzie jasno powiązany z nagrodami za dobre i konsekwencjami za
      złe wyniki Redukcja kosztów będzie rozpisana precyzyjnie do 2006 roku.
      Harmonogram tych zmian będzie Państwu systematycznie przekazywany.
      Proszę to potraktować tak, jakby to był Państwa własny biznes. Potencjał rezerw
      jest spory, widoczny gołym okiem. Choćby korzystanie z telefonu... Warto, a
      nawet trzeba zacząć oszczędzać już od dziś...
      Zarząd zaczął od ograniczenia liczby samochodów służbowych w firmie. Jak dotąd
      ich liczbę zmniejszono o 22. Dalsze redukcje nastąpią w kwietniu.
      PYTANIA, WĄTPLIWOŚCI...
      Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że program redukcji kosztów operacyjnych może
      wzbudzać szereg pytań i wątpliwości. Jest to jak najbardziej zrozumiałe.
      Człowiek z samej swojej natury obawia się zmian.
      Deklarujemy - nie ma i nie będzie tematów tabu. Z drugiej jednak strony, w
      poczuciu odpowiedzialności i szacunku dla Państwa, musimy stwierdzić, że nie na
      wszystkie pytania będziemy mogli teraz w pełni odpowiedzieć.
      Nie możemy na przykład odpowiedzieć: czy będą zwolnienia z pracy? W tej chwili
      możemy jedynie stwierdzić - będziemy sięgać po ten środek jedynie w
      ostateczności, jeżeli już - to w jak najmniejszej skali!
      Jeśli Państwo zapytają czy będą podwyżki płac? - odpowiadamy: tak, ale tylko o
      tyle, ile wynika to z Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Nie można przecież
      jedną ręką zabierać, po to by drugą ręką dawać.

      Będziemy się starali odpowiedzieć na wszystkie Państwa pytania; będziemy
      analizować każdy,
      nawet najdrobniejszy, pomysł - o ile przybliży Nas (nie Zarząd, tylko nas
      wszystkich) do
      wspólnego celu. Najlepsze pomysły będą nagradzane.
      Każdy z Państwa będzie mógł napisać do Prezesa LOT-u i otrzyma od niego
      odpowiedź.
      Z jednym wyjątkiem - anonimy wylądują w koszu!
      Ktoś kiedyś powiedział: „nie pytaj, co Ameryka może zrobić dla Ciebie, zapytaj
      siebie, co Ty możesz zrobić dla Ameryki". Spróbujmy te słowa odnieść tu i teraz
      do samych siebie...


      Marek Grabarek
      Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny PLL LOT
      Piotr Dubno
      Członek Zarządu ds. Handlowych
      Władysław Metelski
      Członek Zarządu ds. Operacyjno-Technicznych
      Andrzej Wysocki
      Członek Zarządu ds. Pracowniczych
    • borss Re: LIST PREZESA LOTu DO PERSONELU POKŁADOWEGO 24.03.04, 15:03
      Żałosne! Czy prezes na codzień traktuje was jak przygłupów?
      • Gość: jacek LIST PREZESA LOTu DO PERSONELU POKŁADOWEGO IP: *.u.mcnet.pl 24.03.04, 15:13
        jesli czyta to forum - to chyba nie ma innego wyboru

        a podobno najsprytniejsi przeszli do airpomylki (if you are not clever, you
        have to be honest)
    • sapair Re: LIST PREZESA LOTu DO PERSONELU POKŁADOWEGO 24.03.04, 15:54
      Chłe, chłe chłe, a to dobre, co za styl przemowy, cóż za cytaty, parafrazy....
    • Gość: Lukasz z konkretow ... IP: 204.60.124.* 24.03.04, 16:33
      z konkretow wyczytalem tylko redukcje ilosci samochodow sluzbowych o 22 sztuki
      czy cos jeszcze?
    • Gość: roland Re: LIST PREZESA LOTu DO PERSONELU POKŁADOWEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 09:30
      Przecież tego przemówienia nie napisał Grabarek. Napiasli mu pracownicy
      zatrudnionejn w LOT, najdroższej na świecie. firmy konsultingowej.
      • Gość: Wojtek Re: LIST PREZESA LOTu DO PERSONELU POKŁADOWEGO IP: *.lot.pl 25.03.04, 10:11
        Gwoli scislosci:
        1/ list jest skierowany do calego personelu a nie tylko do f/a i dostal go kazdy
        pracownik.
        2/ autorem listu jest Doradca Prezesa zatrudniony w polowie lutego, a nie
        pracownicy LOTu.
        pozdr.
    • ernaa Re: LIST PREZESA LOTu DO PERSONELU POKŁADOWEGO 26.03.04, 10:38
      Wstyd mi za takie głupie wypociny absolwenta Moskiewskiejb Akademii
      Dyplomatycznej.
    • Gość: stewka Re: LIST PREZESA LOTu DO PERSONELU POKŁADOWEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 10:49
      Oto prawdziwa recepta sanacyjna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka