gamp69
03.01.09, 12:51
Mechanicy (byłem u kilku) rozkładają ręce. Podczas jazdy coś
niemiłosiernie stuka w prawym tylnym kole lub jego okolicach. Nie ma
znaczenia czy jadę wolno czy szybko i czy po bardzo nierównej drodze
czy "normalnej". Amortyzatory wymienione 1,5 roku temu (mają
przejechane ok. 15 tys.) sprężyny przy amortyzatorach i kielichy (to
określenie mechanika) wyjęte, odrdzewione i nasmarowane. Hamulce
wymienione i sprawne. Jeszcze kilka dni i dostanę szału od tego
stukania. Śruby mocujące dokręcone. Na szarpakach nic nie wyszło.
Jeszcze trochę i matizek skończy żywot na jakiejś ścianie...