Dodaj do ulubionych

lot a pora roku

IP: *.chello.pl 20.09.05, 14:22
Mam pytanie do tych, ktorzy lataja samolotami o różnych porach roku.
Zawsze latalam wiosna lub latem, kiedy pogoda byla ladna, w tym roku czeka
mnie lot w grudniu! Jak lata sie zima? Czy sa wtedy wieksze turbulencje itp?
Obserwuj wątek
    • nepirg Re: lot a pora roku 20.09.05, 16:08
      Zimą są mniejsze ruchy powietrza w pionie więc tym samym turbulencja jest
      mniejsza. Ale za to często wieje silniejszy wiatr niż w miesiącach letnich więc
      podczas przelotów nad górami albo przy lądowaniu może troszke rzucać. ALe suma
      sumarum w zimie jest o wiele "gładszy" lot :)
    • Gość: robak Re: lot a pora roku IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.09.05, 18:38
      zwlaszcza jetstream jest mocniejszy w zimie. Dlatego taki lot z Polski do USA
      bedzie troche dluzszy (a powrot krotszy).
    • johnxxv Re: lot a pora roku 20.09.05, 22:45
      Byc moze czeka Cie polewanie samolotu mieszanka zabezpieczajaca przed
      oblodzeniem, dosc depresyjne :) Doswiadczylem tego w Kopenhadze i Helsinkach
      raz.
      Ladowanie np. w Gdansku to sama przyjemnosc, jest slisko i fantastycznie rzuca
      samolotem :)
      • Gość: kuba871 Re: lot a pora roku IP: *.teldom.pl / *.teldom.pl 20.09.05, 23:58
        łłooo oj chyba sobie gdzieś polece zimą zeby lądować w GD...
        I jak wygląda sprawa poślizgu samolotu. Samoloty mają ABS ale czy wszystkie i
        czy to taki sam ABS jak w samochodach?
        • Gość: robak Re: lot a pora roku IP: *.arc.nasa.gov 21.09.05, 01:42
          > Samoloty mają ABS ale czy wszystkie i
          > czy to taki sam ABS jak w samochodach?

          Wszystkie samoloty powiedzmy o wartosci (nowego samolotu) powyzej $3 milionow
          maja ABS. ABS w samolocie dziala na tej samej zasadzie co w samochodzie
          jakkolwiek jest duzo bardziej zlozony i moze byc sprzezony z pokladowym
          komputerem/ukladem inercyjnym.
        • johnxxv Polecam serdecznie. 21.09.05, 14:09
          Gość portalu: kuba871 napisał(a):

          > łłooo oj chyba sobie gdzieś polece zimą zeby lądować w GD...

          Polecam moja tradycyjna trase, NY-GD via Kopenhaga, ktora pokonuje kilkakrotnie
          w ciagu roku, najczesciej jednak wiosna- jesien. Ladowanie w GDN to
          niezapomniane wrazenia, bo np Kopenhaga czy JFK maja podgrzewane runway'e, wiec
          tam to normalna "nuda".

          > I jak wygląda sprawa poślizgu samolotu. Samoloty mają ABS ale czy wszystkie i
          > czy to taki sam ABS jak w samochodach?

          Podejrzewam, ze ten ktorym ja lecialem ostatnio w grudniu, w ogole nie mial
          kol :)

          • Gość: kuba871 Re: Polecam serdecznie. IP: *.teldom.pl / *.teldom.pl 21.09.05, 23:14
            hmmm... no to moglo byc ciekawie... zwazywszy na to, ze pas w GDN nie jest
            jakis przepastnie długi ( kolo 2800 ) musialo byc ostro... całe szczęscie jest
            jeszcze ciąg wsteczny skoro koła w takim przypadku pełnią rolę płóz do
            ślizgania się i nic poza tym... LECE !! :))
            • johnxxv GD nie najgorszy... 22.09.05, 17:08
              Najciekawsze ladowanie to ja mialem wbrew pozorom, na LGA. W sierpniu zreszta...
              Tam jest chorobliwie krotki runway, bo ogranicza go po prostu woda....Guliani
              kiedys planowal rozbudowe "na palach" o 1/3 ale bylo to zbyt kosztowne.
              Wracam z Ft lauderdale raz, kolo mnie siedzi kobieta kolo 60- tki, buzia jej
              sie nie zamyka, gada i gada, zdenerwowana bo to jej 1 lot w zyciu !!!
              Schodzimy raz i nic, fru w gore bo cos przestrzelil pierwsza probe, kolko,
              znowu podejscie i ladowanie na twardo :) Huk potworny , ludzie sie dra, ubaw :)
              Kobita zamilkla, patrze po chwili na nia, a ona spi ! tak to wygladalo z
              pozoru , bo babina po prostu zemdlala , hehe !
              • Gość: Bez poczucia humor Re: GD nie najgorszy... IP: *.242.81.adsl.skynet.be 22.09.05, 18:44
                No to rzeczywiście przezabawne.
                Może zechcesz nam, którzy nie latają na codzień pomiędzy LGA i FLL i widocznie
                dlatego są pozbawieni poczucia humoru, wytłumaczyć co jest śmiesznego w tym, że
                ktoś się boi latać.

                • johnxxv Re: GD nie najgorszy... 23.09.05, 13:51
                  Najsmieszniejsze jest to ze ludzie nie potrafia sie zdystansowac od swych lekow
                  czy fobii. Wydaje mi sie ze to polska cecha... Smieszny jest tez smieszny brak
                  poczucia humoru.
                  Po ladowaniu pilot powiedzial , " nie bede was oszukiwal, to nie bylo najlepsze
                  ladowanie w moim zyciu" a pasazerowie smiali sie do rozpuku , patrzac jeden na
                  drugiego ze skrepowaniem:" czy ja sie tez tak darlem" ????
                  PS
                  Jezeli Ty sie takze boisz latac, to mam dla Ciebie super rade, ktora zawsze
                  pomaga zwalczyc to niemile uczucie: Nie lataj.
                  • Gość: Bez poczucia humor Re: GD nie najgorszy... IP: *.247.81.adsl.skynet.be 25.09.05, 08:18
                    Jedni boją się latać, inni pająków. I nie ma w tym nic śmiesznego. Ludzie nie
                    potrafią się zdystansować od swych lęków, taka natura. A Ci co się z różnych
                    lęków nabijają najczęściej w ten sposób starają się ukryć i zagłuszyć własne
                    lęki lub niedoskonałości.

                    W lotnictwie strach to motor do bezpieczeństwa. I dlatego latanie jest zajęciem
                    dla mężczyzn, nie dla chłopców. Mężczyzni pilotują samoloty, chłopy latają jako
                    pasażerowie. I wypisują potem głupawe posty na internecie.
                    • johnxxv Re: GD nie najgorszy... 25.09.05, 17:42
                      Gość portalu: Bez poczucia humor napisał(a):

                      Mężczyzni pilotują samoloty, chłopy latają jako
                      >
                      > pasażerowie.

                      No wlasnie.To nie lataj.

                      I wypisują potem głupawe posty na internecie.

                      No wlasnie. To nie pisz.
    • 2paco Re: lot a pora roku 22.09.05, 02:34
      hm.. ja w grudniu trafilem na jedyny chyba dzien roku, gdy zamknieto Okecie z
      powodu poteznej mgly, i uwzgledniajac opoznienie z kolejnego dnia mialem 25
      godzin w plecy ;) ale nie zauwazylem, zeby inaczej sie latalo.. :D
    • Gość: Martyna Re: lot a pora roku IP: *.chello.pl 02.10.05, 14:07
      Dziękuję za odpowiedzi, trochę mnie uspokoiliście! w grudniu muszę lecieć do
      Londynu, więc trasa nie jest długa, ale najbardziej przerażała mnie perspektywa
      lotu zimą. Jednak po tym co piszecie, to nie powinno być tak źle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka