Dodaj do ulubionych

problemy z akumulatorem

07.10.08, 10:26
W moim Golfie IV zaczal padac akumulator wiec w listopadzie 2007
kupilem nowy, Boscha o parametrach nieznacznie lepszych od
dotychczasowego. Niestety, 2 miesiace temu musialem komus pomoc
uruchomic autko - uzywalismy klemow i nazajutrz moje autko bylo
martwe... Po wielogodzinnym ladowaniu wszystko wydawalo sie wrocic
do normy ale... w zeszlym tygodniu znienacka rano zastalem w garazu
autko martwe - totalnie rozladowany akumulator (werdykt w serwisie).
Zaznaczam ze NIGDY nie pozostawiam autka niepoprzebnie na swiatlach,
radio wylacza sie po wyjeciu kluczyka samo i w zasadzie w garazu
dziala tylko alarm... Co sie zatem dzieje? bo w serwisie mi nie
uwierzono ze nie zostawilem na swiatlach... zastanawiam sie nad
wymiana tego akymulatora skoro jest na gwarancji (auto tuz po
przegladzie)... jak wyglada procedura reklamacji? Trzeba jakies
dowody ze nie dziala poprawnie? Potwierdzenie z serwisu? Bo w
serwisie nie wiedza co sie dzieje ale odradzaja wymiane
(dlaczego?)... sam juz nie wiem co robic a zima nadchodzi... Aaa no
i ponoc nie ma zwiekszonego poboru pradu... Prosze o rady!
Obserwuj wątek
    • gosia_1973r Re: problemy z akumulatorem 07.10.08, 20:24
      Najprawdopodobniej źle użyłeś klamer przy ładowaniu temu komuś akumulatora...
    • polam5 Re: problemy z akumulatorem 07.10.08, 20:58
      Mam nadzieje ze w serwisie sprawdzili Ci ze nie uszkodziles ukladu ladowania a
      takze ze komory sa pelne plynu?
      Powinni rowniez sprawdzic czy akumulator utrzymuje napiecie pod obciazeniem..
      Niestety zawsze jest ryzyko ze jak sie podlaczamy do czyjegos akumulatora to
      mozemy zniszczc swoj.. (jesli ten wyladowany ma zwarte plytki to zrobi zwarcie
      na Twoim albo iskrzenie moze znisczyc delikatne systemy ladownia.
      Nalezy wiec pamietac aby zawsze najpierw laczyc plusy akumulatorow a potem
      dopiero (-) jednego do masy drugiego auta (aby nie bylo iskrzenia na
      akumulatorze jako ze opary moga spowodowac wybuch)

      • qwerty88 Re: problemy z akumulatorem 07.10.08, 21:11
        Dziekuje za odpowiedzi. Podejrzewam ze w serwisie sprawdzono jedynie
        pobor pradu i napiecie pod obciazeniem. Uszkodzony uklad ladowania?
        Czy mozliwe aby uszkodzony funkcjonowal w zasadzie na codzien ok a
        czasem znienacka przestawal calkowicie ladowac (przez noc)? Niestety
        temat jest mi zupelnie obcy wiec prosze o komentarz... Rozumiem ze
        jesli by to bylo uszkodzenie tego ukladu to reklamacja nie zostanie
        przyjeta i akumulator zasadzie nadaje sie do wyrzucenia?
        • polam5 Re: problemy z akumulatorem 07.10.08, 21:40
          Uszkodzony uklad ladowania to najczesciej uszkodzona dioda w mostku prostownika
          na alternatorze i akumulator wogole nie bedzie ladowany. Proste sprawdzenie to
          padlaczenie voltomierza na klemy akumulatora - przy wylaczonym aucie zwykle jest
          ok 11.5 - 12V. Przy wlaczonym silniku i na wolnych obrotach - moze podskoczyc
          troszeczke do ok 12.5- 13V V ale po przygazowaniu np do 2000 obr napiecie
          podskoczy do blisko albo ponad 14V - znaczy to ze alternator laduje....jesli nie
          to uklad ladowania walniety. JEsli akumulkator pracuje na codzien i tylko sie
          szybko wyladowuje w garazu to moze brakowac plynu albo po prostu jest niesprawny
          (plytki zasiarczone?). Niestety nie moge nic powiedziec na temat zwrotow
          poniewaz nie mieszkam w PL a u nas przyjmuja i wymieniaja wszystko bez zadawania
          zbednych pytan - chyba ze sie przyniesie w kawalkach... Zdarzalo mi sie ze
          akumulator z 3-4 letnia gwarancja wysiadal po 2 latach (ale to rzadkosc bo
          zwykle zyja dluzej niz moge zapamietac kiedy byl kupiony) - i byc moze moglbym
          dostac jakis procent wartosci z powrotem ale zwykle kupowalem gdzie indziej albo
          nie mialem rachunkow a ceny nowych nie sa w koncu wysokie ($50 -70). Cokolwiek
          bedzie to moim zdaniem nalezy go wymienic bo akumulator ktory systematycznie sie
          wyladowuje ma male szanse aby go utrzymac przy zyciu na dluzej.
          • qwerty88 Re: problemy z akumulatorem 08.10.08, 08:29
            dziekuje... u mnie 2-krotnie akumulator tak mnie zaskoczyl. Po
            tamtym ladowaniu klemami pierwszy raz (rozladowal sie w nocy ale nie
            do zera chociaz prawieze) no i ostatnio (calkowicie do zera) - teraz
            znowu dziala calkiem OK. Poczekam do 3-ciego razu... a pozniej
            sprobuje wymienic. W ogole nie rozumiem tego serwisu. Moje prosby o
            gruntowne i szczegolowe sprawdzenie zbyl twierdzac brakiem potrzeby
            bo MUSIALEM zostawic na swiatlach (a nie ma takiej mozliwosci gdyz
            do garazu zjechalem jak bylo ciemno i kazde swiatlo byloby
            widziane). Nie chcialem juz rozszerzac tego watku ale tak naprawde
            bylem w 2 serwisach - ponoc najlepszych w mojej "wsi"... reakcje
            byly podobne. Zmowa? Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.
            • anmar123 Re: problemy z akumulatorem 08.10.08, 09:41
              Miałem/mam problem z akumulatorem CentraPlus. Też mi się rozładowywał przez alarm. Okazało się, że za słabo był ładowany - niesprawny regulator w alternatorze. W czasie doładowywania z prostownika w domu zobaczyłem, że w jednej celi elektrolit robi się mętny co jest objawem wykruszania się masy czynnej z płyt. Ponieważ jest na gwarancji zaniosłem do sprzedawcy. Po dwóch tygodniach dostałem z powrotem ten sam z opisem badań. A były robione tylko badania prądu wyładowania pod obciążeniem. Nie było badań/oględzin elektrolitu.
              Ponieważ wymieniłem regulator alternatora i odłączyłem alarm nie następuje tak szybkie rozładowanie więc dałem sobie spokój z dalszymi reklamacjami. Nowy aku centra plus kosztuje poniżej 200PLN. Ma gwarancję na dwa lata a wytrzymuje co najmniej cztery.
      • karburatorek Re: problemy z akumulatorem 30.10.08, 00:23
        >Nalezy wiec pamietac aby zawsze najpierw laczyc plusy akumulatorow a potem dopiero (-) jednego do masy drugiego auta (aby nie bylo iskrzenia na akumulatorze jako ze opary moga spowodowac wybuch)

        ALE JAJCA... Sam to wymyśliłeś?? :)))))

        • polam5 Re: problemy z akumulatorem 31.10.08, 18:08
          Alez skad ...wiadomo ze to oczywiste ale zawsze warto przymomniec rowniez i to.
          Czyzbys Ty o tym nie wiedzial?
          • karburatorek Re: problemy z akumulatorem 05.11.08, 01:14
            Ze względów elektrycznych jest OBOJĘTNE, czy ostatnim przewodem
            łączonym będzie plus czy minus - będzie to przewód ZAMYKAJĄCY OBWÓD
            ELEKTRYCZNY. W obu przypadkach wzbudzi się ten sam prąd i powstanie
            (ewentualnie) taka sama iskra.
            To, co piszesz to tzw. "mądrości ludowe" :)
            • crannmer Niebezpieczna polwiedza 05.11.08, 07:59
              karburatorek napisał:
              > W obu przypadkach wzbudzi się ten sam prąd i powstanie
              > (ewentualnie) taka sama iskra.

              Ale nie jest obojetne, czy ta iskra powstanie w bezposredniej bliskosci miejsc,
              z ktorych ulatnia sie wodor, czy tez kilkadziesiat centymetrow dalej.

              > To, co piszesz to tzw. "mądrości ludowe" :)

              To, co piszesz, to niebezpieczna polwiedza.
              • celicaman Re: Niebezpieczna polwiedza 06.11.08, 10:16
                > Ale nie jest obojetne, czy ta iskra powstanie w bezposredniej
                > bliskosci miejsc, z ktorych ulatnia sie wodor, czy tez
                > kilkadziesiat centymetrow dalej.
                Lekko przeginasz. Akumulator to nie jest nieszczelna butla z
                wodorem. Wodór wydziela sie w nim tylko podczas ładowania. W dwóch
                autach z wyłączonymi silnikami i podniesionymi maskami ilosci wodoru
                wokół akumulatorów sa znikome i nie ma najmniejszej szansy żeby ten
                wodór zapalić. Czyli przy podłaczaniu kabli o wodorze mozna
                zapomnieć. Po odpaleniu aut zaczyna się wprawdzie wydzielac wodór,
                ale zanim wydziali się jego tyle, zeby mógł ekslpodować, kable już
                dawno są odłaczone. Tym bardziej, że przy podniesionej masce wodór
                szybko ulatuje w górę. Gdyby ryzyko wybuchu było duże, to pełno by
                było leżących w przydroznych rowach urwanych masek od aut . Samochód
                na szczęście to nie warsztat wózków akumulatorowych, gdzie często
                ładuje sie całe metry kwadratowe akumulatorów. I przy braku
                wentylacji może się zebrać pod sufitem ilośc wodoru zdolna do
                ekslozji. Powód dla którego zaleca sie najpierw podpinac plus podał
                Staszek. Przypadkowe dotkniecie kabla plusowego gdy minus jest
                podłączony daje zwarcie akumulatora. To po pierwsze jest mocno
                niezdrowe dla baterii. Po drugie moze uszkodzic elektronikę. Po
                trzecie łuk elektryczny może nawet spowodować oparzenie. Ale z
                wodorem nie ma nic wspólnego.
            • staszek585 Do Karburatorka 05.11.08, 09:50
              Ze względów elektrycznych to oczywiście masz rację, ważne co zamyka obwód.
              Ale nie wziąłeś pod uwagę innej sprawy. I też wynikającej ze względów
              elektrycznych. Plus w samochodzie to jeden mały, najczęściej okrągły "słupek" na
              akumulatorze. Minus to słupek, ale i cały samochód, a konkretnie wszystkie jego
              metalowe, nieosłonięte części.
              W co łatwiej trafić? A tym samym spowodować przypadkowe połączenie?
              Oczywiście w coś metalowego w samochodzie, no nie?
              I właśnie z tego, praktycznego powodu, dobra rada kolegi: najpierw podłącz
              przewód łączący plus z plusem. Nawet jak Ci spadnie, jak się pomylisz to nic się
              nie stanie, bo obwód się nie zamknie. A jak upewnisz się, ze prawidłowo
              podłączyłeś to weź się za drugi przewód.
              I też, ze względów bezpieczeństwa, radzi się, aby łączyć go nie bezpośrednio z
              ujemnym biegunem akumulatora drugiego pojazdu, ale z jego "masą". Ze względów
              elektrycznych nie ma to znaczenia.
              Ze względów bezpieczeństwa, owszem ma.
              Dlaczego? Bo iskrzenie na biegunie akumulatora łatwiej może spowodować wybuch
              niż podobne iskrzenie, ale daleko od akumulatora.
              A pewnie się zgodzisz, że przy zamykaniu obwodu iskrzenie może się zdarzyć?
    • fredoo Re: problemy z akumulatorem 08.10.08, 13:06
      Sprawdzić można samemu bo w serwisach najczęściej nie mają o tym
      pojęcia. Kupujemy w supermarkecie chiński miernik uniwersalny za 15zł
      Voltomierz na zakresie DC należy podłączyć na klemy i uruchomić
      silnik.Przy lekkim dodaniu gazu napięcie powinno przekraczać
      14v.Następnie włączamy światła i coś jeszcze np.tylną szybę i
      sprawdzamy ponownie.Napięcie powinno być takie samo lub niewiele
      mniejsze. Jeśli jest mniejsze niż 12.5v przy obr. 2000 to alternator.
      Jeśli jest ok. to akumulator lub coś go rozładowuje na postoju.
      Aby sprawdzić aku należy na w pełni naładowanym włączyć wszystkie
      możliwe obciążenia przy wyłączonym silniku i mierzyć
      napięcie.Powinno spaść do ok.12v i utrzymywać się bez zmiany przez
      conajmniej 10 mnin. Jak wcześniej spadnie do 11v to akumulator padł.
      • polam5 Re: problemy z akumulatorem 08.10.08, 19:34
        Rownie dobrym testem jest sprawdzenie napiecie w momencie zapalania - kiedy
        rozrusznik kreci. W dobrym akumulatorze napiecie nigdy nie spadnie ponizej 10.5
        V a w zlych zwykle spada do ok 9V albo mniej.
        Jesli sie ma miernik to sa one zwykle na zakres napieciwy i pradowy. Napiecie
        mierzy sie rownolegle - tzn podlacza do klem - plus miernika do plusa akumul a
        minus do minusa. Abyt zmierzyc czy auto rozladowuje akumulatopr na postoju (moze
        byc np jakies zwarcie albo kotrys wylacznik nie pracuje i moze sie np ciagle
        swiecic swaitlo w bagazniku) nalecy odczepic kabel od klemy (-) a nastepnie
        podlaczyc miernik (przelaczony na mierzenie pradu) szeregowo tzn Minusowy
        kabelek miernika do (-) na akumulatorze a plusowy kalbelek miernika do
        odlaczonego kabla albo masy i zobaczyc czy plynie jakis prad. W nowych
        samochodach moze troszke plynac jako ze jest tam elektronika krora monitoruje
        rozne uklady jak np alarm czy zamykanie drzwi ale to powinno byc rzedu kilku czy
        najwyzej kilkudziesieciu miliapmerow (mA) Jesli pobiera np 100 mA to przy
        akumulatorze ktory ma pojemnosc 60AH bateria wyladuje sie zupelnie po 600
        godzinach....albo straci 10% po 15 godzinach.
        • karburatorek Re: problemy z akumulatorem 08.11.08, 21:12
          polam5 napisał:

          > Rownie dobrym testem jest sprawdzenie napiecie w momencie zapalania
          - kiedy
          > rozrusznik kreci. W dobrym akumulatorze napiecie nigdy nie spadnie
          ponizej 10.5
          > V a w zlych zwykle spada do ok 9V albo mniej.

          Co będzie, jak zacierają się tulejki ślizgowe w rozruszniku?
          Przecież rozrusznik będzie w takim przypadku pobierał znacznie więcej
          prądu, co spowoduje zwiększony spadek napięcia. Czy to znaczy, że
          akumulator jest zły i muszę go wymienić???
          Dziwaczne rzeczy wypisujecie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka