Dodaj do ulubionych

Spór wokół Airbusa

18.08.04, 10:52
Czy Unia Europejska będzie musiała zapłacić wielomiliardową karę? Amerykanie
chcą ją oskarżyć o nielegalne wspieranie budowy samolotów Airbusa Prezydent
George W. Bush otwarcie zapowiada, że złoży pozew do trybunału Światowej
Organizacji Handlu (WTO), jeśli europejskie rządy nie zrezygnują z finansowej
pomocy dla Airbusa. Bush zarzuca krajom Unii m.in. to, że dopłacały do budowy
najnowszego samolotu Airbusa - A380. To największa maszyna pasażerska na
świecie, która ma wejść w skład flot linii lotniczych już za kilka lat. -
Wierzymy w wolny handel - mówił w piątek Bush. - Dlatego żądamy od Unii
zaprzestania tych praktyk. Bruksela odpiera zarzuty, powołując się na
porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi z 1992 r. Na mocy tej umowy regulującej
subsydiowanie przemysłu lotniczego, rządy europejskie mogą udzielać pożyczek
producentom samolotów w wysokości do jednej trzeciej kosztów poniesionych
przez nich na badania i rozwój. Z kolei umowa pozwala USA na pośrednie -
poprzez programy militarne i programy NASA - wspieranie amerykańskich
producentów w wysokości do 3 proc. obrotów całego przemysłu lotniczego w tym
kraju. W dużej mierze dzięki dotacjom Airbus osiągnął pozycję lidera na
rynku, wyprzedzając odwiecznego rywala zza Atlantyku. W ubiegłym roku
europejski koncern po raz pierwszy w historii znalazł większą liczbę kupców
na swe samoloty cywilne niż Boeing, dostarczając na rynek ponad 300 maszyn.
Tymczasem amerykański producent, który ostatnio nie korzysta z pomocy rządu,
w ubiegłym roku dostarczył swoim klientom tylko 281 samolotów - aż o 26 proc.
mniej niż w 2002 r. Ostatnim modelem samolotu opracowanym przez konstruktorów
Boeinga był długodystansowy B777. Firma pracuje obecnie nad kosztownym
projektem 7E7 "Dreamliner". Będzie to samolot mniejszy niż A380, ale za to
szybszy. Liczba zamówień na niego jest jednak wciąż dużo mniejsza niż w
przypadku najnowszego Airbusa. We wrześniu ma dojść do konsultacji między
Unią a USA w sprawie spornych dotacji. Jeśli nie dojdzie do porozumienia,
Stany Zjednoczone mogą złożyć do trybunału WTO wniosek o rozpoczęcie
postępowania w sprawie bezprawnych dopłat do przemysłu lotniczego. Sprawą
zajmie się specjalny panel, złożony z niezależnych ekspertów wyznaczonych
przez WTO. Amerykanie przegrali już dwie prestiżowe sprawy - WTO zmusiło ich
do zniesienia ceł zaporowych na stal i rezygnacji z ulg podatkowych dla firm
eksportujących z USA. Spór o Airbusa to duże wyzwanie dla Busha, który chce
pokazać się swoim wyborcom jako obrońca amerykańskiego przemysłu.Źródło:
Gazeta Wyborcza
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka