Dodaj do ulubionych

po wymianie uszczelki dalej dymi...

17.01.06, 20:20
Pisalem tu wczesniej o tym, bylem u mechanika wymienil mi pierscienie i od
razu uszczelke. ale dalej dymi juz nie tak mocno ale zawsze.moze jestem
przewrazliwiony bo to w koncu zimno wiec troche tej pary powinno byc
widac.Tylko ze gdzies mi ucieka płyn, sprawdzalem olej niby nie przybywa. Co
moze byc? Mozliwe ze spieprzyl mi mechanik uszczelke przy zakladaniu?
Obserwuj wątek
    • tomi_22 Masz za swoje 17.01.06, 20:27
      Ty lepiej pogadaj z PRAWDZIWYMI mechanikami w REALU a nie sluchaj tych pseudo
      mlotkowych na forum. Inaczej przy spadku cisnienia w oponie, kupisz nowa...
      • artur_29 Re: Masz za swoje 17.01.06, 21:00
        własnie cisnienie na tłokach REALNY mi zmierzył,dlatego(niezamierzona) wymiana
        pierscieni
        • waskes29 Re: Masz za swoje 17.01.06, 21:04
          artur_29 napisał:

          > własnie cisnienie na tłokach REALNY mi zmierzył,dlatego(niezamierzona)
          wymiana
          > pierscieni

          Napisz jaki to samochod i jaki silnik- wtedy mozna sie bardziej zaglebic w
          temat.
          • artur_29 Re: Masz za swoje 17.01.06, 21:12
            Corsa B 1.4 16V
      • waskes29 Re: Masz za swoje 17.01.06, 21:03
        tomi_22 napisał:

        > Ty lepiej pogadaj z PRAWDZIWYMI mechanikami w REALU a nie sluchaj tych pseudo
        > mlotkowych na forum. Inaczej przy spadku cisnienia w oponie, kupisz nowa...

        Tez za czym sie wypowiesz to pomysl bo calkowicie uzasadniona byla wymiana
        uszczelki i doradzono mu prawidlowo.
        • artur_29 Re: Masz za swoje 17.01.06, 21:15
          troche teraz malo km robie od naprawy maks 350-400.Jednak w zbiorniczku płynu
          lekko ubywa.nie ma kaluzy (garaz) chyba ze mam gdzies mala nieszczelnosc.
          • waskes29 Re: Masz za swoje 17.01.06, 21:38
            artur_29 napisał:

            > troche teraz malo km robie od naprawy maks 350-400.Jednak w zbiorniczku płynu
            > lekko ubywa.nie ma kaluzy (garaz) chyba ze mam gdzies mala nieszczelnosc.

            No i to jest wlasnie bardzo wazne zeby dokladnie ustalic czy znika plyn czy
            nie .Jesli znika to dokladnie centymetr po centymetrze czy nie wycieka gdzies
            na zewnatrz-jesli nie wycieka to problem jest wiekszy.
            Zakladam ze kupiles dobra uszczelke glowicy {dobrej firmy} a mechanik to ktos
            kto sie zna na samochodach?
            Jak wygladala uszczelka stara? Jesli byla uszkodzona to powinno byc na niej
            widac przeciek.
            Jesli plyn bedzie znikal bez sladu wyciekow na zewnatrz to albo znowu cos
            nie tak z uszczelka albo uszkodzona jest glowica.
            Moze byc ze glowica jest krzywa i uszelka nie jest wstanie dokladnie
            dolegac,moze byc tez tak ze glowica jest peknieta tego nie widac na oko nawet
            jak sie ja zdejmie i trzeba dac ja do sprawdzenia {ok 100zl},jesli krzywa to
            splanowac o ile jeszcze mozna .
            Nie ma innej mozliwosci jesli bedzie ubywal plyn albo uszczelka albo
            glowica o ile nie wycieka przez nieczelny uklad chlodzenia {sprawdzic trzeba
            chlodniczke ogrzewania nie widac jej a czesto tez przeciekaja}.
            Samo dymienie na bialo w taki mroz to normalna sprawa i nie ma sie czym
            przejmowac ale w polaczeniu z ubytkiem plynu to juz powazna usterka.
            • artur_29 Re: Masz za swoje 17.01.06, 21:43
              Mechanik pokazywal mi starą była dobra,ale jak stwierdzil dla bezpieczenstwa
              wymienił. Głowice miałem planowana ok 2,5 roku temu i do tej pory było 100%
              szczelnosci.
              Tak mi teraz przyszlo do głowy,zaczely parowac mi szyby, bardziej intensywnie
              niz mogloby to wynikac z wnoszonego do auta sniegu.
              • waskes29 Re: Masz za swoje 17.01.06, 22:13
                artur_29 napisał:

                > Mechanik pokazywal mi starą była dobra,ale jak stwierdzil dla bezpieczenstwa
                > wymienił. Głowice miałem planowana ok 2,5 roku temu i do tej pory było 100%
                > szczelnosci.
                > Tak mi teraz przyszlo do głowy,zaczely parowac mi szyby, bardziej intensywnie
                > niz mogloby to wynikac z wnoszonego do auta sniegu.
                >

                No to moze byc wskazowka ,nie wiem jak jest w corsie ale moze byc przy tym
                sporo pracy zeby sprawdzic nagrzewniczke i polaczenia.
                Mozesz mi wiezyc ze to tez sie psuje i to dosc czesto , te chlodniczki sa
                dosc delikatne.
                A uszczelki pod glowica nigdy nie mozna zakladac ponownie -chocby nie wiem jak
                by dobrze wygladala zwlaszcxza ze do opelka kosztuje nie wiecej niz 50zl .
                • artur_29 Re: Masz za swoje 17.01.06, 22:16
                  "No to moze byc wskazowka ,nie wiem jak jest w corsie ale moze byc przy tym
                  sporo pracy zeby sprawdzic nagrzewniczke i polaczenia.
                  Mozesz mi wiezyc ze to tez sie psuje i to dosc czesto , te chlodniczki sa
                  dosc delikatne. A uszczelki pod glowica nigdy nie mozna zakladac ponownie -
                  chocby nie wiem jak
                  by dobrze wygladala zwlaszcxza ze do opelka kosztuje nie wiecej niz 50zl ."
                  _____________
                  Dzięki, jestem juz przeczulony na punkcie uszczelki i ubytku.spore koszty
                  grzebania w tym silniku.poszukam nieszczelnosci.

        • tomi_22 Do Waskes29 17.01.06, 21:42
          Ja sie do twoich rad nie czepiam, bo zwykle sa trafne. Wiec plis, daruj sobie
          przyjemnosci...
          • waskes29 Re: Do Waskes29 17.01.06, 22:09
            tomi_22 napisał:

            > Ja sie do twoich rad nie czepiam, bo zwykle sa trafne. Wiec plis, daruj sobie
            > przyjemnosci...

            Ale ja stanolem w obronie innych bo w tym wypadku doradzili dobrze i
            nieslusznie po nich pojechales.Nic osobistego.
            Pozdrawiam.
    • artur_29 Re: po wymianie uszczelki dalej dymi... 19.01.06, 13:54
      mam chyba a wlasciwie na pewno przyczyne ubytku płynu, cieknie mi przy
      chlodnicy,mam tylko nadzieje ze na łączeniu ze chlodnica jest ok.
      • waskes29 Re: po wymianie uszczelki dalej dymi... 19.01.06, 14:58
        artur_29 napisał:

        > mam chyba a wlasciwie na pewno przyczyne ubytku płynu, cieknie mi przy
        > chlodnicy,mam tylko nadzieje ze na łączeniu ze chlodnica jest ok.

        Paradoksalnie to dobra wiadomosc dla Ciebie nawet jesli to chlodnica jest
        walnieta .Mozna ja sprobowac naprawic a w najgorszym wypadku zawsze to lepiej
        wymienic chlodnice {koszty mniejsze} niz znow rozbierac silnik.
        Zycze ci oczywiscie zeby to bylo nieszczelne laczenie i tak zapewne jest .
        • artur_29 Re: po wymianie uszczelki dalej dymi... 19.01.06, 16:38
          wlasnie to samo zakomunikowalem zonie.mianowicie ze cieknie nam samochod i
          cholernie mnie to cieszy:) ze widzialem w ktorym miejscu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka